 |
|
Teraz stawiam na luz lans i ignorowanie wszystkich którzy nic o mnie nie wiedzą
|
|
 |
|
Mam dość pojawiania się w miejscach, w których On przebywa. Mam dość jeżdżenia autobusem w godzinach, w których prawdopodobnie Go spotkam. Mam dość modlenia się do telefonu o wiadomość od Niego. Mam dość wpatrywania się w niebo z nadzieją, że ktoś stamtąd wysłucha moich próśb. Mam dość układania swojego życia tak, by pasowało pod Jego. Mam dość udawania, że istnieję w Jego świecie. [ yezoo ]
|
|
 |
|
po dwóch latach przełamujesz się i znowu stajesz na parkiecie przed ogromnym lustrem. patrzysz w swoje odbicie i przypominają Ci się wszystkie treningi. każdy jeden ruch, nagany od trenera, basztanie za sekundowe opóźnienie aby wejść w takt. włączasz muzykę i zaczynasz się rozgrzewać. następnie zaczynasz dobierać odpowiednio ruchy tak, jak w Twojej wyobraźni wyglądają najlepiej. tańczysz. pierwszy raz od dwóch lat wracasz do swojego stylu. wiesz, że jesteś w stanie przezwyciężyć ból, zniesiesz najgorsze. nie czujesz dwóletniej przerwy. perfekcja może być jako twoje drugie imię. tańczysz, bo przecież obiecałaś, że zawalczysz o swoje marzenia. / maniia
|
|
 |
|
Kiedyś myślałam że bez powietrza nie da się żyć, że bez tlenu umrę. Dopiero teraz widzę jak bardzo się myliłam, może jestem bledsza, może i nie mam takiego świetnego humoru jak z powietrzem ale daję radę,nie poddałam się. Myliłem się, bo Ciebie nie ma obok a jednak żyje, a podobno byłeś dla mnie wszystkim, światem, powietrzem. Byłeś dla mnie tylko jedną rzeczą... pomyłką .
|
|
 |
|
Ktoś na kim kiedyś tak cholernie jej zależało, teraz jest dla niej prawie obojętny . Znaczy tyle co każdy inny znajomy, a jeszcze rok temu zrobilaby dla niego wszystko żeby tylko był szczęśliwy, i żeby chociaż w połowie poczuł to co ona czuła. Nigdy mu tego nie powiedziała , zdobyła się jedynie na to żeby powiedzieć mu że kiedys jej się podobał, ale to przeszłość...
|
|
 |
|
Wszystko się zmienia, tak cholernie szybko zmienia się wszystko to do czego się przyzwyczaiła, to co tak bardzo kochała zmieniło się przez rok. Ona się zmieniła, zmieniła swoje podejście do życia,czego do świata, przestała być tą grzeczną , zawsze ułożona dziewczynką z jakiejś wioski. Moze innym się tą zmiana nie podoba, ale jej jest z nią dobrze dopiero teraz czuje że jest sobą,nie udaje nikogo. Jest taka jak jej się podoba, a nie jak chcą inni. Mimo tego, że się zmieniła,przez to się jak daleko może się posunąć, ktoś jej wypomina to że czasami wypije sobie jedno piwo. Ale ona nigdy nie posunięć się do tego żeby zrobi coś, przez co mogłaby stracić zaufanie mamy. Na ojca ma wyjebane, i to tak całkowicie, ale mama jest dla niej ważne, i nie choce jej zwieść.
|
|
 |
|
Za 10 minut miała ostatni autobus do domu zaczęła się zbierać. Powiedziała że musi już lecieć, zaproponował że ją odprowadzi. Dotarli na PKS tuż przed odjazdem.poprosił ją o numer telefonu. Mimo że znali się dopiero kilka godzin dała mu go bez zastanowienia. Wsiadła i pomachala mu na pożegnanie. Ledwo wyjechała dostała SMS pamiętaj, wszystko się ułoży. Kacper :-* uśmiechnęło się do telefonu i szybko odpisala teraz zaczynam w to wierzyć.
