 |
|
Pamiętam zderzenie naszych spojrzeń.., które wcale nie było przypadkowe, choć zapewne on tak myślał .. Dokładnie pamiętam co powiedział mi na pożegnanie.. mogłabym wręcz cytować ale po co? .. pamiętam jeszcze te motyle w brzuchu na sam jego widok...te piękne, choć niekoniecznie szczere słowa.. za, którymi do dziś czasem tęsknie .. Ale nie okłamujmy się .. To wszystko to już daleka przeszłość..
|
|
 |
|
i ty się zastanawiasz, czy jej na Tobie zależy? przecież ona już nie jest nawet w stanie tego ukrywać ..
|
|
 |
|
wszystko zaczęło się od dwóch pięknych słów, a skończyło na jednym, wypowiedzianym z tą cholerną pustką i obojętnością w oczach ..
|
|
 |
|
Stałam wpatrzona nieruchomo w Ciebie i patrzyłam jak odchodzi moje szczęście. Cichutko modliłam się, żebyś jednak wrócił, obrócił się i zrobił jeden mały krok, prosiłam byś nie odchodził.. Nie usłyszałeś moich myśli, może byłeś już za daleko.. Na mojej twarzy pojawiła się łza.. nie pierwsza, nie ostatnia..(..) sporo czasu już minęło, a jednak boli nadal..
|
|
 |
|
i odeszła... powiedziała tylko, że będzie tam na niego czekać.
|
|
 |
|
- Idziesz? - Nie. - A dlaczego? - Bo on tam będzie. - I co z tego? - I nie chcę go widzieć. Wiesz przecież, że mnie zranił. A ja nadal go kocham. - To pokaż mu, że cię nie zniszczył. Że popełnił największy błąd swojego życia rozstając się z tobą. Że potrafisz nadal cieszyć się z życia. Pokaż mu, że się nie przejmujesz. Zapytam więc jeszcze raz. Idziesz ? -.. poczekaj, wezmę tylko błyszczyk.
|
|
 |
|
a gdybym powiedziała, nie odchodź? zostałbyś?
|
|
 |
|
-aż tak mnie kochała? -tak, bardziej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. a ty ją tak po prostu zostawiłeś i odszedłeś, zapominając o jej istnieniu. -przykro mi.. -juz na to za późno. -chciałbym ją za to przeprosić. - to zrób to. idź na cmentarz i ją przeproś.
|
|
 |
|
pluszowy miś to twój konkurent. macie wiele wspólnego, obaj jesteście do ściskania, do gniecenia, do targania, tylko że miś jest zawsze przy mnie.. 1:0 dla misia
|
|
 |
|
znowu próbuję sobie wmówić, że mam go gdzieś, a jeśli rzeczywiście mam to w sercu tylko, że teoretycznie, bo praktycznie by się tam nie zmieścił.
|
|
 |
|
Uśmiechnął się do mnie, burząc w ten sposób wewnętrzny mur jaki wzniosłam, żeby się obronić przed zakochaniem się w nim po uszy.
|
|
 |
|
za każdym razem, kiedy słyszę Twoje imię, rumienią mi się policzki, spuszczam wzrok, do oczu napływają mi łzy i nie wiem jak to ukryć przed innymi, bo przecież między nami nic nie było./bziuum_
|
|
|
|