głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika redfever

 Ludzie mówią wciąż  którą drogą kroczyć masz  nie możesz się różnić  bo masz być taki sam i nie zadawać pytań i w szeregu prosto stać  uciekam stąd dopóki jest czas  o tak. Ludzie mówią wciąż na minutę tysiąc słów   a kiedy się odwrócisz  to w plecy wbiją nóż i nie zadaję pytań  odpowiedzi nie chcę znać  uciekam stąd dopóki jest czas.

believe.me dodano: 19 czerwca 2013

"Ludzie mówią wciąż, którą drogą kroczyć masz, nie możesz się różnić, bo masz być taki sam i nie zadawać pytań i w szeregu prosto stać, uciekam stąd dopóki jest czas, o tak. Ludzie mówią wciąż na minutę tysiąc słów, a kiedy się odwrócisz, to w plecy wbiją nóż i nie zadaję pytań, odpowiedzi nie chcę znać, uciekam stąd dopóki jest czas."

A ludzie ciągle wiedzą lepiej i mówią  bezustannie mówią o tym  jak bardzo się stoczyłam i chyba nawet coś o tym  że dostaję za dużo od życia  oh no tak  przecież dostałam tyle od życia  ale tak naprawdę to życie podstawia mi jedynie kolejne kieliszki pod nos  bo reszta jest tak krucha i chyba nawet już nie chcę przyjmować tych wszystkich ulotnych 'prezentów'  bo mam już dość  mam dość  mam kurwa cholernie dość ciągłych myśli  ciągłych czarnych myśli i gdyby ktokolwiek miał wgląd do mojego umysłu to pewnie zamknęliby mnie w izolatce  albo byłabym jakimś pierdolonym eksperymentem  bo niepojęte jak można mieć tyle bólu w tak młodym ciele. I chyba nawet już chciałabym być w tej pieprzonej izolatce  niech mnie do czegoś podłączą  niech dadzą pierdolone proszki  bylebym nie musiała tyle myśleć  oh no proszę.   believe.me

believe.me dodano: 19 czerwca 2013

A ludzie ciągle wiedzą lepiej i mówią, bezustannie mówią o tym, jak bardzo się stoczyłam i chyba nawet coś o tym, że dostaję za dużo od życia, oh no tak, przecież dostałam tyle od życia, ale tak naprawdę to życie podstawia mi jedynie kolejne kieliszki pod nos, bo reszta jest tak krucha i chyba nawet już nie chcę przyjmować tych wszystkich ulotnych 'prezentów', bo mam już dość, mam dość, mam kurwa cholernie dość ciągłych myśli, ciągłych czarnych myśli i gdyby ktokolwiek miał wgląd do mojego umysłu to pewnie zamknęliby mnie w izolatce, albo byłabym jakimś pierdolonym eksperymentem, bo niepojęte jak można mieć tyle bólu w tak młodym ciele. I chyba nawet już chciałabym być w tej pieprzonej izolatce, niech mnie do czegoś podłączą, niech dadzą pierdolone proszki, bylebym nie musiała tyle myśleć, oh no proszę. / believe.me

Nie liczę już strat  jest ich zbyt wiele  nie chcę o tym myśleć  nie chcę wiedzieć czy to moja wina  choć podświadomość ciągle mi o tym przypomina i chciałabym w końcu zliczyć zyski  ale wciąż ich nie widzę  bo patrzę na swoje życie i widzę tylko te ciemne strony  widzę ludzi  których nie jestem w stanie już spotkać  widzę miłość  która nigdy nie powróci  widzę przyjaźnie  które się rozsypały  widzę prochy  widzę alkohol  dużo alkoholu i te stłuczone kieliszki i milion upadków i wszystkie krzywdy i rany i stracone marzenia i kurwa mać  przecież powinnam być teraz w zupełnie innym miejscu  a dalej tkwię w tym jebanym dole i ciężko mi się podnieść  bo ilekroć próbuję to znów coś mnie spycha  znów jakaś nagła śmierć  albo samobójstwo  albo Ty  oh i już mam dość  bo boję się stąd wychodzić  boję się  że znów ktoś odejdzie  kurwa  oh kurwa mam tak zrytą psychikę i chyba  chyba dużej sama nie potrafię z tym żyć.   believe.me

