głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika never_forget_us

Tylko Tobie oddałabym wszystko doceń to w końcu.

chill.out dodano: 18 marca 2012

Tylko Tobie oddałabym wszystko doceń to w końcu.

To właśnie z Nim chcę się budzić  spędzać każdy dzień. Chcę trzymać Go za rękę  patrzeć z nim w gwiazdy   potrzebuję tego uczucia. Potrzebuję Jego. Kocham Go.

chill.out dodano: 18 marca 2012

To właśnie z Nim chcę się budzić, spędzać każdy dzień. Chcę trzymać Go za rękę, patrzeć z nim w gwiazdy, potrzebuję tego uczucia. Potrzebuję Jego. Kocham Go.

kurwiczka mnie bierze  gdy słyszę jak niektóre osóbki zmiękczają prawie wszyściutkie możliwe wyraziki w zdankach !

chill.out dodano: 18 marca 2012

kurwiczka mnie bierze, gdy słyszę jak niektóre osóbki zmiękczają prawie wszyściutkie możliwe wyraziki w zdankach !

pijacko po chodnikach zatacza sie serce.  schooki

schooki dodano: 17 marca 2012

pijacko po chodnikach zatacza sie serce. ~schooki~

A teraz  mężczyzna  który miał być zawsze przy mnie  mówi to samo innej.

no.lovee dodano: 17 marca 2012

A teraz, mężczyzna, który miał być zawsze przy mnie, mówi to samo innej.
Autor cytatu: jachcenajamaice

Czuje się jakbym była na jakiejś cholernej huśtawce emocjonalnej i najgorsze jest to  że boję się z niej zeskoczyć. Boję się wrócić do mojej szarej rzeczywistości.. Raz pęka mi serce  raz rozkwitam szczęściem  ale przynajmniej coś się dzieje.

chill.out dodano: 16 marca 2012

Czuje się jakbym była na jakiejś cholernej huśtawce emocjonalnej i najgorsze jest to, że boję się z niej zeskoczyć. Boję się wrócić do mojej szarej rzeczywistości.. Raz pęka mi serce, raz rozkwitam szczęściem, ale przynajmniej coś się dzieje.

Stałeś się naturalną częścią mojego dnia. I nie chcę tego zmieniać.

chill.out dodano: 16 marca 2012

Stałeś się naturalną częścią mojego dnia. I nie chcę tego zmieniać.

Ja gram w gumę na boisku. Ty skaczesz na gumę  co weekend w innym łóżku   i to nas różni mała.

chill.out dodano: 16 marca 2012

Ja gram w gumę na boisku. Ty skaczesz na gumę, co weekend w innym łóżku - i to nas różni mała.

leżałam na kanapie oglądając telewizję i czekając na Igora gdy zadzwonił telefon. spojrzałam na wyświetlacz dzwoniła siostra.odebrałam pytając jak tam. smutnym głosem odpowiedziała:'chujowo'.z nerwów aż podniosłam się z kanapy.'co jest Młoda?'.'wszystko i nic. nic nie jest tak samo' mówiła pociągając nosem.'mów' nalegałam.'dostałam wpierdol za faceta z którym właśnie się rozstałam. boli mnie obita twarz i rozcięta warga.i wiesz co?nie jest ważne to że gdybyś tu była to już byś biegła wpierdolić tej suce.ważne jest to że przytuliłabyś mnie  a ja czułabym  że mam kogoś bliskiego bo teraz nie czuję nic' wydukała smutno. próbowałam powstrzymać łzy. zaciskając pięści z bólu powiedziałam:'trzymaj się tam Mała. ja Cię stamtąd zabiorę  nie zostawię nigdy'.'wiem' powiedziała rozłączając się. usiadłam na kanapie i rycząc jak dziecko zrozumiałam że popełniłam najgorszy błąd w życiu zostawiając ją tam samą z tymi beznadziejnymi ludzmi którzy mają czelność zwać się Naszymi rodzicami.

tymbarkoholiczkaa dodano: 14 marca 2012

leżałam na kanapie,oglądając telewizję i czekając na Igora,gdy zadzwonił telefon. spojrzałam na wyświetlacz-dzwoniła siostra.odebrałam pytając jak tam. smutnym głosem odpowiedziała:'chujowo'.z nerwów aż podniosłam się z kanapy.'co jest,Młoda?'.'wszystko i nic. nic nie jest tak samo'-mówiła,pociągając nosem.'mów'-nalegałam.'dostałam wpierdol za faceta z którym właśnie się rozstałam. boli mnie obita twarz,i rozcięta warga.i wiesz co?nie jest ważne to,że gdybyś tu była,to już byś biegła wpierdolić tej suce.ważne jest to,że przytuliłabyś mnie, a ja czułabym ,że mam kogoś bliskiego,bo teraz nie czuję nic'-wydukała smutno. próbowałam powstrzymać łzy. zaciskając pięści z bólu powiedziałam:'trzymaj się tam Mała. ja Cię stamtąd zabiorę, nie zostawię nigdy'.'wiem'-powiedziała,rozłączając się. usiadłam na kanapie,i rycząc jak dziecko zrozumiałam,że popełniłam najgorszy błąd w życiu zostawiając ją tam samą-z tymi beznadziejnymi ludzmi,którzy mają czelność zwać się Naszymi rodzicami.

