 |
|
- skąd jesteś ? - żmigródek . - a gdzie to ? - a koło wrocławia i koło warszawy tak ll hahahahah xd / must be the music
|
|
 |
|
- skąd jesteś ? - świerzawa. - co to? - miejscowość. - myślałem, że choroba. moja kuzynka miała ll hahahah xd / skejter + mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Pomyśl, ilu facetów w ciągu ostatnich kilku miesięcy próbowało Cię wyrwać. Pomyśl, ilu chciało, a zwyczajnie brakowało im odwagi. Dwudziesta druga dwadzieścia dwa - i przekalkuluj sobie, jakie jest prawdopodobieństwo, że to ON.
|
|
 |
|
Nie potrzebny mi jest żaden mężczyzna, prócz mojego taty.
|
|
 |
|
Jedni mówili Jej : ' Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki . ' Inni, że: ' Stara miłość nie rdzewieje '. A Ja mówię po prostu : ' W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca ' .
|
|
 |
|
ZOZOLANDIA to świat, w którym rządzi NAMALOWANAKSIEZNICZKA i którego OKIEMNIEOGARNIESZ. MOJEKUURWAZYCIE kryje się przed tą planetą. nie interesuje ich DEFINICJAMILOSCII. NIECALKIEMLUDZKA jest ta planeta, więc WEZNIEPIERDOL i OGARNIJSIECHLOPIEx3, bo tam robią WIECEJ_NIZ_MOZESZ ty tu. 61SEKUND trwa tam minuta, więc PODOBNOPOPIERDOLONY SKEJTER jest WYLUZ0WANY. BURDEEL tam nie istnieje, także OBCZAJZIOMEK ten świat. ZMOJEJPERSPEKTYWY jest on OSTRO_PORABANY. bywajcie, PJONA. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
'zaraz mnie przewrócisz!' - krzyknęłam, kiedy mama mnie niechcący popchnęła. 'mogę jeszcze usiąść na ciebie jak chcesz' - powiedziała, śmiejąc się. 'jeżeli już, to USIĄŚĆ NA TOBIE' - poprawiłam ją. 'a co to za różnica?' - zapytała. ' i tak będę siedzieć na ciebie' - stwierdziła *_* / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
rok szkolny zaczął się wręcz 'idealnie' na apelu, który był totalną paranoją i brakiem przykładu dla pierwszoklasistów, zemdlało 9 osób. w klasie wychowawca poinformował nas, że wolne, np. święta, wypadają tak 'wspaniale', bo w weekendy, co wiąże się z tym, że będzie mniej wolnego. kiedy wróciłam do domu, pewna osoba dała mi do zrozumienia, że straciłam ją na zawsze, a gdyby tego było mało, okazało się, że brakuje mi książki do polskiego, po którą musiałam jechać do innej miejscowości, a jak pojechałam, to powiedzieli mi, że książki nie ma. wczoraj zatem koleżanka prawie mnie zabiła drzwiami od sekretariatu, później niechcący dostałam w brzuch, który mnie napierdalał w chuj, a na końcu baba, baba zrobiła nam test z angielskiego, na którym było 100 zadać. pozdroo, kurwaa. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Pędem wbiegła na szpitalny korytarz. Obijała się o ludzi, aż w końcu czyjeś silne ramiona mocną ją objęły. Spojrzała na wysokiego blondyna. Czuła się taka krucha, bezradna, jakby była ze szkła. Za delikatna na takie momenty. Poprowadził ją na krzesło. 'Mój brat. Przywieźli go. On tu jest, jest tu. A ja muszę z nim porozmawiać. Muszę go opierdolić za to, że tak szybko jechał. Gdzie on jest?' Wpadła w słowotok. Nerwowo ściskała w dłoni telefon. Chłopak nie opowiedział, a ona ze szlochem w ustach powtórzyła pytanie, które raniło jej wnętrze. 'Gdzie jest mój brat?' Blondyn jedynie pokręcił przecząco głową. Przez chwilę, nienaturalnie, nie wydusiła z siebie słowa. Wstała wolno i wyszła przed szpital. Deszcz oblewał jej ciało, czuła, jak wiatr otula jej ramiona. 'Boże. Ty chyba jednak nie istniejesz.' Powiedziała zachrypniętym, przepełnionym bólem, głosem. Zbierali ją później z ziemi; zmarzniętą, zapłakaną i przemoczoną. Nigdy już nie popatrzyła
|
|
 |
|
Zastanawiam się czy pamiętasz jeszcze te wszystkie nasze wspomnienia, chwile spędzone razem. Godzinne rozmowy przez telefon, pisanie do rana. Naszę pierwszę głębokie spojrzenie w oczy, pierwszy pocałunek, gest. Pamiętasz ?
|
|
 |
|
Puszczam naszą piosenke, pomimo że wiem że zaraz będę płakać i tęsknić za toba. Ale nie, ja musze. Przy tej piosence spojrzałeś mi głeboko w oczy, złapałeś za reke i śpiewałeś tekst piosenki w którym było jak jestem dla ciebie ważna, i ile dla ciebie znacze.
|
|
 |
|
I teraz w górę kieliszki z szampanem, pijemy za te wszystkie nieszczęścia, za facetów, za te pustaki, które mają więcej tapety na twarzy niż wynosi ich IQ , i w końcu za Nas, za te dziewczyny, czekające na swoje szczęscie!
|
|
|
|