 |
|
Czuję potwornego kaca... może tego zwykłego zdołałabym przeżyć, ale ten moralny mnie dobija...
Zrobiłam rzecz straszną... ale przecież ludzie robią straszne rzeczy... Czułam się wolna wiedziałam że mogę całować cię bez opamiętania wiedziałam że mogę zdjąć twoją czarną koszule, wiedziałam że mogę rozpiąć Ci pasek od spodni... Chociaż tak naprawdę nie mogłam... Mam problem...Czasem zdarza się że nie określa nas wygląd czy inteligencja... często określa nas pożądanie, wewnętrzny bunt. Dopiero przy Tobie poczułam jak okropnie się czuję... była to cudowna noc, a zarazem jedna z tych które uwalniają moje demony... Zostałam ukształtowana i ułożona przez świat i otoczenie, a Ty sprawiłeś że chce być mną sprzed kilku lat, chcę palić tanie papierosy, pić wódkę nie koniak, chcę chodzić w poobcieranych dżinsach a nie w sukienkach największych projektantów. Byłam pewna że jestem na szczycie,a Ty całym sobą uświadomiłeś mi że jestem na dnia.
|
|
 |
|
nie tęsknię za Tobą. Tęsknię za latem, letnimi rozmowami z Tobą, podczas gdy delektowałam się truskawkami, za Twoim zapachem, mocnym objęciem, czułym i porywczym spojrzeniem. ale nie za Tobą. nie za Twoim [skurwysyńskim] charakterem.
|
|
 |
|
oh, jakie to jest zabawne, że około 65% wpisów na moblo jest wziętych z fotoblogów cytatowych i opisowych :D
|
|
 |
|
Uwierz mi że kocham Cię bardziej niż kogokolwiek innego... może wcale tego nie czujesz ale tak jest.
Gdybym kochała Cię po prostu już dawno byłbyś tylko moim byłym, który nic nie znaczy... Szarym chłopczykiem zaczynającym "nowe życie"
A ponieważ "Kocham Cię" - choć do końca nie wiem co to znaczy - wciąż jesteś, możesz przychodzić do mnie kiedy chcesz, możesz mnie przytulić kiedy proszę, możesz doprowadzić mnie do łez, a nie robisz tego. Dlatego zastanów się... Chcesz być moim chłopakiem przez chwilę, czy przyjacielem przez resztę życia...
|
|
 |
|
aaagggrrrhhhh ! fuck the system !
|
|
 |
|
Nie mów mi o szkodliwości palenia, bo jesteś jedną z tych osób których imię mam wygrawerowane na papierosie...
|
|
 |
|
wolę być sama ze sobą niż z sama z kimś
|
|
 |
|
Czasem uzależniamy się od marzeń, marzymy o rzeczach wielkich i małych, marzymy o śnie i o przebudzeniu, marzymy o dniu i o nocy, marzymy o pocałunku i pieszczotach. Marzymy uzależniamy się nie od samego "marzenia" jako czynności, a nie od wyimaginowanego obrazu w naszej wyobraźni. I chyba o to właśnie chodzi. Jeżeli marzylibyśmy o czymkolwiek następnie to realizowali i określali to końcem marzenia. stałoby się to zwyczajnym procesem, celem, poprzeczką. Tutaj chodzi o coś więcej, chodzi o sens wstawania rano, i o możliwość położenia się wieczorem
A co jeśli nie chodzi aby mieć marzenia, ale żeby móc marzyć ?
|
|
 |
|
Wszyscy pamiętamy z dzieciństwa opowieści do poduszki... O buciku pasującym do nogi Kopciuszka żabie, która zamienia się w księcia Śpiącej Królewnie przebudzonej pocałunkiem Dawno, dawno temu...i Żyli długo i szczęśliwie.. Baśniowe opowieści, uplecione z marzeń. Problem w tym że bajki nie zdarzają się w rzeczywistości To inne historie, które zaczynają się w burzliwą noc a kończą więznąc w gardle to raczej koszmary zawsze stają się realne...
|
|
 |
|
Snujemy plany, planujemy, układamy najróżniejsze scenariusze, kupując kwiatka myślimy - będzie idealny do naszego domu. Kupując nową bluzkę myślimy - będę mu się w niej podobać. I nagle wszystko się kończy, przechodzimy traumę, przestajemy planować i najważniejszym staje się do aby dożyć do następnego wschodu słońca. Dopóki dopóty nie pojawi się ktoś dla kogo zaczniemy planować
|
|
|
|