|
|
 |
|
Dopiero teraz zauważyła że jest naprawdę przystojny. Ciemne włosy piękne piwne oczy, z tego co zdążyła zauważyć całkiem wysportowany, młody bóg. On czekał spokojnie. Ona zaczęła mu opowiadać całą historię, a Kacper słuchał. Kiedy skończyła opowiadać znowu zaczęła płakać. Przytulil ją, nie spodziewałasie tego, ale nie mili siły się odsunąć. Powiedziała tylko przepraszam. Kacper popatrzył jej w oczy i uśmiechał się. Kiedy się uspokoiła zapytała czemu do nie podszedł czemu słuchał jej żalów, on odpowiedział za zobaczył zajście z jej przyjaciółka i to jak zaczęła płakać , więc nie chciał zostawiać jej samej. Siedzieli tak jeszcze prawie dwie godziny, rozmawiali jak starzy znajomi, bardzo dobrzy znajomi. Okazało się że jest od niej rok starszy, niedawno przeprowadził się z rodzicami do tego miasta i będzie chodził do jej szkoły. Kiedy dowiedzial się że będą w tej samej szkole ucieszył się, zaczęli śmiać się z tego zbiegu okoliczności
|
|
 |
|
W jednej chwili napłynęły jej łzy do oczu. Wiedziała już ze straciła przyjaciółkę. Usiadła na ławce z nogami przy klatce i zaczęła płakać. Nie obchodziło jej co dzieje się wokół. Prostu chciała być sama. Nie zauważyła nawet kiedy ktoś usiadł obok niej. Dopiero po chwili go zauważyła. Patrzył na nią tylko i uśmiechał się. Nie śmiał tylko uśmiechał. Kiedy przestała płakać złapał ją za rękę i powiedział tylko ze wszystko będzie dobrze. ona zdołała tylko wyszeptac że nic nie będzie dobrze, i znowu się rozplakala a on nadal patrzył i się uśmiechał, tak spokojnie, tak miło. Po chwili powiedział tylko słowo "powiedz" ona patrzyła na niego ze zdziwieniem. Przecież wcale się nie znali , a on chce żeby mu się zwierzyła. On jakby czytał w jej myślach powiedział że nieznajomym czasami łatwiej jest się wygladac,mam na imię Kacper. Również mu się przedstawiła, usłyszała tylko piękne imię, śliczna dziewczyna tylko te łzy tu nie pasują, podał jej chusteczkę.
|
|
 |
|
Chodziła po mieście bez celu. Poszła do jej ulubionego parku, było ok 10 więc raczej pusto. Nie zwracała uwagi na przechodniów, prostu szła ze słuchaczami w uszach. Z przeciwnej strony szła jej ulubionego"przyjaciółka" z którą wczoraj prawie pokłóciła się o to że jej nic nie mówi,zwracała ze kiedyś nie piła itd. Ona uśmiechnęła się a jej przyjaciółka przeszła obok nawet bez głupiego część.
|
|
 |
|
Pewnego dnia, jechała do szkoły. Jakiś ważny test, a ona wgl się nie uczyła, jechała, nawet się nie zastanawiając jak będzie wyglądał jej dzisiejszy dzień. Wszystko było nie ważne. Od rana miała doła, miała wyjebane na wszystko. Weszła do szkoły , zobaczyła wszystkich uczących się przed spr . Usiadła, popatrzyla chwilę na nich pomyślała że nie wytrzyma tu dłużej. Wstała i wyszła
|
|
 |
|
Wczoraj o mały włos poklóciłaby się z "przyjaciółką". I o co? O to że wytyka jej to, że kilka dni temu widziała ją z ich koleżankami. Cholernie ją to zabolało , tylko przyjaciółka jakoś tego nie zauważyła. przyjaciółkę nazwijmy Marta... Marta zapytana o co jej chodzi powiedziała że o nic, jednak jakieś dziwne aluzje że chodzi o dziewczyny. Zazdrość? Czy jest to możliwe po prawie 10 latach przyjaźni? Ona nie wyobraża sobie spotkania z Martą na klasowym ognisku. Nigdy nie będzie tak samo. Wszystko się zmieniło.
|
|
|
|