 |
|
kochanie , pragnę Cię mieć przy sobie jak łóżko nocą . < 3 ;d
|
|
 |
|
Przez kilka dni nie będzie mnie na necie. Laptop = naprawa :-/
|
|
 |
|
Życzę panom tego samego co i sobie
Spokojnej nocy
Czy będę miał odwagę wszystko zaczynać od nowa?
|
|
 |
|
No więc tak :
Na dzisiaj moja rola byłaby skończona
Ale proszę pamiętać, że my mamy tu coś do powiedzenia
|
|
 |
|
Nie polecam slubu - bo to koniec wolnosci,
o własne racje poscig nie ma litosci
wolne zwiazki? - tam miłosc czujesz jestes pod pantoflem
serdecznie wspolczuje
|
|
 |
|
To byl pewny zwiazek 7 lat milosci
Gdy szlismy za reke kazdy nam zazdroscil
Mielismy plany aby razem sie zestarzeć,
miec dzieci i dom wyladowac przed olatarzem
lecz to wszystko w pewnym momencie szlak trafil
zwiazek wyglasl światło zgasło nikt go nie zapalił
Ale patrząc na trzeźwo, dobrze ze tak wyszło
Uratowalem sie cudem nauczka na przyszlosc
Lepiej pozno niz wcale i bardzo dobrze,
Mialbym kapcie, telewizor i włąsnych marzen pogrzeb
Nic bym nie zdziałał sam..
wiesz jak jest ziomus zamulic sie przy serialach z zona w domu
komu jak komu, lecz mi to nie pisane
Moim powołaniem: kartka i atrment
Niech tak zostanie, niech nikt tego nie tyka
sory dziewczyny nie jestem typem romantyka
|
|
 |
|
Tak to jest
Kiedy dajesz się omotać - siedzisz pod pantoflem
właśnie tak jesteś jej popychadłem,
musisz mieć swoje racje inaczej jestes stracony
Uwierz mi..
Ja miałem namiastkę tego, ale..
w porę się opamiętałem
Tak mi przykro dziewczyno
ze ci nie wyszło, twój plan
(słuchajcie to jest szczera prawda taka historia )
|
|
 |
|
Następny kolo, niezły player był pamiętam
Mówił basket, na zawsze, a nie panienka
Gdy inni z dupami latem się przechadzali
Oni non-stop grali, na streecie czas spędzali
Ciągle się zarzekali, szczególnie on właśnie
Że miłość do basketu nigdy w nim nie zgaśnie
Nagle jeb, pow, pow, nagła total zmiana
To był mega talent i karierę miał w planach
Nagle ją odrzucił, zasmucił krytyków
Wśród masy zawodników był jak fenomen
Teraz ma związek z żoną, ona kazała wybierać
Ważniejsza ja, czy zawodowa kariera?
Do niego wciąż nie dociera, że dała ultimatum
Małżeństwo, albo wypierdalaj do chłopaków
Był wśród pewniaków, teraz basketu nie trawi
Wspomnienie, to jedyne co zostawił
|
|
 |
|
To uczucie, które określić tak ciężko
To uczucie dla większości życia esencją
Wiem to, miłość potrafi namieszać sporo
Ale podstawa to aby pozostać sobą
Nie dać się omotać, bo ta historia
Tak naprawdę ma miejsce i powtarza się co dnia
Nie mówię, że nie kocham, bo to dziwne by było
Ale znam takich, których zniszczyła właśnie miłość
Kiedyś niezły wariat, teraz dał się owinąć
Poznał dupę, na jej punkcie popłynął
Dla niego kokainą, prócz niej świata nie widzi
Że większość z niego szydzi, wcale mu nie wadzi
Na punkcie pięknej Madzi dostaje ślinotoku
Żyje w amoku, kiedyś hardcorowiec bloków
Teraz żyje inaczej, zero własnego zdania
Ona mu oczy przesłania, ogarnęła go mania
Ubierania, zachowywania tak jak modnie
Ona pstryknie palcem, on na kant spodnie
Zaczął sobie wmawiać, że tak mu najwygodniej
Zapomniał szybko, omotany cipką
Jak siedział w rapie, teraz na innym etapie
Codziennie z różyczką z pobliskiej kwiaciarni
Śmiga znów, do kogo, zgadnij
|
|
 |
|
Wiem, że miłość to takie uczucie
Wiem, że przed tym nie możesz uciec
Ale miej własne zdanie gdy zależy ci na niej
Uważaj, bo drugiej szansy nie dostaniesz
|
|
 |
|
włącz telewizje, świat się kończy,
dopiero po tragedii każdy w bólu się łączy
ludzie głodują ludzie chorują
swoje zycie i siebie cenią i szanują
przyziemne sprawy, kolejny dziwny nawyk,
rozstanie wracanie taki rodzaj zabawy
dopoki jest siano milosc kwitnie teraz
problemy finansowe odchodzisz afera
zwiazki ludzkie zycie jest zbyt krotkie
by kierowac sie smutkiem topiac problemy w wodce
tam gdzie dwoch chce w zwiazku dominowac
pojawia sie monotonia i zycia proza
ilu ludzi pogrzebalo pasje i plany
z boku wygladali na szczesliwie zakochanych
jednak nic ich nie laczy poza przyzwyczajeniem
a prawdziwa milosc to ich najskrytsze marzenie
|
|
|
|