 |
|
. Jesteś wszystkim , chociaż mówią , że nie można mieć wszystkiego . [ skejtter ]
|
|
 |
|
. Wiem , że mogę wszystko , tylko i wyłącznie z Tobą . [ skejtter ]
|
|
 |
|
. Ona zauroczyła się już w wielu . Ale z żadnym nie chciała być . Chciała być tylko z nim . Niektórzy byli doskonalsi od niego . Ale jednak wolała jego . Wolała go , nawet z jego 1000 problemami . Wolała go , ponieważ tylko jego kochała . Ale nie mogła z nim być . dzyndzel ♥
|
|
 |
|
. Jego ręce z delikatnością przechodziły po jej ciele , a usta napawały się bliskością jego warg . Całował wyśmienicie . Nie były to zwykłe pieszczoty , lecz uczucie przelewane wraz z nimi . dzyndzel ♥
|
|
 |
|
. Za szczerość nie przepraszam . dzyndzel ♥
|
|
 |
|
. Spojrzała na niego ujmująco , jak Królewna Śnieżka, tyle że jadąca na kokainie . dzyndzel ♥
|
|
 |
|
rodzice ostrzegają mnie przed ludźmi, od których sama jestem dwa razy gorsza.
|
|
 |
|
stoisz obok, mocno mnie przytulasz, jesteś. świeci słońce, śnieg nieśmiało połyskuje, błękitne niebo ocieka ze szklanych sopli. gdzieś z oddali z głośników sączy się delikatna muzyka, a ja czuję, że nie potrzeba mi niczego więcej, rozumiesz?
|
|
 |
|
miłość przerosła zdecydowanie twoje ego, jestem z niej cholernie dumna.
|
|
 |
|
wstanę rano, otworzę oczy, bez żadnych drzemek i kurczowego trzymania się kołdry. otworzę okno i wezmę pierwszy oddech zimnym i świeżym powietrzem. wskoczę szybko pod prysznic, zjem śniadanie, ubiorę się. posprzątam pokój, wywietrzę, oczyszczę ze złej energii. wyjdę z tego dusznego, zatłoczonego domu, wejdę na stare drzewo w ogrodzie, jak kiedyś i wystawię twarz do słońca, które otula promieniami ziemię tak długo, a ja śpię. śnieg połyskuje w blasku, błękitne niebo rozciąga mi się nad głową, powietrze pachnie czymś nowym, czymś dobrym, poplątaniem szczęścia z wiosną, a ja tak po prostu uśmiechnę się do świata, nareszcie mogę.
|
|
|
|