 |
|
Nigdy nie dowiesz się jak to jest mnie kochać, bo mnie się nie da. Jestem nieznośna, marudna, uparta i ciężko ze mną wytrzymać. Ciągle się sprzeczam i dokładam swoje trzy grosze do rozmowy. Nigdy nie dowiesz się jak to jest mnie przytulić, bo nie byłoby Cię tak naprawdę stać na to. Możesz tylko sobie wyobrażać jaka jestem i jak wyglądają moje oczy, gdy pozwolę komuś przeniknąć przez swoje serce.Poradzisz sobie z tym, że mam rację? Wiesz, chcę Cię poznać, wiedzieć co ukrywasz za tym grubym murem który ochrania Twoją duszę. Chcę wiedzieć jak zachowujesz się w danych sytuacjach, jak radzisz sobie z życiem, jak wytrzymujesz ze mną. Nie ważne jakie karty zostaną nam przydzielone i jak los nas potraktuje. Chciałabym w końcu by ktoś poznał moją prawdziwą osobowość i wnętrze. Chciałabym poznać prawdziwego Ciebie, tą osobę, którą jesteś, gdy nikt inny nie patrzy. Pozwolisz mi na to?/ mirandax
|
|
 |
|
Przede mną wiele poważnych wyborów. Nie chcę żadnych żałować, jednak, kiedy mam podjąć jakąkolwiek decyzję, zżera mnie to od środka. Jednak nie to jest najgorsze. Najgorszym jest fakt, że zawsze żałuję każdej podjętej decyzji. To efekt mojej koszmarnej intuicji? A może to głupota? Nie wykluczone, że to jedno i drugie. Ale czy warto jest cokolwiek robić? Lepiej jest tonąć i odbić się od dna, albo zacząć walczyć, nawet jeżeli za jakiś czas mielibyśmy dotknąć powierzchni stopami? Już nie wiem. Świat jest przecież piękny, ale tylko do czasu, póki słońce nie zniknie całkowicie za chmurami, a Ty zostaniesz całkiem sam. [itgetsbetter]
|
|
 |
|
Co czujesz, gdy przegrywasz walkę? Wstyd, bo przecież wszystko co zrobiłaś, mogłaś wykonać sto razy lepiej. Zawód, bo tak bardzo wierzyłaś w swoje umiejętności. Złość, bo gdzieś głęboko coś rozdziera Cię na kawałki i krzyczy, że jesteś słaba. Zazdrość, bo przecież chciałabyś być na miejscu zwycięzcy, po to tutaj jesteś. Schodzisz ze sceny, otrzymujesz gratulacje, oklaski i podziękowania. Uśmiechasz się wymuszenie. Później siadasz i prowadzisz wewnętrzną walkę ze sobą. Po co? Podnieś głowę i otrzyj łzy. Napraw błędy i wracaj na scenę. Przecież potrafisz. Dasz radę. Jesteś tu po to, aby walczyć. Nazwij siebie zwycięzcą, a później się nim stań. Zbyt trudne? Nie przesadzaj. Po prostu uwierz w siebie. [ itgetsbetter ]
|
|
 |
|
Myślałam,że na świecie nie istnieje nic gorszego od chęci posiadania drugiego człowieka na wyłączność,to egoistyczne zgarnięcie wszystkich milimetrów do swoich ramion i usilne bronienie by przypadkiem nikt nie mógł nazwać go swoim światem,bo przecież jest Twój,kochasz go i nie pozwolisz by miała go inna.Myślałam,że nie ma nic gorszego od tęsknoty za kimś kogo całym sercem kochasz, myślenia wieczorami i martwienia się czy jest bezpieczny,czy jest sam,dlaczego nie dzwoni,to udręka przed zamknięciem powiek kiedy nawet ulubiony kawałek nie jest w stanie cię uśpić i myślałam,że to wszystko co może w jakikolwiek zaboleć.Posłuchaj nie tęsknij,nie pragnij,nie krzycz o miłości,czasem odwróć się do niego plecami tupnij nogą,nie odpisuj przez kilka godzin,niech i On się pomartwi,bądź stanowcza i nie pokazuj,że zależy Ci bardziej,bo stracisz serce nie zauważając,to jest najgorsze, gorsze niż śmierć,bo jemu oddasz wszystko,a w końcu przecież odejdzie.
|
|
 |
|
Jestem trochę zmęczona tym wszystkim, co zdarzyło się w ciągu ostatnich miesięcy. Chyba mam już w zapasie zbyt mało sił, by znaleźć coś, co pomoże mi odpocząć. Chyba naprawdę muszę zrobić sobie przerwę. Poukładać zagubione myśli, rozognić stłumione uczucia, wypowiedzieć przemilczane słowa. Muszę przezwyciężyć wszystkie lęki, które dręczą mnie, gdziekolwiek nie zawędrują moje szare komórki. Czasami boję się wyjątkowo mocno. Nie wiem czemu. Może strach drażni zbyt czułe nerwy, może moje ciało nie potrafi już bronić się przed tak mocnym atakiem. Wydaje mi się, że powinnam już zacząć regenerować siły. Jestem zbyt ospała, powolna i leniwa. Czasami nie chce mi się nawet ruszyć powieką. I patrzę tępo przed siebie, nie widząc szczęścia i smutku. Tylko ślepa uliczka, która prowadzi donikąd. Chciałabym już trochę odpocząć od tego wszystkiego. Tylko trochę, na tyle, by mieć choćby ledwo zauważalny zapas siły i wigoru. Chciałabym już trochę ożyć. /black-lips
|
|
 |
|
Wylewa się ze mnie tyle bólu, tyle strachu i rozpaczy. Nijak nie umiem sobie wytłumaczyć skąd we mnie tyle złego. Dlaczego mam tak dużo złych myśli, uczuć, wspomnień? Jakie jest źródło mojej straszliwej boleści, którą zatruwam się jak, gdybym wdychała ją w najczystszym powietrzu. Bo to, co czyste jest najbardziej brudne, a ton co żywe, najbardziej umarłe. Jestem tak bardzo żywa w oczach innych, tak bardzo niecierpiąca. Ludzkie oko jest na tyle niedoskonałe, że nie potrafi odróżnić życia od śmierci, szczęścia od tragedii. Wypływa ze mnie tak dużo niepocałowanych miejsc, niewyznanych miłości, niespełnionych marzeń. Nikt nie zdoła zobaczyć tego, co płynie drogami mojej duszy. Moje wnętrze jest przepełnione tym, co uśmierci nawet nieumarłych. Pływam w swoim bólu. Tonę w nim. [itgetsbetter]
|
|
 |
|
Nie, nie urodziłam się jako wzorzec, bo nie jestem kimś kogo warto naśladować a tym bardziej brać jakiś przykład. Nie, nie warto iść w moje ślady bo to doprowadzi jedynie do zatracenia własnej osobowości i tych resztek pozytywnego charakteru. Nie nadaję się na przywódcę, nie słuchajcie mnie i nie podążajcie moimi śladami, bo poprowadzę Was na skraj przepaści. Nie jestem kimś sławnym, każdy kto mnie zna, orientuje się jedynie w tym jak wiele błędów popełniłam i rozszyfrował ile zła siedzi w mojej duszy i widział w oczach ciemność która znalazła ujście. Jestem przeciwieństwem bezczynności i dobra. Jestem przeciwieństwem każdego człowieka, którego pragniesz poznać. [itgetsbetter]
|
|
 |
|
Nadal staram się zrozumieć jakie to uczucie ruszyć dalej i rozpocząć nowe życie. Chcę pozbyć się stanu w którym moje usta się poruszają a umysł umarł. Czasami nawet nie zdaję sobie sprawy z tego jakie słowa wypowiadam, bo nie kontroluję tego co mówię. Najtrudniejszą częścią zakończenia pewnego etapu jest rozpoczęcie czegoś nowego. A wszystko czego teraz potrzebuję by odzyskać władzę to wymiana obecnego trwania na coś nowego, opartego na czymś czego nie mam. Nigdy nie chciałam, żeby moje czyny posuwały się tak daleko jak właśnie doszły. Moja głupota sięgnęła szczytu idiotyzmu. Zbyt wiele się zmienia w ciągu sekundy tylko z mojej winy i braku odpowiedzialności. Chcę zapomnieć, chcę się zmienić, chcę nauczyć się przepraszać i wybaczać. Może wiele będzie mnie kosztowała zmiana moich norm i standardów to sądzę, ze warto. A sklejając to wszystko w całość pozostaje pytanie, od czego zacząć? [mirandax]
|
|
 |
|
Lubimy cofać się do chwil, które w jakiś sposób były dla nas dobre. Lubimy wracać do miejsc, gdzie spotkało nas coś dobrego, gdzie poznaliśmy kogoś, kto z czasem stał się dla nas kimś więcej, kimś naprawdę ważnym. Lubimy te powroty, może dlatego, że wciąż mamy nadzieję, że ktoś lub coś jeszcze na nas tam czeka. [itgetsbetter]
|
|
 |
|
Kochasz kogoś, ale boisz się mu o tym powiedzieć? Obawiasz się jego reakcji? Późniejszego zachowania? Tego co powie? Co pomyśli? Na jego widok mocniej bije Ci serce? Rozmawiasz z Nim i czujesz, że mogłabyś tak przez całą wieczność? Pragniesz Go mieć na co dzień? W każdej sekundzie obok? Nie rezygnuj. I nie obawiaj się przyszłości. Spójrz mu w oczy i powiedz to. Nawet jeśli miałby wyśmiać Cię w twarz. Powiedz to i zatrzymaj na chwilę czas. Poczuj tą miłość i za chwilę wyrzuć ją z siebie w formie słów. Zrób cokolwiek, ale pozwól temu uczuciu wyjść na świat. Nie zniechęcaj się. Nie załamuj. Spójrz w lustro i zobacz jaka jesteś piękna. Uśmiechnij się i zrozum, że On nie ma pojęcia, co właśnie traci. [itgetsbetter]
|
|
 |
|
Depresja jest oznaką słabości. Ludzkiego nieradzenia sobie z problemami. Brakiem osoby, która mogłaby wesprzeć w tych trudnych momentach życia. Nadmiarem złych myśli... Depresja jest słabością. A ze słabościami należy walczyć. [itgetsbetter]
|
|
 |
|
Zrób rachunek sumienia. Zastanów się, ile osób zraniłeś i ile przez Ciebie cierpiało. To największa porażka życiowa. Ranić potrafią nawet słowa, zwykłe, nieprzemyślane słowa i decyzje. A teraz odpowiedz sobie na pytanie: warto?
|
|
|
|