believe.me dodano: 19 czerwca 2013

Nie liczę już strat, jest ich zbyt wiele, nie chcę o tym myśleć, nie chcę wiedzieć czy to moja wina, choć podświadomość ciągle mi o tym przypomina i chciałabym w końcu zliczyć zyski, ale wciąż ich nie widzę, bo patrzę na swoje życie i widzę tylko te ciemne strony, widzę ludzi, których nie jestem w stanie już spotkać, widzę miłość, która nigdy nie powróci, widzę przyjaźnie, które się rozsypały, widzę prochy, widzę alkohol, dużo alkoholu i te stłuczone kieliszki i milion upadków i wszystkie krzywdy i rany i stracone marzenia i kurwa mać, przecież powinnam być teraz w zupełnie innym miejscu, a dalej tkwię w tym jebanym dole i ciężko mi się podnieść, bo ilekroć próbuję to znów coś mnie spycha, znów jakaś nagła śmierć, albo samobójstwo, albo Ty, oh i już mam dość, bo boję się stąd wychodzić, boję się, że znów ktoś odejdzie, kurwa, oh kurwa mam tak zrytą psychikę i chyba, chyba dużej sama nie potrafię z tym żyć. / believe.me

 Chcę tu z Tobą godnie żyć  nic dookoła – tylko ja i Ty  nie zabraknie nam już niczego  trzymam Cię ręką prawą i lewą. Tęsknie  gdy nie ma Cię przy mnie  jesteś żarem  bez niego stygnę  choć bywają akcje perfidne  nie zamienię Ciebie na żadne inne. Jesteś wszystkim  reszta w tle  biegnę za Tobą po skruszonym szkle  przecinam skórę  ale nie dbam o to  wykrwawiam się dla Ciebie z ochotą. Wszystko po to by z Tobą być  Ty moim a ja Twoim cieniem  dla tych chwil chce mi się żyć  coś ciągnie mnie  jak magnez do Ciebie.

believe.me dodano: 19 czerwca 2013

"Chcę tu z Tobą godnie żyć, nic dookoła – tylko ja i Ty, nie zabraknie nam już niczego, trzymam Cię ręką prawą i lewą. Tęsknie, gdy nie ma Cię przy mnie, jesteś żarem, bez niego stygnę, choć bywają akcje perfidne, nie zamienię Ciebie na żadne inne. Jesteś wszystkim, reszta w tle, biegnę za Tobą po skruszonym szkle, przecinam skórę, ale nie dbam o to, wykrwawiam się dla Ciebie z ochotą. Wszystko po to by z Tobą być, Ty moim a ja Twoim cieniem, dla tych chwil chce mi się żyć, coś ciągnie mnie, jak magnez do Ciebie."

Otworzyłam się przed tobą. Każdego dnia  podczas każdej naszej rozmowy  ukazywałam ci świat moimi oczami. Mówiłam o tym  jak nienawidzę ludzi i o tym  jak popsutym człowiekiem jestem. Ufałam ci  tak bardzo  tak bezgranicznie  że czasami aż brakło mi tchu  od ilości słów  które znowu miały przejść przez moje gardło  aby powiedzieć ci  jak bardzo mi na tobie zależy. Nie wiem czemu tak się stało. Naprawdę nie mam pojęcia dlaczego przestałam być dla ciebie kimś najważniejszym. Przecież tak często mi mówiłeś  jak bardzo pragniesz mnie mieć.   Pepsiak.

endoftime dodano: 18 czerwca 2013

Otworzyłam się przed tobą. Każdego dnia, podczas każdej naszej rozmowy, ukazywałam ci świat moimi oczami. Mówiłam o tym, jak nienawidzę ludzi i o tym, jak popsutym człowiekiem jestem. Ufałam ci, tak bardzo, tak bezgranicznie, że czasami aż brakło mi tchu, od ilości słów, które znowu miały przejść przez moje gardło, aby powiedzieć ci, jak bardzo mi na tobie zależy. Nie wiem czemu tak się stało. Naprawdę nie mam pojęcia dlaczego przestałam być dla ciebie kimś najważniejszym. Przecież tak często mi mówiłeś, jak bardzo pragniesz mnie mieć. / Pepsiak.

