 |
|
wiesz jak to jest kiedy wspomnienia wracają, czujesz tą samotność i ból w klatce piersiowej którego nie możesz wyjaśnić w żaden racjonalny sposób? z oczu wydostają się małe kropelki niczym diamenty, a twoim jedynym wyjściem z tego koszmaru są tabletki które potrafią zatrzymać akcje serca ?
|
|
 |
|
to już pół roku. pół roku naiwnego czekania, pół roku kobiecej głupoty, pół roku rozmyślania, analizowania, wspominania, pół roku przeszywającej tęsknoty objawiającej się potokami łez, pół roku łudzenia się, że kiedyś to się zmieni, pół roku udawania przed światem, że już nic nie znaczysz, pół roku oczekiwania na wiadomość od Ciebie, pół roku samotności.
|
|
 |
|
Znów stłukła ramkę z ich zdjęciem, a łzy pociekły po jej twarzy, zaczęła zbierać potłuczone szkło kalecząc się przy tym.. była bezsilna, bezradna. tak bardzo brakowało jej jego, czuła się jakby zamknięto ją w czarnym pomieszczeniu i odcięto dostęp do tlenu.. dusiła się. / lovexlovex
|
|
 |
|
Zakładając szlafrok wyszła na zaśnieżony balkon swojego jedenastopiętrowego bloku, nerwowo zapalając papierosa zanosiła się łzami, a w dłoni trzymała telefon. Na jej twarz zaczęły spadać płatki białego puchu, drżąc z zimna upadła na płytki balkonowej podłogi, spoglądając na telefon kolejny raz zaczęła krzyczeć nerwowym, drżącym głosem `pierdolić miłość`, a echo rozchodzące się po osiedlu wbijało jej nóż prosto w serce. / lovexlovex
|
|
 |
|
To jest naprawdę straszne. Każdej nocy kilka godzin gapię się w sufit. odbywam pielgrzymki do kuchni i z powrotem. wypijam litry melisy, wymyślam miliardy róznych bzdur, myślę o nim. A chciałabym usnąć tak przed północą, żeby się wyspać i na drugi dzień móc wstać wcześniej, a nie gdzieś dopiero koło 4 nad ranem i cały następny dzień czuć się psychicznie i fizycznie wykończona.
|
|
 |
|
gdybyś wiedział co robi ze mną tęsknota, i do jakiego obłędu doprowadza mnie miłość, nigdy więcej nie nazwałbyś mnie `szczęśliwą dziewczyną`.
|
|
 |
|
To ta chwila pomiędzy dwoma oddechami, kiedy rozum mówi swoje, a ty znów popełniasz ten sam błąd i kierujesz się sercem. po raz kolejny miłość do niego okazuje się silniejsza.
|
|
 |
|
i już sama nie wiem czego powinnam sobie życzyć, gdy będę zdmuchiwać za parę dni świeczki na torcie. Tego byś raz na zawsze dał mi święty spokój, czy żebyś wrócił - w końcu jedno i drugie przysporzy mi wiele bólu.
|
|
 |
|
Bywało tak, że po prostu przestawałeś się odzywać. Nie pojawiałeś się, wyłączałeś telefon. Pamiętam, napisałam Ci: ''Nie rozumiem o co chodzi. Kocham Cię, chcę być z Tobą! Chcesz to wszystko zniszczyć?'' Na odpowiedź czekałam ponad sześć godzin. W dłoniach kurczowo ściskałam telefon z nadzieją, że może przeoczyłam Twoją wiadomość. W końcu odpisałeś: ''Szczerze? Jest mi wszystko jedno.'' I w tym momencie zawalił się mój cały świat...
|
|
 |
|
To nigdy już nie wróci. nie wróci to uczucie rozpierającego cię szczęścia, ciepło w sercu, i przekonanie, że jednak coś znaczę. nie wróci, bo nie chcę żeby wracało. nie chcę znów sklejać mojego serca, zszywać na nowo moich uczuć i zaklejać plastrami ust, by nie wypowiedzieć tych dwóch, nic nie znaczących w tych czasach, słów./malynowa
|
|
 |
|
i nawet wieczorem, kiedy składała ręce i próbowała się szczerze pomodlić kłamała, że już jej nie zależy. kłamała przed samym Bogiem. przed kimś kto i tak znał prawdę.
|
|
 |
|
Pewnie w tej chwili 857346 ludzi, na świecie ucieka myślami przed czymś, panicznie się tego bojąc. 747456 ludzi, płacze przez wspomnienia. 388948 jest chora na miłość. A ja wyłożyłam nogi na biurko, wzięłam łyk herbaty, zapaliłam papierosa i mam wrażenie, że należę jednocześnie do każdej z tych grup.
|
|
|
|