głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika never_forget_us

  wiesz co? kiedyś napiszę o Tobie książkę.   powiedział odkładając laptopa.   co ty znowu wymyśliłeś?   zaśmiałam się.   serio mówię  ja wiem  że mówienie tego 'na zawsze razem' jest bez sensu dlatego jeszcze ode mnie tego nie usłyszałaś. na pewno nie spędzimy razem całego życia ale w moim sercu będziesz do końca. kiedyś gdy będę miał z 70 lat napiszę o Tobie wszystko  opiszę wszystkie chwilę z Tobą spędzone a na okładkę dam nasze zdjęcie. obiecuję.   skończył mówić i lekko się uśmiechnął.   ty nawet głupiego wypracowanie nie potrafisz napisać więc o czym do mnie mówisz.   wybuchłam śmiechem.   książka będzie o Tobie i jakkolwiek będzie napisana i tak będzie wyjątkowa.   odparł dumny.

tymbarkoholiczkaa dodano: 14 marca 2012

- wiesz co? kiedyś napiszę o Tobie książkę. - powiedział odkładając laptopa. - co ty znowu wymyśliłeś? - zaśmiałam się. - serio mówię, ja wiem, że mówienie tego 'na zawsze razem' jest bez sensu dlatego jeszcze ode mnie tego nie usłyszałaś. na pewno nie spędzimy razem całego życia ale w moim sercu będziesz do końca. kiedyś gdy będę miał z 70 lat napiszę o Tobie wszystko, opiszę wszystkie chwilę z Tobą spędzone a na okładkę dam nasze zdjęcie. obiecuję. - skończył mówić i lekko się uśmiechnął. - ty nawet głupiego wypracowanie nie potrafisz napisać więc o czym do mnie mówisz. - wybuchłam śmiechem. - książka będzie o Tobie i jakkolwiek będzie napisana i tak będzie wyjątkowa. - odparł dumny.

' zdradziłaś mnie kiedyś? '   zapytał nagle podczas śniadania. wybauszyłam oczy  krztusząc się kawą. ' co Ci przyszło do głowy? '   wydusiłam z siebie. ' no tak pytam  po prostu '   dodał  uśmiechając się. 'oczywiście  że nie'   odpowiedziałam bez zastanowienia. ' wiem przecież. kto by chciał takiego brzydala'   zaśmiał się. rzuciłam w Niego gazetą  wrednie dodając: ' to widocznie chujowy masz gust'. podszedł do mnie i całując dodał: ' pierdolisz  najlepszy'

tymbarkoholiczkaa dodano: 14 marca 2012

' zdradziłaś mnie kiedyś? ' - zapytał nagle podczas śniadania. wybauszyłam oczy, krztusząc się kawą. ' co Ci przyszło do głowy? ' - wydusiłam z siebie. ' no tak pytam, po prostu ' - dodał, uśmiechając się. 'oczywiście, że nie' - odpowiedziałam bez zastanowienia. ' wiem przecież. kto by chciał takiego brzydala' - zaśmiał się. rzuciłam w Niego gazetą, wrednie dodając: ' to widocznie chujowy masz gust'. podszedł do mnie i całując dodał: ' pierdolisz, najlepszy'

siedzieliśmy w samochodzie pod blokiem dziewczyny przyjaciela  czekając aż w końcu się nią nacieszy.   ileż można.   denerwował się nie mogąc się niczym zająć.   nie grymaś.   powtarzałam ciągle.   idę zapalić.   syknął i wyszedł z samochodu. po chwili był z powrotem.   ja pierdole. już siedzimy tu dwie godziny.   rzucił sprawdzając godzinę.   może kiedyś zrozumiesz jak to jest kiedy jesteś zakochany i nie możesz się nacieszyć drugą osobą.   powiedziałam wzruszając ramionami.   wiem jak to jest być zakochanym ale nacieszyć się nią jeszcze nie miałem okazji.   zamruczał pod nosem odwracając głowę w drugą stronę. dziwnie się poczułam.   mhm  to powodzenia.   rzuciłam opryskliwie.   myślisz  że powinienem jej powiedzieć co czuję?   zapytał. przytaknęłam.   nie potrafię słowami.   spojrzał na mnie.   to gestami baranie.   syknęłam.   tak?   uniósł brew ku górze i przybliżając się do mnie złączył nasze usta.