...potem widziałem jej plecy  jak zabiera rzeczy i przestaje wierzyć w nas  dziś patrzę na moje życie i czuję dokładnie to samo co wtedy  brat  niepewność  odkąd pamiętam to z oczu mi spędza sen  wszyscy pierdolą o stabilizacji a ja jestem w szoku bo nie znam jej.

llykcincinu dodano: 18 czerwca 2013

...potem widziałem jej plecy, jak zabiera rzeczy i przestaje wierzyć w nas, dziś patrzę na moje życie i czuję dokładnie to samo co wtedy, brat, niepewność, odkąd pamiętam to z oczu mi spędza sen, wszyscy pierdolą o stabilizacji a ja jestem w szoku bo nie znam jej.

Poznawanie Twoich pragnień uczuć przyzwyczajeń marzeń zalet nawet wad które z czasem zaczynały niszczyć mnie wewnętrznie ulubionych dźwięków sposobu na spędzane wolnego czasu w którym chciałam stanowić pewną choćby najmniejszą cząstkę było dla mnie największą aspiracją dążyłam do poznawania Ciebie tak że z czasem całkowicie niezauważalnie zaczęłam tracić siebie.Dziś jestem nikim a jedyne co po Tobie zostało to garstka pragnień marzeń wspomnień których nie powinnam była znosić sama poznanie Ciebie i chęć poznawania było skazaniem się na śmierć..podczas bezsennych nocy i dni dłużących się jakby powracające siedemnaście lat mojego życia uczę się oddychać stać o własnych siłach i wcale Cię nie interesuję że w tym momencie najbardziej Ciebie mi potrzeba Jowita

inseparably dodano: 18 czerwca 2013

Poznawanie Twoich pragnień,uczuć,przyzwyczajeń,marzeń,zalet,nawet wad,które z czasem zaczynały niszczyć mnie wewnętrznie,ulubionych dźwięków,sposobu na spędzane wolnego czasu,w którym chciałam stanowić pewną,choćby najmniejszą cząstkę było dla mnie największą aspiracją,dążyłam do poznawania Ciebie tak,że z czasem całkowicie niezauważalnie zaczęłam tracić siebie.Dziś jestem nikim,a jedyne co po Tobie zostało to garstka pragnień,marzeń,wspomnień,których nie powinnam była znosić sama,poznanie Ciebie i chęć poznawania było skazaniem się na śmierć..podczas bezsennych nocy i dni dłużących się jakby powracające siedemnaście lat mojego życia,uczę się oddychać,stać o własnych siłach i wcale Cię nie interesuję,że w tym momencie najbardziej Ciebie mi potrzeba/Jowita

Często w nerwach wypowiadamy o parę słów za dużo. Często jesteśmy zbyt szczerzy. Szczerze mówimy o tym co czujemy  o tym co nas boli. Ale czy nie wystarczy wtedy nas zrozumieć? Przestać oskarżać. Denerwować się o to  że znów krzyczymy. I przytulić? Przytulić najmocniej jak tylko się potrafi  byśmy poczuli wsparcie w tym momencie i każdym następnym? Nie narzucać nam nieodpowiedzialności za wypowiedziane słowa  tylko po prostu zrozumieć je  a w tym nas. To wystarczy.   Endoftime.

endoftime dodano: 18 czerwca 2013

Często w nerwach wypowiadamy o parę słów za dużo. Często jesteśmy zbyt szczerzy. Szczerze mówimy o tym co czujemy, o tym co nas boli. Ale czy nie wystarczy wtedy nas zrozumieć? Przestać oskarżać. Denerwować się o to, że znów krzyczymy. I przytulić? Przytulić najmocniej jak tylko się potrafi, byśmy poczuli wsparcie w tym momencie i każdym następnym? Nie narzucać nam nieodpowiedzialności za wypowiedziane słowa, tylko po prostu zrozumieć je, a w tym nas. To wystarczy. / Endoftime.

