 |
|
oh, jak ja się zmieniłam, stoczyłam, zeszmaciłam, skurwiłam, zjebałam, zepsułam... ah, jaka ja jestem inna, i żałosna i nieoagrnięta i pojebana, jak ja gówno o życiu wiem, jak ja mam strasznie wszystko w dupie, ah jaka ja jestem zła... szczególnie nocami, gdy kolejne łzy moczą moją poduszke. naprawde, straszna jestem :]
|
|
 |
|
- puk , puk .
- kto tam ? .
- zagrożenia z fizyki , angielskiego i biologi .
|
|
 |
|
skoro skurwysynem się urodziłeś to królem nie umrzesz . ! || embraacebitch
|
|
 |
|
- masz przy sobie jakieś psie żarcie ? - nie ? czemu pytasz ? - bo ta suka się tutaj zbliża i myślałam , że wyczuła jakieś chrupki czy coś .
|
|
 |
|
Twoja nowa laska to najprawdziwsza łania , nadaje się tylko do wyruchania ; ) . || embraacebitch
|
|
 |
|
Wraz z przyjaciółką ruszyła w kierunku klasy.Mimo uśmiechu na twarzy czuła dziwny niepokój wewnątrz swojego ciała z całego serca starając się go powstrzymać.Śmiała się wspominając weekendowe przeżycia lecz tak naprawdę myślami była zupełnie gdzie indziej.Nagle z jej uśmeichnietej twarzy przerodził się grymas bólu,żalu i cierpienia.Przystanęła patrząc na twarz człowieka,który kiedys był całym jej światem lecz dziś jest juz tylko nierealnym wspomnieniem,który po 2mcach nieobecności znów pojawił się w szkole-co jest?-usłyszała głos przyjaciółki,której wzrok powędrował tam gdzie jej-dosć!-krzyknęła biorąc za rekaw ciągnęła ją w stronę wyjścia-Przeciez wiesz,że to koniec.Przeciez wiesz,ze od 2 lat ma inną?Przeciez wiesz,że Cię nie kocha?Nie jest Ciebie wart,wiesz?!-usłyszała ledwo powstrzymując łzy.Uśmiechnęła się sztucznie mówiąc-Wiem,ale moje serce nie jest w stanie tego zrozumieć-Odwróciła się rzucając błagalne spojrzenie na chłopaka,który już nigdy nie będzie jej.. || pozorna
|
|
 |
|
nie myślałaś o mnie, gdy pozwalałaś mu się przytulać. Nie myślałaś o mnie, gdy Cię całował. Nie myślałaś o mnie, gdy zbliżałaś się do niegoz każdym dniem coraz bardziej. Sama palisz, kiedyś się ciełaś. Wróciłaś do domu pijana. Jakim prawem masz czelność robić mi wykłady na temat mojej moralności? Grzecznie radziłabym Ci się odpierdolić ;]
|
|
 |
|
jebani hipokryci. jebani egoiści. jebani narcyzi. patrzą na świat przezz swój własny pryzmat. nie widzą nic po za czubkiem własnego nosa a pozory troski, jakie budują wzbudzają we mnie litość.
|
|
 |
|
to mnie roznosi od środka. nie mogę sobie znaleść miejsca. błądze jak oszalała... przerażona, zagubiona i zła.
|
|
 |
|
wiem, że z czasem staję się dla Niego coraz mniej ważna, i stanę się po prostu nikim, kimś niewartym głębszych przemyśleń a tym bardziej jakiegokolwiek wspominania, chociaż przecież mieliśmy trwać, obiecywaliśmy być ponad tym, już na zawsze. | endoftime.
|
|
|
|