' kiedy pierwszy raz nazwałeś Bartka swoim bratem? '   zapytałam  Igora o Jego zmarłego przyjaciela. stanął tyłem do mnie  patrząc przez okno. 'mieliśmy po 16 lat  przyjaźniliśmy się już wtedy siedem lat. wyszliśmy na osiedle  i natknęliśmy się na grupę kolesi. pyskowałem  więc tamci rzucili się na Nas. kazałem uciekać Bartkowi ale został uśmiechając się i mówiąc:jak wpierdol  to tylko razem. wtedy też pierwszy raz powiedziałem do Niego:dzięki bracie  tak bardzo akcentując na słowo brat. i choć dostaliśmy straszny wpierdol  na drugi dzień przybiliśmy sobie pione  próbując uśmiechnąć się   ale za mocno bolały Nas kości policzkowe'   powiedział  i kończąc odwracając się do mnie  ze łzami w oczach.

tymbarkoholiczkaa dodano: 14 marca 2012

' kiedy pierwszy raz nazwałeś Bartka swoim bratem? ' - zapytałam, Igora o Jego zmarłego przyjaciela. stanął tyłem do mnie, patrząc przez okno. 'mieliśmy po 16 lat, przyjaźniliśmy się już wtedy siedem lat. wyszliśmy na osiedle, i natknęliśmy się na grupę kolesi. pyskowałem, więc tamci rzucili się na Nas. kazałem uciekać Bartkowi,ale został uśmiechając się i mówiąc:jak wpierdol, to tylko razem. wtedy też pierwszy raz powiedziałem do Niego:dzięki bracie, tak bardzo akcentując na słowo brat. i choć dostaliśmy straszny wpierdol, na drugi dzień przybiliśmy sobie pione, próbując uśmiechnąć się - ale za mocno bolały Nas kości policzkowe' - powiedział, i kończąc odwracając się do mnie, ze łzami w oczach.

wracaliśmy od kumpla do domu. jedną ręką mnie obejmował w drugiej trzymał butelkę z piwa.   boję się.   wyjąkałam bez zastanowienia.   czego?   zapytał.   boję się  że Cię stracę  że odejdziesz ode mnie dla jakieś innej panienki.   powiedziałam spuszczając wzrok.   skąd Ci to przyszło do głowy? Ciebie kocham i na razie cieszmy się sobą nie myślmy co będzie dalej.   podniósł głos zatrzymując się.   jakby nie było jesteś ode mnie sześć lat starszy.   syknęłam.   jestem. i co? wiedziałaś o tym od początku i jakoś Ci to nie przeszkadzało teraz nagle zaczęło. w dupie mam to ile pomiędzy nami jest różnicy wieku. jesteś ode mnie te sześć jebanych lat młodsza a to ja czuję się jak gówniarz bo nie oszukując się jesteś dojrzalsza ode mnie.   wykrzyczał i podchodząc do mnie objął mocno mówiąc  że kocha

tymbarkoholiczkaa dodano: 14 marca 2012

wracaliśmy od kumpla do domu. jedną ręką mnie obejmował w drugiej trzymał butelkę z piwa. - boję się. - wyjąkałam bez zastanowienia. - czego? - zapytał. - boję się, że Cię stracę, że odejdziesz ode mnie dla jakieś innej panienki. - powiedziałam spuszczając wzrok. - skąd Ci to przyszło do głowy? Ciebie kocham i na razie cieszmy się sobą nie myślmy co będzie dalej. - podniósł głos zatrzymując się. - jakby nie było jesteś ode mnie sześć lat starszy. - syknęłam. - jestem. i co? wiedziałaś o tym od początku i jakoś Ci to nie przeszkadzało teraz nagle zaczęło. w dupie mam to ile pomiędzy nami jest różnicy wieku. jesteś ode mnie te sześć jebanych lat młodsza a to ja czuję się jak gówniarz bo nie oszukując się jesteś dojrzalsza ode mnie. - wykrzyczał i podchodząc do mnie objął mocno mówiąc, że kocha

siedzieliśmy ekipą w jakimś klubie. podszedł do nas koleś z którym kiedyś nieźle miałam na pieńku.   proszę  jest moja ukochana dziewczyna.   rzucił w moim kierunku z głupim uśmieszkiem.   pierdol się.   syknęłam. przyjaciel zacisnął mi mocno ręce świadomy tego  że zaraz coś rozpierdole.   jak zwykle wyszczekana. jak tam po śmierci tego twojego najlepszego przyjaciela? zajebał się  jednak nie byłaś dla niego ważna skoro o tobie nie pomyślał.   zaśmiał się głośno. wyrwałam się z uścisku przyjaciela i rozjebałam kufel.   może kiedyś zrozumiesz jak to jest mieć przyjaciela i stracić go. zresztą i tak by cię to nie ruszyło  przecież ty nie masz uczuć. ale z całego serca życzę ci tego żebyś skończył na dnie.   powiedziałam spokojnie wychodząc ze łzami w oczach.

tymbarkoholiczkaa dodano: 14 marca 2012

siedzieliśmy ekipą w jakimś klubie. podszedł do nas koleś z którym kiedyś nieźle miałam na pieńku. - proszę, jest moja ukochana dziewczyna. - rzucił w moim kierunku z głupim uśmieszkiem. - pierdol się. - syknęłam. przyjaciel zacisnął mi mocno ręce świadomy tego, że zaraz coś rozpierdole. - jak zwykle wyszczekana. jak tam po śmierci tego twojego najlepszego przyjaciela? zajebał się, jednak nie byłaś dla niego ważna skoro o tobie nie pomyślał. - zaśmiał się głośno. wyrwałam się z uścisku przyjaciela i rozjebałam kufel. - może kiedyś zrozumiesz jak to jest mieć przyjaciela i stracić go. zresztą i tak by cię to nie ruszyło, przecież ty nie masz uczuć. ale z całego serca życzę ci tego żebyś skończył na dnie. - powiedziałam spokojnie wychodząc ze łzami w oczach.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć