 |
|
i będę kiedyś piękna, niezależna. będę mieszkać w mieście k. spacerować po nim w dużych przeciwsłonecznych okularach, śpieszyć się w tylko mi wiadome miejsce, czytać książki w tramwajach, kupować za drobne tulipany do mieszkania i stare książki za grosze. w domu będzie czekać na mnie mała kotka. niedaleko zamieszka t. będziemy do siebie wpadać, rzucać się popcornem, żartować. na półkach w moim domu będą ustawione tomiki z poezją - moich ulubionych autorów, płyty które będę włączać siedząc w wielkim fotelu z dobrą kawą. wiem, że tak będzie. póki co, mogę czuć się jedynie jak stara - malutka, z planami na przyszłość, nieco różniąca się od znajomych, z dziwną pustką wewnątrz siebie.
|
|
 |
|
„kiedyś uważał, że wiele wie o kobietach. a teraz nagle poczuł, że nic nie wie o tej jedynej, o której chciał wiedzieć wszystko.” / net
|
|
 |
|
Prawdziwie kochamy, gdy doceniamy charakter, nie wygląd.
|
|
 |
|
od tamtego zdarzenia miała taką tendencję do życia na maksa .
|
|
 |
|
Lek nie uleczy zmyślonej choroby, a wódka nie uleczy prawdziwego smutku.
|
|
 |
|
Czasami, gdy Go widzę, czuję się, jak alkoholiczka po odwyku na widok butelki wódki...
|
|
 |
|
- Jesteś irytująca. - Zamierzałam być słodka, ale irytująca jest jeszcze lepsze.
|
|
 |
|
-Marzysz czasami? -marzę -o czym? -o górze żelków.! -Aha.:( -Ale o tym marzę czasami,o tobie marze cały czas.!
|
|
 |
|
cóż, uwielbiam sposób, w jaki się porozumiewamy twój wzrok zatrzymuje się na śmiesznym kształcie mych ustposłuchajmy co teraz o mnie sądziszale, kochanie, nie podnoś wzrokuniebo właśnie spada. / net
|
|
 |
|
pomyślałam dzisiaj, że właśnie tak to powinno wyglądać, kupujesz bilet, wsiadasz do pociągu i jesteś na drugim końcu polski, jesteś w zupełnie innym miejscu, czasie, możliwe nawet, że jesteś zupełnie inną osobą. ' / net
|
|
 |
|
wczoraj gdzieś pod powiekami czułam zbierające się łzy, co za koszmarna scena, co za sentymentalizm, prawie nie móc się opanować przed wybuchnięciem płaczem, zaciskając zęby w towarzystwie faceta, któremu jak nikomu innemu chce się pokazać, że jest tak zajebiście fajnie. / net
|
|
 |
|
czasem wszystko się zamazuje, rozpływa. zupełnie jak tusz po policzku na dzisiejszym deszczu. dziwna mgła osnuwa wszystko, co do tej pory było ważne, nasze cele. widzimy tylko ten kawałek chodnika na którym stoimy. to co jest za nami czai się niewyraźnie we wspomnieniach. a to co przed nami? do czego dążymy? nie widać nic. moment, w którym nie wiemy co właściwie robimy. chwile spędzone z kubkiem ciepłej herbaty słuchając e.bartosiewicz. chwile wypisywania odczuć na moblo i blogu, rozmów z przyjaciółmi i tępego patrzenia przez okno. co zrobić, jakich użyć słów żeby nikogo nie zranić? nie zranić siebie? kiedy wątpi się w rzeczy oczywiste, jak to że zagotowana przed chwilą woda jest wrząca, a nie lodowata, a ziemia krąży wokół słońca. jak to, że kochasz go i chcesz z nim być, jak to, że postępujesz dobrze tak, jak postępujesz. każdy głos sumienia milczy. to jest chwila dla ciebie. na zatrzymanie się i przeanalizowanie całego życia. krok po kroku. bo może jednak coś robimy źle? samotność.
|
|
|
|