 |
|
Tak sobie siedzę i myślę... czy Ci wyślę tego smsa, czy Ci nie wyślę? Lecz jednak sobie myślę, że Ci go wyślę, bo wziąć o Tobie myślę...
|
|
 |
|
`Może czasami musimy trochę pocierpieć, by potem móc docenić jak pięknym uczuciem jest brak bólu
|
|
 |
|
`Minie długi czas zanim zdam sobie sprawę z tego,że już nie bede rozmawiać z Tobą,że minelo już dużo czasu,że Tobie już się pewnie ułożyło,że Ty nie myślisz o mnie,że zyjesz swoim życiem i już dawno jesteś dalej niż ja..choć przez chwile.pamiętam,że szedłeś koło mnie a teraz jesteś już tak daleko,że nie obejmuje Cie mój wzrok.Taak..jeszcze trochę czasu.Teraz będę żyla z dnia na dzien aby szybciej mijały dni i zeby po raz któryś zaczela odnawiać się we mnie nadzieja.., że świat nie kończy sie na jednej nieszczesliwej miłości,na czyiś słowach,gestach.A teraz,będę musiała przypomnieć sobie życie sprzed paru miesięcy,przypomnieć sobie,że kocham zachody słońca i nie myśleć o tym co teraz robisz.Po prostu żyć
|
|
 |
|
`Podobno potrafię kłamać jak nikt. To prawda. Nauczyłam się tego , ukrywając uczucia do Ciebie. Nauczyłam się nie zdradzać jak bardzo mi na czymś zależy.
|
|
 |
|
`Bezwstydnie całować Cię na środku ulicy. A niech się patrzą, niech wiedzą jaka jestem szczęśliwa przy Tobie.
|
|
 |
|
Nie módl się za mnie. Módl się za moich wrogów, ziomuś/pih
|
|
 |
|
Jesteś zwykłym pozerem . Bujasz się po szkole udając wielkiego kozaka którym nie jesteś . Szczekasz mordą , a jak przyjdzie co do czego to wymiękasz ./slonbogiem
|
|
 |
|
mam wyjebane na to , że komuś nie podoba się moja smutna mina i krzyczy mi bym nie smuciła . to co do chuja , mam szczerzyć zęby jak popierdolona gdy czuję się tak cholernie źle ?
|
|
 |
|
cała podekscytowana biegniesz na wymarzoną randkę. z tym wymarzonym facetem. miliardy razy śniłaś o Waszym wspólnym spotkaniu. nareszcie Twoje marzenie staję się jawą. a co robi książę? rozpina rozporek i każe Ci klękać. 'wstępne eliminacje, maleńka'.
|
|
 |
|
śmieszy mnie kiedy jakaś panienka płacze bo rzucił ją facet. kiedy rozpacza, że go straciła. nie. wcale go nie straciła. to, że nie może sprawdzać miękkości jego ust każdego z poranków, nie znaczy że go straciła. to ja straciłam Ciebie. to ja mam prawo do płaczu, nawet na środku hipermarketu pośród sklepowych regałów. to ja nie mogę już przypadkowo spotkać Cię na ulicy. zadzwonić, niby przypadkiem myląc numery tylko po to, żeby posłuchać Twojego rytmicznego oddechu. odszedłeś. bezpowrotnie. ta panienka nie ma prawa, uronienia łzy. ten facet dalej beztrosko człapie po ziemi, tyle że nie obok niej. to ja Cię straciłam. to Ty umarłeś, mnie.
|
|
|
|