 |
|
chyba do końca życia będę miała przed oczami ten okropny obraz, kiedy popychasz mnie na ścianę, widząc, że kompletnie sobie nie radzę, a potem wychodzisz, trzaskasz drzwiami, zostawiasz mnie kompletnie samą, oczywiście po kilku dniach wracasz, błagasz, a ja przyjmuję cię spowrotem, mimo całej wyrządzonej mi krzywdy. dopiero teraz po kilku miesiącach zrozumiałam jaką idiotką byłam, z całego serca mogę powiedzieć ci jedno, nienawidzę cię damski bokserze.
|
|
 |
|
bycie rasta, to nie dready, tysiące beretów w trzech magicznych kolorach, czy milion koszulek z bobem marleyem. tego nie można się nauczyć, z tym trzeba się urodzić. bez wstydu mogę powiedzieć, tak jestem rasta, chociaż jest to niewidoczne gołym okiem, ale sercem owszem.
|
|
 |
|
myliłam się. serduszka nie są wcale takie ' pier.dolone ' .
|
|
 |
|
jest moim powietrzem, możesz znaleźć go, w każdym biciu mojego serca.
|
|
 |
|
nie musiałam przyzwyczajać się do niego, czy wmawiać sobie cokolwiek. pokochałam go pierwszego dnia kiedy go poznałam. potem w głowie były mi tylko jego wystające żebra, niebieskie, błyszczące oczy i brązowe włosy. wielbiłam jego uśmiech. byłam przekonana, że będzie mój i tak też się stało.
|
|
 |
|
była okropnie smutna, właściwie ten stan trwał już kilka miesięcy. słuchała swojego ulubionego wokalisty, już od dwóch lat, a mianowicie Grubsona. nie bardzo zważała na teksty piosenek, ale gdy usłyszała słowa '' wierzę całkowicie, że nigdy nie przyjdzie pora na rozstanie.. '' wybuchła spazmatycznym płaczem. ta piosenka przypomniała najważniejszą osobę na jej świecie, którą odważyła się zostawić, która była powodem jej smutku. tamtego dnia postanowiła sobie, że będzie silna i wytrwała w tym do dziś.
|
|
 |
|
- jesteś podobny do gwiazdy mimo tego, że nie jesteś sławny. - dlaczego? - jesteś tak samo piękny i twoje oczy błyszczą identycznie jak one.
|
|
 |
|
powtarzam mu codziennie, że jego nie da się nie kochać, a on nadal nie ucieka.
|
|
|
|