 |
|
Siedzisz w ciemnym pokoju, na łóżku z laptopem i słuchawkami na uszach z których leci twoja ulubiona nuta. Przeglądasz jego zdjęcia i myślisz o chwilach, które minęły i z pewnością już nie wrócą. Im więcej myślisz o tym, tym bardziej tracisz humor i masz łzy w oczach. Zastanawiasz się, co zrobić żeby było lepiej, ale wiesz, że sama nie dasz rady. To musi działać również w drugą stronę. Zastanawiasz się co teraz robi, z kim jest. Przecież dziś jest jego dzień.
|
|
 |
|
dopalał fajkę, więc wstał mimowolnie i strzepał piasek z jeansów. - kiedy zobaczyłem Cię tu pierwszy raz, z tamtą kuzynką, uśmiechniętą, tak cudowną, wiesz co pomyślałem? że się zabawię. kurewsko. zabawię się Tobą, po czym odejdę. - zaśmiał się. - wydawałaś mi się zupełnie nieszkodliwa. delikatna. do zranienia. - mruknął posyłając mi uśmiech, po czym nachylił się i musnął moje wargi. - um, miło wiedzieć. - rzuciłam w odpowiedzi niechętnie naciągając mocniej bluzę na dłonie. pomógł mi wstać. - jak się okazało, podstępna żmija z Ciebie. ukradłaś mi serce, głupku. - wyznał obejmując mnie ramieniem, na co mocniej do Niego przylgnęłam. pociągnął mnie w stronę powrotną. - jak chcesz to Ci oddam. - spojrzał na mnie z góry. - cudnie mi tak, wiesz.
|
|
 |
|
wszystko kiedyś minie, kiedyś się skończy, kiedyś zniknie.. i choćbyś nie wiem jak bardzo się starał, nie zatrzymasz tego / net
|
|
 |
|
trzymam się, choć wciąż przesiaduję po kilka godzin pod drzwiami nasłuchując Jego powrotu. wieczorem sprawdzam komórkę, wiadomości, połączenia, cokolwiek, szukam odznak życia. przeglądam wspólne zdjęcia, zarzucam w głośnikach nasze ulubione bity. co sobotę bezczynnie siedzę opierając się po łóżko, w Jego koszulce. wypalam fajkę, odpalając kolejną. destrukcja uczuć, koniec wariackich popisów serca.
|
|
 |
|
Gorsze od słów jest milczenie. Zwłaszcza, gdy czekasz na jego reakcje, na to by dowiedzieć się czy on tęskni, pragnie, kocha, ale on milczy. Niewypowiedziane słowa bolą najbardziej. / eeiiuzalezniasz
|
|
 |
|
Chce tylko Ciebie , jesteś dla mnie tlenem, nadzieją na kolejne dni. Dajesz mi szczęście swoją obecnością. Chciałabym Cię spotykać codziennie. Niestety, oddzieleni od siebie próbujemy się zbliżyć kolejny raz.
|
|
 |
|
Ten świat mnie nie rozumie, czy ja nie rozumiem świata?
|
|
 |
|
Nie patrz się na mnie, jeśli oczy masz puste,
nie zobaczę w nich uczuć, ale przejrzę jak w lustrze.
|
|
 |
|
Przebacz mi za samotność, pustkę w cenie złota,
|
|
|
|