 |
|
Pamiętasz te chwile, w których radość przepełniała każdą komórkę Twojego ciała? Kiedy byłaś tak szczęśliwa, że nawet ubrudzona koszulka nie była w stanie wyprowadzić Cię z równowagi? Pamiętasz kiedy patrzyłaś na Niego z miłością w oczach, i miałaś wrażenie, że On odwzajemnia twoje uczucia? Pamiętasz? To zapomnij. On znalazł już sobie inną.
|
|
 |
|
a gdy Bóg sprawił, że nasze drogi się rozdzieliły, na mojej twarzy długo nie widniał uśmiech - nawet ten sztuczny. w końcu z czasem zaczął się pojawiać, ale wymuszony. a niedawno, gdy byłam nawet szczęśliwa - uśmiechałam się szczerze, jednak czułam, że to nie na miejscu, że nie powinnam. wiem, że chciałbyś bym się uśmiechała - ale wiedz, że żałoba w sercu po czymś takim, nie trwa parę miesięcy, nie rok czy nawet dwa. ona trwa już całe życie.
|
|
 |
|
Dam sobie radę. Jestem tylko kolejną głupią nastolatką, która uwierzyła w miłość..
|
|
 |
|
mijają dni, tygodnie a nawet miesiące - oswajasz się z myslą, że tak ma być - On nie wróci.. gdy już myślisz, że ten rozdział masz juz za sobą - leci wasza piosenka i wszystko wraca.. uwierz, że nadejdzie taki dzień, że zapomnisz o Nim do tego stopnia, że Jego imie nie będzie wzbudzać żadnych emocji u Ciebie, piosenka która Ci przypomina chwile spedzone z Nim bedzie leciała w radiu a Ty nawet przez ułamek sekundy o Nim nie pomyslisz.. po prostu uwierz!! to juz pół sukcesu! //fcuk
|
|
 |
|
Przeszedłeś obok mnie obojętnie. Rozległ się trzask tłuczonego szkła. Ale nie, to nie była butelka, którą trzymałam w ręcę. To był dźwięk mojego pękającego serca.
|
|
 |
|
Śniłeś mi się dziś w nocy i to nawet dwa razy. za pierwszym przyszedłeś do mojego pokoju, usiadłeś i przyglądałeś się jak odrabiam lekcje, gdy zobaczyłam Cię powiedziałeś mi, że musisz już lecieć. złapałam Cię za rękę i prosiłam byś jeszcze chwile został. po czym przytuliłam Cię jak mogłam najmocniej. byłeś zmieszany, nie wiedziałeś co robić.ale też mnie przytuliłeś. usiedliśmy, spojrzałąm w twoje oczy i prosiłam Cię byśmy zaczęli od nowa, jeszcze raz. widziałam w twoich oczach, że też byś tego chciał, ale wstałeś powiedziałeś 'nie mogę. i nie pytaj dlaczego.' A za drugim razem śniło mi sie, że spotkaliśmy się przypadkowo na mieście. wykrzyczałam Ci wszystko co mi na sercu leżało- jak bardzo mnie zraniłeś odchodząc bez podania jakiejkolwiek przyczyny, a na końcu dodałam, że nadal Cię kocham i właśnie to mnie zabija. spojrzałeś na mnie tym swoim wzrokiem, który tak bardzo kochałam. odeszłam z płaczem..przez sekundę nawet pmyślałam, że mnie zatrzymasz, ale chyba trochę się przeliczyłam.
|
|
 |
|
-I love You. - coo? -Teraz będziesz udawał, że nie umiesz angielskiego?
|
|
 |
|
Spuściła wzrok, milczała. - Co jest? - Zapytał. Chciała wykrzyczeć mu wszystko: to, że go kocha jak nikogo innego, to, że wieczorami ma strasznie mokre oczy gdy o nim myśli, a na koniec, to że mimo iż jej serce przepełnione jest miłością do Niego, to tak przeraźliwie go nienawidzi za wszystkie chwile, w których okazał jej obojętność. Po chwili jednak odpowiedziała tylko - Zamyśliłam się, sorki.
|
|
 |
|
06:43 - za jakąś godzinę powinnam wsiadać do autobusu. a siedzę z kawą w ręku, z puszczoną na fula muzyką w głośnikach, nie mając siły nawet na to by pociągnąć moje długie rzęsy czarnym tuszem. nie umiem wstać, spojrzeć przez okno, wyjść i poradzić sobie ze światem, zwyczajnie nie umiem.
|
|
 |
|
- a nie możemy zostać tak po prostu przyjaciółmi? - tak, możemy. jeśli wymażesz z mojego serca każdy dotyk, przytulenie, próby pocałunku.. inaczej to nie będzie przyjaźń. za każdym podaniem ręki, przyjacielskim objęciem będzie stało wspomnienie i nadzieja, że może kiedyś jeszcze coś z tego będzie..
|
|
 |
|
Wszystko w porządku?! Nic nie jest w porządku! Mam ochotę krzyczeć, potłuc wszystkie talerze w zasięgu ręki, oblać się gorącą herbatą i włożyć głowę do lodówki. Czy to jest twoim zdaniem normalne, czy to jest „w porządku”?
|
|
 |
|
wręczyłam Ci ten pamiętnik, z nadzieją, że sumienie, nie da Ci żyć. że będziesz, się dławić wyrzutami sumienia, aż do końca swoich dni. że docenisz, to jak wiele dla mnie znaczyłeś, zanim tamtego dnia nacisnęłam spust pistoletu.
|
|
|
|