 |
|
Miłość? nie, dziękuję. Jak będę chciała pocierpieć to walnę głową w ścianę. Nieprzespane noce? Równie dobrze mogę iść na imprezę, a przy tym świetnie się bawić. Miliony zużytych chusteczek w koszu? Wystarczy, że wyjdę podczas dziesięciostopniowego mrozu na pole bez kurtki i już złapię grypę.
|
|
 |
|
To ból wewnętrzny, rozumiesz ? Tego nie da się zszyć, lub zatłumić tabletkami lub alkoholem. Nie ma na niego żadnego leku, no może jeden, ale nie osiągalny dla ciebie. Jakby to powiedzieć twój lek uzależnia kolejną naiwną dziewczynę. A ty.. Siedzisz sama, zapłakana pełna żalu, chcesz krzyczeć z bólu, ale twój krzyk jest niemy. Nie masz prawa do niczego.. pozostaje ci cierpieć za chwile słabości i czekać na cud.
|
|
 |
|
Sama łamię sobie serce, choć nie? Było już złamane. Tak, prosiło o Twą miłość! A nigdy nie było kochane? Tyle już wycierpiałam, a tym razem miało być inaczej! Czemu nie mogę się śmiać? Dlaczego ciągle płacze? Dlaczego robię sobie ciągle na przekór. Kocham, choć doskonale wiem, że nie mogę być z tobą. Powoli tracę świadomość i przestaje być sobą. Tak bardzo za Tobą tęsknie, ale chyba wciąż zapominam, żę teraz wszystko jest już skończone. Ty mnie zapomniałeś mnie, ja próbuje cię nie wspominać, przecież każde poszło w swoją stronę?
|
|
 |
|
nie ważne jak silna się czasami wydaje być. chwile słabości, które nagle mnie nawiedzają każdego wieczoru są najgorsze. przychodzą tak szybko, przeszywają mnie od środka i wbijają mi się w plecy niczym nóż wbijany przez ukochaną osobę. znowu wielka bezradność, samotność, łzy i przekleństwa rzucane pod jego adresem. a najwięcej pod moim, że to ja kurwa wpadłam w te wielką dziurę, z której na razie nie widzę żadnego wyjścia. nie umiem sobie sama z tym poradzić. myślę, że teraz właśnie przeżywam najboleśniejszy okres w tej całej mojej 'love story'. pozostaje mi tylko czekać, aż być może jakimś cudem, nagle pojawi się ktoś, kto naprawdę jest wart tego wszystkiego. ktoś, kto pomoże mi zapomnieć i już nigdy nie wspomnieć jego imienia.
|
|
 |
|
obiecaj mi, że cały dzień 31 grudnia 2012r. spędzimy razem. jeśli nadejdzie koniec świata, chcę byś był ostatnią osobą, którą przytulę, której powiem, że kocham. ostatnią, której uśmiech zapamiętam.. obiecaj mi to.
|
|
 |
|
Nie oszukujmy się, mówiąc: "zamykam pewien rozdział w moim życiu" przecież same dobrze wiemy, że i tak nic z tego nie będzie.. Nic się nie zmieni. Nadal będziemy w nich zapatrzone, a nasza podświadomość będzie nam podpowiadać, że tak naprawdę nie mamy szans. jedyne co będziemy mogły zrobić, to próbować na siłę przywoływać te najboleśniejsze wspomnienia, aby wmówić sobie, że nam nie zależy. Każdego dnia będziemy z dumą szły przez szkolny korytarz, robiąc wrażenie silnej i niezależnej. Tak oto skończą się nasze słowa.
|
|
 |
|
Krztusząc się łzami zdejmowała szpilki z nóg, kolejną butelkę wypiła za niego.. za jego szczęście, a sama umierała z bólu i z miłości do niego.
|
|
 |
|
Może to było tylko złudzenie, może ciebie w ogóle nie było. Może te wszystkie piękne chwile to tylko moja wyobraźnia, a dziś wróciłam do rzeczywistości ? a moje serce może tak naprawdę nigdy się nie złamało i jest nadal w idealnym stanie . Warto mieć nadzieje do cholery. / lovexlovex
|
|
 |
|
A łzy spływające z jej oczu zmywały resztki makijażu z jej twarzy, a wino które nerwowo piła pomagało jej przetrwać.. przetrwać ból łamiącego się serca.
|
|
 |
|
Będę palić, aż dym nikotynowy wypruje mi płuca. Każdy z papierosów, będzie symbolizował moją naiwność. Każde zaciągnięcie się, moją bezmyślność. Będę dusić się nikotyną z myślą o Tobie..
|
|
 |
|
Gdybym miała wymazać z pamięci wszystkie wspomnienia o nas, zostawiłabym dwa, a mianowicie to w którym wychodzisz na środek ulicy i krzyczysz, że mnie kochasz i to jak po twoim kiepskim przedstawieniu zarzucam włosami do tyłu i odchodzę zadowolona z tego, że przynajmniej raz nie dałam się omamić.
|
|
 |
|
Nie jest taka, jak inne dziewczyny. Nie zakłada miniówy i wydekoltowanej bluzki tylko po to, by faceci ślinili się na jej widok, bo i bez tego, gdy ją widzą, podążają za nią wzrokiem, jak psy. Nie powie Ci, że Cię kocha, dopóki Ty nie zrobisz tego pierwszy. Nie będzie Cię błagać o powrót, woli cierpieć w milczeniu.
|
|
|
|