 |
|
Trzeci miesiąc bez Wariata [*] :(((
|
|
 |
|
Ten ból... Rozdzierający od środka, nie pozwalający normalnie funkcjonować, zabierający możliwość oddychania bez myśli o Nim, zabijający wszystko to, co w jakimś stopniu może wydawać się pozytywne. Nie, nie lubię tego, nie znoszę tej pustki, ale czasem tylko ona daje iskierkę nadziei, czasem tylko dzięki niej można poczuć tę bliskość, mimo dzielących kilometrów, mimo przeszkód. Bo to właśnie dzięki niej wiemy, że druga osoba jest dla nas ważna, cholernie ważna. / zarapuj
|
|
 |
|
Wiedziałam. Ten dzień jest chujowy, czarne chmury wisiały w powietrzu już od wczoraj. Mam wrażenie, ze za chwile szlak mnie trafi, niech to sie jak najszybciej kończy. / zarapuj
|
|
 |
|
tak bardzo chciałabym widzieć Cię więcej i częściej. trzymać Cię za rękę, łapać powietrze. opowiadać Ci jak bardzo kocham i tęsknię.
|
|
 |
|
kocham wośp i podbijające panny z pytaniem "a dorzucisz coś przystojaniku?" Dziękuję Jurku Owsiaku za 17 numerów telefonów tych ślicznotek
|
|
 |
|
I wszyscy nagle postanowili wyjechać, w jednej chwili, po co czekać na cokolwiek, po co się żegnać. Siostra, wujek, no i oczywiście On. Wszystko w pośpiechu, jakby za chwilę miało się okazać, że jutra nie ma. A ja tu, między tym wszystkim, trochę zagubiona, trochę nieogarnięta, wreszcie żyjąca chwilą, która jednak nie jest taka jakbym chciała... / zarapuj
|
|
 |
|
Co to zmieni, czy dzisiejszy wieczór przepłaczę siedząc na parapecie z kubkiem gorącej herbaty czy będę śmiała się jak głupia oglądając jakieś durne kabarety. Ciebie i tak nie ma, jutro znowu zaczyna się ta chora monotonia a ja mimowolnie stwierdzam, ze czuję wszechogarniającą mnie pustkę. / zarapuj
|
|
|
|