Cichy szmer nocy  dochodzące z dala od głównej trasy odgłosy pojazdów  odbicie księżyca rozcinające się w lekkich falach jeziora  wino i Ty. Na zmianę podawaliśmy sobie tę butelkę  upijając naprzemiennie po łyku  zamknięci w sobie  z własnymi pytaniami. Zagadnąłeś wtedy  o czym myślę  a ja podsumowałam to krótkim uśmiechem. Dzisiaj Ci powiem   zastanawiałam się nad tym  jak to jest  że w naszym życiu pojawia się jeden  przypadkowy człowiek  siada naprzeciw i majstruje przy naszym sercu  zaprogramowując je na tak silne uczucie do siebie. Od tamtej nocy zaprosiłam do swojego życia wielu informatyków tego pokroju i żaden nie poradził sobie z wirusem  jaki Tobie udało się we mnie przelać.

definicjamiloscii dodano: 18 czerwca 2013

Cichy szmer nocy, dochodzące z dala od głównej trasy odgłosy pojazdów, odbicie księżyca rozcinające się w lekkich falach jeziora, wino i Ty. Na zmianę podawaliśmy sobie tę butelkę, upijając naprzemiennie po łyku, zamknięci w sobie, z własnymi pytaniami. Zagadnąłeś wtedy, o czym myślę, a ja podsumowałam to krótkim uśmiechem. Dzisiaj Ci powiem - zastanawiałam się nad tym, jak to jest, że w naszym życiu pojawia się jeden, przypadkowy człowiek, siada naprzeciw i majstruje przy naszym sercu, zaprogramowując je na tak silne uczucie do siebie. Od tamtej nocy zaprosiłam do swojego życia wielu informatyków tego pokroju i żaden nie poradził sobie z wirusem, jaki Tobie udało się we mnie przelać.

Nie dla optymistów czyli tak bardzo po pijaku czyli mój mózg every fuckin time. Polecam   odradzam   whatever : http:  niecalkiemludzka.blogspot.com 2013 06 zabij to.html

niecalkiemludzka dodano: 18 czerwca 2013

Nie dla optymistów czyli tak bardzo po pijaku czyli mój mózg every fuckin time. Polecam / odradzam / whatever : http://niecalkiemludzka.blogspot.com/2013/06/zabij-to.html

Trzeba to poukładać zupełnie od zera. Trzeba usiąść na chwilę  wyhamować i przeanalizować wszystko to  co się dzieje  by nie zabrnęło za daleko. Zacznijmy jednak od tego  by po prostu położyć się spać  trochę otrzeźwieć  odstawić ten gin z tonikiem. Potem będziemy żyć. Na nowo  w innym rytmie  w inaczej popieprzony sposób.

definicjamiloscii dodano: 18 czerwca 2013

Trzeba to poukładać zupełnie od zera. Trzeba usiąść na chwilę, wyhamować i przeanalizować wszystko to, co się dzieje, by nie zabrnęło za daleko. Zacznijmy jednak od tego, by po prostu położyć się spać, trochę otrzeźwieć, odstawić ten gin z tonikiem. Potem będziemy żyć. Na nowo, w innym rytmie, w inaczej popieprzony sposób.

Zostawiam Cię na środku ulicy  z niewielką ilością procentów we krwi  fajką między palcami i zdziwionym spojrzeniem. Wysuwam Ci się z ramion  rzucam krótkim tekstem i nie wierzysz w to  co słyszysz. Nie możesz drgnąć  paraliżuje Cię świadomość tego  że właśnie mnie tracisz. Nigdy Ci się to nie przytrafiło. Nigdy to uczucie  nigdy taki odzew.

definicjamiloscii dodano: 17 czerwca 2013

Zostawiam Cię na środku ulicy, z niewielką ilością procentów we krwi, fajką między palcami i zdziwionym spojrzeniem. Wysuwam Ci się z ramion, rzucam krótkim tekstem i nie wierzysz w to, co słyszysz. Nie możesz drgnąć, paraliżuje Cię świadomość tego, że właśnie mnie tracisz. Nigdy Ci się to nie przytrafiło. Nigdy to uczucie, nigdy taki odzew.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć