głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika sensiblesxd

Nikt nie ma pojęcia co ona tak naprawdę czuje. Nikt nie wie ile kosztuje ją  uśmiech. Nikt nie sądzi  że ta dziewczyna skrywa tak wiele.

liirycznaaterrorystka dodano: 30 sierpnia 2013

Nikt nie ma pojęcia co ona tak naprawdę czuje. Nikt nie wie ile kosztuje ją uśmiech. Nikt nie sądzi, że ta dziewczyna skrywa tak wiele.

Co mogę powiedzieć? Czy są jakieś słowa  które określą to jak nie cierpię każdej części swojego ciała? Patrzę na siebie z obrzydzeniem. Czuję do własnej siebie wstręt i wstyd. Wstyd mi za to  że dopuściłam się do takiego stanu. Chcę się zmienić. Chcę schudnąć. Tak po prostu. Niby nic  a jednak nei daje mi to spokoju. Tylko czy ja mam jeszcze silną wolę? Raczej lepszym pytaniem byłoby czy mam ją wogólę... Nie wiem  ale chcę spróbować. Czuję nutkę ekstycaji na myśl  że będe inna

liirycznaaterrorystka dodano: 21 maja 2013

Co mogę powiedzieć? Czy są jakieś słowa, które określą to jak nie cierpię każdej części swojego ciała? Patrzę na siebie z obrzydzeniem. Czuję do własnej siebie wstręt i wstyd. Wstyd mi za to, że dopuściłam się do takiego stanu. Chcę się zmienić. Chcę schudnąć. Tak po prostu. Niby nic, a jednak nei daje mi to spokoju. Tylko czy ja mam jeszcze silną wolę? Raczej lepszym pytaniem byłoby czy mam ją wogólę... Nie wiem, ale chcę spróbować. Czuję nutkę ekstycaji na myśl, że będe inna

Twoich włosów. Czuję  że moje podniecenie rośnie. Obracamy się ku sobie. Twoja twarz i moja dotyka się nosami  czuję Twój oddech  czuję Ciebie  wpadam w obłęd. Nagle słyszę Twoje ciche  mrr  do mojego ucha. Mój wzrok już dawno jest zafascynowany Twoją osobą  a to co teraz czuję to najpiękniejszy moment w moim życiu  który trwa jeszcze kilka minut...

liirycznaaterrorystka dodano: 11 listopada 2012

Twoich włosów. Czuję, że moje podniecenie rośnie. Obracamy się ku sobie. Twoja twarz i moja dotyka się nosami, czuję Twój oddech, czuję Ciebie, wpadam w obłęd. Nagle słyszę Twoje ciche "mrr" do mojego ucha. Mój wzrok już dawno jest zafascynowany Twoją osobą, a to co teraz czuję to najpiękniejszy moment w moim życiu, który trwa jeszcze kilka minut...

Kolejny piątek  kolejna imprezowa noc. Siedzę w loży  patrzę na wejście do clubu  moim oczom ukazuje sie Twoja osoba. Biała przylegająca koszulka  pod którą widać zarysowanie mięści  ciemne rurki  czarne loki  rozbiegany wzrok  pół uśmiech na twarzy i to coś  co tak cholernie mnie do Ciebie ciągnie. Od razu wchodzisz na parkiet  nie patrząc na nic znjaduję się tuż obok. Tańczę  chcę Tobie zaimponować. Obracam się i ląduję naprzeciwko Ciebie. Zbliżamy się  czuję Twoje ciało. Obracasz mnie  potem ja obracam Ciebie dotykając kaloryfera na Twoim brzuchu. Chwilę później bierzesz moją dłoń na swoją szyję  stapiamy się w jedno ciało i patrzymy sobie w oczy. Poruszamy się w rytm muzyki. Uśmiecham się  odzajemniasz uśmiech. Jeszcze chwila i czuję  że wpadłabym w zapomnienie  więć automatycznie się odsuwam w strone luster. Zjawiasz się tuż za mną. Twoje ręce są gdzieś przy mojej tali  patrzę na odbicie w lustrze. Poruszam ciałem dokładnie tak samo jak Ty  moja ręka podnosi się do tyłu  dotykając

liirycznaaterrorystka dodano: 11 listopada 2012

Kolejny piątek, kolejna imprezowa noc. Siedzę w loży, patrzę na wejście do clubu, moim oczom ukazuje sie Twoja osoba. Biała przylegająca koszulka, pod którą widać zarysowanie mięści, ciemne rurki, czarne loki, rozbiegany wzrok, pół uśmiech na twarzy i to coś, co tak cholernie mnie do Ciebie ciągnie. Od razu wchodzisz na parkiet, nie patrząc na nic znjaduję się tuż obok. Tańczę, chcę Tobie zaimponować. Obracam się i ląduję naprzeciwko Ciebie. Zbliżamy się, czuję Twoje ciało. Obracasz mnie, potem ja obracam Ciebie dotykając kaloryfera na Twoim brzuchu. Chwilę później bierzesz moją dłoń na swoją szyję, stapiamy się w jedno ciało i patrzymy sobie w oczy. Poruszamy się w rytm muzyki. Uśmiecham się, odzajemniasz uśmiech. Jeszcze chwila i czuję, że wpadłabym w zapomnienie, więć automatycznie się odsuwam w strone luster. Zjawiasz się tuż za mną. Twoje ręce są gdzieś przy mojej tali, patrzę na odbicie w lustrze. Poruszam ciałem dokładnie tak samo jak Ty, moja ręka podnosi się do tyłu, dotykając

Wstałam rano  właściwie to było już południe. Podniosłam się z łóżka otulona rozgrzanym od mojego ciała kocem. Spojrzałam na okno. Cudny biały puch pokrywał dach domu  drzewo przy ogrodzeniu i trawę z jesiennymi liśćmi. Widok  który wyzwolil we mnie euforię szczęścia. W mgnieniu oka wyskoczyłam z łóżka i zaczęłam tańczyć. Wyobrażałam sobie Ciebie i mnie. Pośród ludzi  na parkiecie  w rytmie muzyki  pomiędzy błyskami świateł.  Tam w klubie.

liirycznaaterrorystka dodano: 28 października 2012

Wstałam rano, właściwie to było już południe. Podniosłam się z łóżka otulona rozgrzanym od mojego ciała kocem. Spojrzałam na okno. Cudny biały puch pokrywał dach domu, drzewo przy ogrodzeniu i trawę z jesiennymi liśćmi. Widok, który wyzwolil we mnie euforię szczęścia. W mgnieniu oka wyskoczyłam z łóżka i zaczęłam tańczyć. Wyobrażałam sobie Ciebie i mnie. Pośród ludzi, na parkiecie, w rytmie muzyki, pomiędzy błyskami świateł. Tam w klubie.

Ja oparta o fragumę drzwi wtulam się w Twoją bluzę. Marzę aby wtulić się w Ciebie mierzwiąc Twoją mokrą czuprynę kruczoczarnych włosów. Wsłuchujemy się w bit. Nie potrzeba nam słów. Wiem  że myślami jesteś daleko stąd  gdzieś przy niej. Co jakiś czas spoglądam na Ciebie spod czarnej kreski na oku i różowej bandamki. Czuję się lepsza  lepsza od innych bo to ze mną dzielisz chwile smutku.

liirycznaaterrorystka dodano: 12 sierpnia 2012

Ja oparta o fragumę drzwi wtulam się w Twoją bluzę. Marzę aby wtulić się w Ciebie mierzwiąc Twoją mokrą czuprynę kruczoczarnych włosów. Wsłuchujemy się w bit. Nie potrzeba nam słów. Wiem, że myślami jesteś daleko stąd, gdzieś przy niej. Co jakiś czas spoglądam na Ciebie spod czarnej kreski na oku i różowej bandamki. Czuję się lepsza, lepsza od innych bo to ze mną dzielisz chwile smutku.

Prosisz mnie żebym odprowadziła Cię do szkoły. W sumie nei mam nic przeciwko temu jest przed 23  mam troche czasu  tylko mi zimno  ale to nie przeszkadza. Siadamy na boisku szkolnym  cały plac okryty jest ciemnością nocy  niebo jest zachmurzone nie prześwituje nawet jedna gwiazda. Jesteśmy obok siebie. Zaczyna padać. PRzestaje mi zależeć na tym czy mam tapete czy już nie. Każesz mi iść pod daszek bo zmoknę. Mam na to wyjebane i stoje w tym deszczu razem z Tobą. W końcu podchodzimy pod drzwi szkoły  siadamy na schodkach. Puszczasz z mojego telefonu rap.Nagle wstajesz ściągasz sweter i koszulke a mi rzucasz swoją bluzę. Zeskakujesz ze schodów i wpadasz wprost w strugi deszczu. Patrzę na Ciebie i nie mogę oderwać oczu. Każdy zarys mięśnia  ścięgna na Twoim ciele jest dla mnie jak narkotyk. W głowie szaleją mi myśli  że jesteś  greckim bogiem   wariatem  ale przede wszystkim   że nie jesteś już mój. Wracasz po jakimś czasie cały przemoczony  wkładasz spowrotem ubranie i siadasz koło mnie.

liirycznaaterrorystka dodano: 11 sierpnia 2012

Prosisz mnie żebym odprowadziła Cię do szkoły. W sumie nei mam nic przeciwko temu jest przed 23, mam troche czasu, tylko mi zimno, ale to nie przeszkadza. Siadamy na boisku szkolnym, cały plac okryty jest ciemnością nocy, niebo jest zachmurzone nie prześwituje nawet jedna gwiazda. Jesteśmy obok siebie. Zaczyna padać. PRzestaje mi zależeć na tym czy mam tapete czy już nie. Każesz mi iść pod daszek bo zmoknę. Mam na to wyjebane i stoje w tym deszczu razem z Tobą. W końcu podchodzimy pod drzwi szkoły, siadamy na schodkach. Puszczasz z mojego telefonu rap.Nagle wstajesz ściągasz sweter i koszulke a mi rzucasz swoją bluzę. Zeskakujesz ze schodów i wpadasz wprost w strugi deszczu. Patrzę na Ciebie i nie mogę oderwać oczu. Każdy zarys mięśnia, ścięgna na Twoim ciele jest dla mnie jak narkotyk. W głowie szaleją mi myśli, że jesteś "greckim bogiem", wariatem, ale przede wszystkim, że nie jesteś już mój. Wracasz po jakimś czasie cały przemoczony, wkładasz spowrotem ubranie i siadasz koło mnie.

Mój kot jest dziwny. Patrzy się na nas  na mojej uliczce gdzie co kilka metrów palą się latarnie. Jest jakoś po północy. Cicho  sennie jak każdej nocy w naszym miasteczku. Piękne gwieździste niebo  ciepły lekki wietrzyk. Kot do nas podchodzi  miauczy co krok i siada przy nas. Wygląda jakby mnie pilnował i dziwił się co robię. Próbuję go odgonić ale w odpowiedzi słyszę tylko uparte  przeciągliwe  miaau . Stoję dalej wtulona w Ciebie  w różowej bejsbolówce  rozpuszczonych falach spływających po ramionach  oplatając rękami Ciebie i trzymając głowę na klatce piersiowej. Ty oparty na rowerze  obejmujesz mnie i zaczynasz ruszać mięśniem. Śmieję się i odskakuję. Po chili znowu powracam do wcześniejszej pozycji. Tym razem zamykam oczy  słyszę że coś mówisz ale w mojej głwoie pojawia się jedna myśl. Dziękuję Temu Wyżej za to  że Cię mam  że mam tak wspaniałego przyjaciela jak Ty. Odwracam się  oglądam za kotem  pewnie myśli  że jesteśmy parą  zresztą niech myśli co chce.

liirycznaaterrorystka dodano: 6 sierpnia 2012

Mój kot jest dziwny. Patrzy się na nas, na mojej uliczce gdzie co kilka metrów palą się latarnie. Jest jakoś po północy. Cicho, sennie jak każdej nocy w naszym miasteczku. Piękne gwieździste niebo, ciepły lekki wietrzyk. Kot do nas podchodzi, miauczy co krok i siada przy nas. Wygląda jakby mnie pilnował i dziwił się co robię. Próbuję go odgonić ale w odpowiedzi słyszę tylko uparte, przeciągliwe "miaau". Stoję dalej wtulona w Ciebie, w różowej bejsbolówce, rozpuszczonych falach spływających po ramionach, oplatając rękami Ciebie i trzymając głowę na klatce piersiowej. Ty oparty na rowerze, obejmujesz mnie i zaczynasz ruszać mięśniem. Śmieję się i odskakuję. Po chili znowu powracam do wcześniejszej pozycji. Tym razem zamykam oczy, słyszę że coś mówisz ale w mojej głwoie pojawia się jedna myśl. Dziękuję Temu Wyżej za to, że Cię mam, że mam tak wspaniałego przyjaciela jak Ty. Odwracam się, oglądam za kotem, pewnie myśli, że jesteśmy parą, zresztą niech myśli co chce.

Myślę  że usiądę w pokoju tam też zmierzam. Widzę wolny fotel tuż przy stoliku gdzie stoi Twoje piwo. Sięgasz po nie ręką  pijesz po czym ściągasz sweterek. Moim oczom ukazuje się koszulka  ta sama co na sylwestrze. Moje oczy wędrują po całym Tobie. Nie zauważasz tego. Dalej grasz w tenisa na x boxie. Zaczyna mnie ogarniać chore uczucie. Chcę poczuć Twoją bliskość. Szybkim krokiem idę do kuchni  nalewam kieliszek zbawczego alkoholu. Przepływa paląc przełyk. Czuję posmak grejpfruta. Myślę czemu mam skończyć na jednym? Sięgam po następny. Po wypiciu wchodzę do pokoju. Potrzebujesz kogoś do gry. Proponuję siebie. Wygrywam. Jesteś wkurzony ale rozbawiony. Bierzesz mnie na ręce. Czuję się lekka jak piórko i szczęśliwa jak letni podmuch wiatru. Drę się żebyś mnie puścił  mimo że to mi odpowiada. Proponuję następną kolejke gry  tylko po to by znów wygrać  wkurzyć Cię i poczuć tuż przy sobie.

liirycznaaterrorystka dodano: 3 sierpnia 2012

Myślę, że usiądę w pokoju tam też zmierzam. Widzę wolny fotel tuż przy stoliku gdzie stoi Twoje piwo. Sięgasz po nie ręką, pijesz po czym ściągasz sweterek. Moim oczom ukazuje się koszulka, ta sama co na sylwestrze. Moje oczy wędrują po całym Tobie. Nie zauważasz tego. Dalej grasz w tenisa na x-boxie. Zaczyna mnie ogarniać chore uczucie. Chcę poczuć Twoją bliskość. Szybkim krokiem idę do kuchni, nalewam kieliszek zbawczego alkoholu. Przepływa paląc przełyk. Czuję posmak grejpfruta. Myślę czemu mam skończyć na jednym? Sięgam po następny. Po wypiciu wchodzę do pokoju. Potrzebujesz kogoś do gry. Proponuję siebie. Wygrywam. Jesteś wkurzony ale rozbawiony. Bierzesz mnie na ręce. Czuję się lekka jak piórko i szczęśliwa jak letni podmuch wiatru. Drę się żebyś mnie puścił, mimo że to mi odpowiada. Proponuję następną kolejke gry, tylko po to by znów wygrać, wkurzyć Cię i poczuć tuż przy sobie.

Siedzę  jem za trzy osoby  myślę  wspominam  wracam do tego co było między nami  wracam do Twoich słów  o których pewnie myślisz że nie wiem  wracam do dnia sprzed tygodnia  do dnia wczorajszego  do Twojej koszulki  wzroku  obojętności  Ciebie   to boli

liirycznaaterrorystka dodano: 5 lipca 2012

Siedzę, jem za trzy osoby, myślę, wspominam, wracam do tego co było między nami, wracam do Twoich słów, o których pewnie myślisz że nie wiem, wracam do dnia sprzed tygodnia, do dnia wczorajszego, do Twojej koszulki, wzroku, obojętności, Ciebie - to boli

Po chwili czuję Twoje ciało przy mnie. Unoszę wzrok  z twarzy nie potrafię nic wyczytać. Zaczynamy tańczyć. Rozumiesz?! Tańczyć. Nigdy tego nie robisz. Nasze ręce się splatają na lini moich bioder. Czuję  dokładnie zapach Twoich perfum wymieszanych z wódką. Bierzesz moje ręce na Twój kark. Poddaję się temu bezwiednie. Dotykam twoich włosów  przytulając do siebie. Wtulasz się we mnie muskając moje kosmyki włosów. To nie trwa długo. Odsuwam się i próbuje tańczyć dalej  ale to bez sensu. Po chwili i tak stapiamy się praktycznie w jedno ciało

liirycznaaterrorystka dodano: 2 lipca 2012

Po chwili czuję Twoje ciało przy mnie. Unoszę wzrok, z twarzy nie potrafię nic wyczytać. Zaczynamy tańczyć. Rozumiesz?! Tańczyć. Nigdy tego nie robisz. Nasze ręce się splatają na lini moich bioder. Czuję, dokładnie zapach Twoich perfum wymieszanych z wódką. Bierzesz moje ręce na Twój kark. Poddaję się temu bezwiednie. Dotykam twoich włosów, przytulając do siebie. Wtulasz się we mnie muskając moje kosmyki włosów. To nie trwa długo. Odsuwam się i próbuje tańczyć dalej, ale to bez sensu. Po chwili i tak stapiamy się praktycznie w jedno ciało

Cz. 1   Wchodzę  od razu uderza mnie fala dymu zmieszanego z perfumami. Patrzę na ludzi  widać po ich twarzach  że już dawno procenty zrobiły z nich inne osoby. Przebijam się przez roztańczony tłum  zaczynam odczuwać gorąco i duchotę. Moje stopy chyba odmawiają posłuszeństwa  ale nie przeszkadza mi ich ból. Wreszcie dochodzę do mojego miejsca. Staję przed lustrem. Nie obchodza mnie ludzie wkoło i na chama przepycham ich łokciami. Wokół mnie pełna sala rozpalonych  zalanych w agoni tańca  porwanych w rytm muzyki ludzi. Staram się to zagłuszyć. Przypatruję się sobie w lustrze. Dostrzegam ironię w uśmiechu i słyszę pierwsze dźwięki We found love. Moje ciało reaguje  nie sprzeciwiam się. Po raz ostatni patrzę na tłum za mną i zatapiam się w swoim świecie. Widzę tylko moje niektóre ruchy i radość w oczach. Dostrzegam Twój wzrok. Siedzisz nad butelką piwa. To motywuje mnie do pokazania jeszcze więcej. Najwyraźniej to działa.

liirycznaaterrorystka dodano: 2 lipca 2012

Cz. 1 Wchodzę, od razu uderza mnie fala dymu zmieszanego z perfumami. Patrzę na ludzi, widać po ich twarzach, że już dawno procenty zrobiły z nich inne osoby. Przebijam się przez roztańczony tłum, zaczynam odczuwać gorąco i duchotę. Moje stopy chyba odmawiają posłuszeństwa, ale nie przeszkadza mi ich ból. Wreszcie dochodzę do mojego miejsca. Staję przed lustrem. Nie obchodza mnie ludzie wkoło i na chama przepycham ich łokciami. Wokół mnie pełna sala rozpalonych, zalanych w agoni tańca, porwanych w rytm muzyki ludzi. Staram się to zagłuszyć. Przypatruję się sobie w lustrze. Dostrzegam ironię w uśmiechu i słyszę pierwsze dźwięki We found love. Moje ciało reaguje, nie sprzeciwiam się. Po raz ostatni patrzę na tłum za mną i zatapiam się w swoim świecie. Widzę tylko moje niektóre ruchy i radość w oczach. Dostrzegam Twój wzrok. Siedzisz nad butelką piwa. To motywuje mnie do pokazania jeszcze więcej. Najwyraźniej to działa.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Seriale TV