 |
|
Pachnę nim, moja bluza pachnie nim, moje ciało pachnie nim, moje włosy pachną nim. Moje uczucia pachną nim. I wspomnienia. Wspomnienia też.
|
|
 |
|
Nie jest miło, kiedy chłopak, którego kochasz, pomyli Twoje imię z imieniem swojej byłej. Na prawdę, nie jest miło. Jest fatalnie.
|
|
 |
|
Siedziałam na murku przy szkole i płakałam . Nagle podeszła do mnie mała dziewczynka i spytała : - Dlaczego płaczesz .? Ktoś cię walnął .? Odpowiedziałam : - Tak . Bardzo mocno w serce. Wtedy odparła: -Nie martw się , trochę poboli i przestanie. Zawsze przestaje.
|
|
 |
|
doceniaj ludzi za ich uczucia.
|
|
 |
|
chcę go złapać za rękę, przytulić, poczuć. chcę, by był ze mną, ciągle.
|
|
 |
|
sezo na diety uważam za otwarty ! ;D
|
|
 |
|
, spierdalajcie, palenie jest seksowne i chuj . [ ? ]
|
|
 |
|
Podnoszę głowę, patrzę na niebo
by choć przez chwilę nie czuc się jak dnia każdego
pytam dlaczego lecz znów odpowiedzi nie ma żadnej
wiem tylko jedno - że zawsze wstanę gdy upadnę
kolejny dzień, co łamie plusy
kolejne fakty co zmieniają się w wieczorne newsy
kolejny ziomek dał się złapać w sidła tej pokusy
by gonić za pieniądzem zapominając o duszy
i jak to ma nie ruszyć gdy świat codziennie próbuje cię skruszyć
gdy słońce już nie daje światła, a tylko suszy
w tej miejskiej głuszy, ja mam otwarte oczy i uszy
ja trzymam pion ziom i nie dam się poruszyć
własnie tak
|
|
 |
|
Nie powiem, że Cię kocham, ale nie powiem też, że już mi nie zależy.
|
|
 |
|
Przysięgam kurwa, że jak zobaczę jego mamę, to jej kurwa mordę zjebie. Wyjeżdża sobie za granicę ze swoim nowym, cieszy japę, kiedy zostawia syna i nie przejmuje się tym, co u niego. To już nawet mój ojciec się lepiej zachowywał, no ja pierdole.
|
|
 |
|
Poszłam odprowadzić koleżankę i kolegę na przystanek. Zaraz przyszedł ich kumpel, który znał się ze "szkolnymi dresami", jak ja. Pogadaliśmy trochę, kiedy zaczął mówić o Tobie. O dziwo serce nie zabolało, w brzuchu nie skakały motylki, ale z przyzwyczajenia odwróciłam wzrok. Widzieli to, więc skończyli temat. 'Spokojnie, nic się nie dzieje. To po prostu z przyzwyczajenia. Na luzie możemy o nim pogadać' Powiedziałam, śmiejąc się. Nastąpiła chwila ciszy, po czym ten ostatni koleś powiedział: 'Wiesz? Gadałem z nim ostatnio. Mówił mi, że wywieźli go do ośrodka gdzieś na południu, ale po dwóch dniach zwiał. Bo nie mógł. Znaczy się, nie wytrzymałby bez widzenia Ciebie. Czasami podchodził na Twoje osiedle, czy pod szkołę i widział Cię, a gdyby tam został, to by chyba coś rozkurwił, jak to powiedział' Zamurowało mnie, ale byłam szczęśliwa nadal. 'Wiesz, nie zabraniam mu się nie odzywać.' Powiedziałam, dając tym samym mu do zrozumienia, że tylko czekam na jego jedną, krótką wiadomość.
|
|
 |
|
Wchodzę po schodach na pierwszą lekcje na drugie piętro, po dzwonku, ale klasa jeszcze nie weszła. Podeszłam do koleżanki, a obok zauważyłam klasę mojego kumpla, który teraz w ośrodku siedzi. Przybyły wspomnienia, pełno wspomnień. 'Młoda! Ej!' Usłyszałam koleżankę z jego klasy i zaraz do niej podeszłam. 'On dzwonił wczoraj do mnie, kazał Cię pozdrowić i przesłać multum buziaków' Powiedział jego kumpel, mówiąc o naszym koledze. 'Co proszę?' Nie wiedziałam, co właściwie powiedzieć. 'No tak. Dzwonił i kazał Cię wycałować.' Przez chwilę nie wiedziałam, co mam zrobić, lecz gdy to do mnie dotarło, zaczęłam skakać, piszczeć, biegać jak głupia. 'Nie zapomniał o mnie!' Krzyczałam, a obydwie klasy śmiały się ze mnie. Rzuciłam się na koleżankę i znów wypowiedziałam tę kwestię. Ona pierdolnęła mnie w głowę i powiedziała 'Głupia jesteś? On zapomnieć o Tobie? Przecież Cię kocha, dziewczyno. Jesteś dla niego jak najbliższa mu laską, z tego co wiem.' Większość dnia łaziłam zajarana przez tę sytuację.
|
|
|
|