 |
|
cz. 1 Ona i on. Byli ze sobą naprawdę blisko. Zawsze mogli na siebie liczyć, rozumieli się jak nikt. Nie umieli bez siebie żyć. Czasami ponosiły ich emocje, iskrzyło, ale to nie miało znaczenia. Najlepsi przyjaciele. Wydawało się, że tak będzie zawsze… Ale liceum się skończyło. On został na miejscu, chciał studiować w Łodzi . Ona dostała się do Warszawy. Razem z koleżanką znalazły mieszkanie. Tydzień przed przeprowadzką przyszła do niego. Powiedziała, że się przeprowadza. Płakali oboje. Zapytała, czy pożegna ją na dworcu. ‘Nie mogę, wyjeżdżam z rodzicami… Mówiłem Ci przecież’. ‘No tak, zapomniałam. To... Na razie.’ Wybiegła ze łzami w oczach.
|
|
 |
|
cz. 2 Tydzień później rodzice i brat żegnali ją ma dworcu, życząc powodzenia. Nagle pojawił się on. Zaczął krzyczeć, jak bardzo mu na niej zależy, że nie był świadomy, jak jest dla niego ważna. Miała łzy w oczach, ale śmiałą się, była szczęśliwa. W końcu wyszeptał te dwa słowa, przytulił ją mocno i pocałował. ‘Ja Ciebie też’ odpowiedziała, i pobiegła do pociągu. Od tej pory dzwonili do siebie każdego wieczora, opowiadali, jak minął dzień, mówili, jak tęsknią. Wakacje i święta spędzali razem. Widywali się rzadko, ale uczucie nie zgasło – byli sobie przeznaczeni.
|
|
 |
|
to, że masz słodkie oczy, zajebiste włosy i fajny całokształt nie pomoże. ja doceniam ludzi z charakterem, którego u Ciebie niestety brak. / pimpmyface
|
|
 |
|
Nawet, gdy nie ma Cię obok, wokół mnie jest pełno Ciebie . Gdziekolwiek nie pójdę, przed Tobą nie ma ucieczki ..
|
|
 |
|
Nie muszę mieć gg, żeby wiedzieć, że jesteś dostępny . Dla mnie jesteś dostępny zawsze, tak, jak ja dla Ciebie .
|
|
 |
|
Ideał z jedną , drugą , trzecią , setną wadą . ♥
|
|
 |
|
Brakowało mi tego. Brakowało mi tego Twojego : 'moja droga' i 'dziewczyno'. Dobrze, że jesteś. Nie przepraszaj za błędy przeszłości. Po prostu więcej ich nie popełniaj. Bądź. Wszystko można naprawić. Tylko trzeba chcieć. T.
|
|
 |
|
Zostałam sama. Nikt już się o mnie nie będzie codziennie martwił. Nikt nie będzie zwracał mi uwagi, abym nie przeklinała. Nikt nie będzie wtrącał uwag, że palenie szkodzi. Nikt. Jestem niczyja. Nie mam nawet przy sobie mojego przyjaciela. Nie wiem, czy wchodzisz jeszcze na moje moblo od czasu od czasu i sprawdzasz jak tam u mnie. Nie wiem czy masz jeszcze ten Twój pasek od spodni, który wymazałam Ci markerem. Laurka zrobiona przeze mnie leży na dnie szafy? Nie wiem co się stało. Co nas poróżniło. Oskarżałeś mnie, że chciałam popsuć wasz związek. To nie prawda. Wierz mi lub nie, ja zawsze pragnęłam Twojego szczęścia braciszku. Nigdy przenigdy nie wtrącałam Ci się do waszych spraw. Przepraszam. Przepraszam za wszystko. Potrzebuję Cię. Nadal.
|
|
 |
|
nienawidzę facetów, którym zawsze trzeba mówić: "zróbmy to, albo tamto, to może, albo ewentualnie...", a oni mówią: "no sam nie wiem, może, ty wybierz, a na co ty masz ochotę?". kurwa, weź i coś zrób. powiedz: "zabieram cię tu, zabieram cię tam. i koniec." i ja szczęśliwa pójdę. a jak nie będę miała na to ochoty to ci powiem. tylko bądź prawdziwym mężczyzną.
|
|
 |
|
Wszyscy cieszą się z ich szczęścia. Gratulują, życzą wytrwałości. Nikogo nie obchodzi, że był dla mnie całym światem. Że mnie to boli. Że cierpię patrząc jak z nią jest szczęśliwszy niźli był ze mną. To dobijające jak zawsze jakaś ładniejsza blond dziunia odbiera Ci Twoje marzenia i powód codziennego uśmiechu. Jak odbiera Ci szczęście.
|
|
|
|