 |
|
Nigdy nie przepadałam za cwaniaczkami, myślącymi, że są panami świata. Los sprawił, że zakochałam się w jednym z najgorszych cwaniaków w okolicy. I wiesz co nie wyobrażam sobie teraz życia bez niego i właśnie to cwaniactko kocham w nim najbardziej.
|
|
 |
|
Pewnego dnia stałam na przystanku czekając, aż będe mogła wejść do autobusu, którym codziennie jeździłam do szkoły. Gdy już miałam postawić nogę na schodku poczułam uderzenie w tył głowy, odwróciłam się i zobaczyłam grupkę chłopców rzucających się śnieżkami. Ty podbiegłeś do mnie i z przejęciem w głosie pytałeś chaotycznie czy nic mi się nie stało i cały czas przepraszałeś. Gdy wkońcu udało mi się wejść do autobusu i zająć miejsce, włożyłam słuchawki, zamknęłam oczy i słuchałam muzyki, gdy nagle poczułam czyjś oddech. Otworzyłam oczy i to byłeś ty. Siedziałeś obok mnie patrząc mi prosto w oczy i po raz kolejny przepraszając, za tą śnieżke. Zaczeliśmy rozmawiać na początku tak ogólnie o sobie, o szkole, znajomych. Okazało się, że mamy razem wiele wspólnego. Od tego dnia codziennie siadałes obok mnie w autobusie i cała drogę rozmawialiśmy. Miałam wrażenie jakbym Cię znała całe życie... Kto by pomyślał, zaczeło się od głupiej śnieżki, a skończyło na wielkiej miłości, która trwa do dziś.
|
|
 |
|
Lubie kolor twoich oczu, to jak marszczysz brwi gdy jesteś na mnie wkurzony. Twoja niesforną grzywkę opadającą na czoło, dołeczki gdy się uśmiechasz, twoje długie kościste palce delikatnie dotykające mojej dłoni, twój głos, twoje gesty. Szkoda, że tak naprawdę się nie poznaliśmy... Że ty nie istniejesz...
|
|
 |
|
Chodź ze mną! Sprubujemy złapać świecące kryształki w śniegu:)
|
|
 |
|
usiadłam i objęłam głowę rękami , marzyłam , żeby ja odkręcić , położyć na podłodze przed sobą i dać jej takiego kopa , żeby się odchrzaniła i poleciała , gdzie pieprz rośnie , i żebym jej nigdy nie mogła odnaleźć / {
kamecha
|
|
 |
|
Dlaczego to jest takie skomplikowane.? To całe pierniczone życie.. Odkąd tylko pamiętam zawsze coś było nie tak.. z wiekiem wszystko się nasilało.. aż w tej chwili nie mogę wytrzymać sama ze sobą.. o to chodziło..? żebym musiała walczyć z samą sobą nie mogąc znieść swojego zachowania i wyglądu.. No tym to polega.? Powolne wykańczanie się samej.. To nie jest fajne.. tym bardziej, że nie mogę sobie już z tym poradzić..
|
|
 |
|
A ja znów uwierzę gdy napiszesz, że jestem najważniejsza.. a potem będziesz mnie olewał.. I znów będę się zastanawiać co źle zrobiłam.. będę płakać i się zadręczać.. bo przecież daje z siebie wszystko.. Ale może to dla Ciebie za mało.. może cała ja, po prostu nie starczam.?
|
|
 |
|
- Czemu się śmiejesz.. przecież niedawno płakałaś a wydaje mi się, że nic się nie polepszyło.. a wręcz przeciwnie..
- Bo wiesz.. gdy człowiek jest tak skrzywdzony i bezsilny .. zostaje mu tylko śmiech.. nie z radości .. raczej z żalu.. tęsknoty za czymś pięknym.. to taki krzyk bezsilności.. Kiedy nie masz już nic.
|
|
 |
|
Wiesz co.? Powiem to. Mam DOŚĆ.! Poddaje się, psuje czy jak to tam nazwiesz.. będę robiła wszystko co tylko mogę.. aby zapomnieć o moim uczuciu do Ciebie.. bo wiesz.. mówią, że miłość jest piękna.. nie w każdym przypadku.. Ja nie daje rady wytrzymać tej niepewności.. tego wszystkiego.. JA potrzebuje stabilizacji czegoś na czym będę mogła polegać.. I mimo tego co teraz pisze wiem.. że nie raz będę chciała dać nam szanse.. Kompletnie nie widząc w tym sensu..
|
|
 |
|
ej sorry, ale...patrząc na Twoją nową dziewczynę mam ochotę wysłać smsa o treści "Pomagam".
|
|
 |
|
Ciepły Dreszcz przebiegł przez moje ciało , Tylko dlatego że opuszkiem palca przejechałeś po mojej dłoni .
|
|
 |
|
Wiedziałam że prędzej czy później się zakocham . Ale że tak niespodziewanie ? W osobie na którą bym zwyczajnie nigdy nie spojrzała ? Niesamowite są soczewki miłości , dają zupełnie inny widok na świat , wyostrzają to czego dawniej nie widziałam .
|
|
|
|