tymbarkoholiczkaa dodano: 14 marca 2012

siedzieliśmy w samochodzie pod blokiem dziewczyny przyjaciela, czekając aż w końcu się nią nacieszy. - ileż można. - denerwował się nie mogąc się niczym zająć. - nie grymaś. - powtarzałam ciągle. - idę zapalić. - syknął i wyszedł z samochodu. po chwili był z powrotem. - ja pierdole. już siedzimy tu dwie godziny. - rzucił sprawdzając godzinę. - może kiedyś zrozumiesz jak to jest kiedy jesteś zakochany i nie możesz się nacieszyć drugą osobą. - powiedziałam wzruszając ramionami. - wiem jak to jest być zakochanym ale nacieszyć się nią jeszcze nie miałem okazji. - zamruczał pod nosem odwracając głowę w drugą stronę. dziwnie się poczułam. - mhm, to powodzenia. - rzuciłam opryskliwie. - myślisz, że powinienem jej powiedzieć co czuję? - zapytał. przytaknęłam. - nie potrafię słowami. - spojrzał na mnie. - to gestami baranie. - syknęłam. - tak? - uniósł brew ku górze i przybliżając się do mnie złączył nasze usta.

pamiętam jak było kiedyś  nie miałam nikogo tylko jednego najlepszego przyjaciela  byłam nikim  miałam mnóstwo problemów a codziennością był krzyk i cięcie się. pamiętam ten okropny dzień kiedy z ust jego brata usłyszałam  że nie żyje. nie potrafię opisać tego co wtedy czułam  miałam wrażenie że połowa mnie odpadła  on był tą połową. w jednej sekundzie zawalił mi się świat. dalej już było tylko gorzej  kompletnie sobie bez niego nie radziłam. stoczyłam się na dno  miałam dość życia jedynym wyjściem jakie widziałam to samobójstwo. pewnego dnia przechodziłam koło kościoła  do tej pory nie wiem po co ale weszłam tam mimo tego  że nienawidziłam Boga za to  że mi go zabrał. uklękłam w ławce i szeptem zaczęłam mówić 'Panie Boże  jeśli istniejesz zrób coś  zabierz mnie stąd albo spraw żeby było lepiej  nie chcę tak żyć  nie daje rady'. do dziś się zastanawiam jak to możliwe  że w mgnieniu oka otrzymałam nowe życie i przyjaciela   Pana Boga któremu zawdzięczam dzisiejszą obecność tutaj.

tymbarkoholiczkaa dodano: 14 marca 2012

pamiętam jak było kiedyś, nie miałam nikogo tylko jednego najlepszego przyjaciela, byłam nikim, miałam mnóstwo problemów a codziennością był krzyk i cięcie się. pamiętam ten okropny dzień kiedy z ust jego brata usłyszałam, że nie żyje. nie potrafię opisać tego co wtedy czułam, miałam wrażenie że połowa mnie odpadła, on był tą połową. w jednej sekundzie zawalił mi się świat. dalej już było tylko gorzej, kompletnie sobie bez niego nie radziłam. stoczyłam się na dno, miałam dość życia jedynym wyjściem jakie widziałam to samobójstwo. pewnego dnia przechodziłam koło kościoła, do tej pory nie wiem po co ale weszłam tam mimo tego, że nienawidziłam Boga za to, że mi go zabrał. uklękłam w ławce i szeptem zaczęłam mówić 'Panie Boże, jeśli istniejesz zrób coś, zabierz mnie stąd albo spraw żeby było lepiej, nie chcę tak żyć, nie daje rady'. do dziś się zastanawiam jak to możliwe, że w mgnieniu oka otrzymałam nowe życie i przyjaciela - Pana Boga któremu zawdzięczam dzisiejszą obecność tutaj.

Słuchawki na uszach  piąta herbata i wyjebane na cały dom.  schooki

schooki dodano: 14 marca 2012

Słuchawki na uszach, piąta herbata i wyjebane na cały dom. ~schooki~

Czasami stajemy przed lustrem  patrzymy w swoje oczy i nagle zauważamy  że ich kolor niespodziewanie wyblakł  a one same stały się dziwnie puste. Lodowate spojrzenie przyprawia o ciarki na plecach. Myśl  że przegraliśmy  podcina nogi i przygniata do ziemi.

schooki dodano: 13 marca 2012

Czasami stajemy przed lustrem, patrzymy w swoje oczy i nagle zauważamy, że ich kolor niespodziewanie wyblakł, a one same stały się dziwnie puste. Lodowate spojrzenie przyprawia o ciarki na plecach. Myśl, że przegraliśmy, podcina nogi i przygniata do ziemi.

Czasami mamy dosyć. Chcemy uciec od tych wszystkich problemów. Uciec na kilka dni aż to wszystko się poukłada. Mamy dosyć tego  że nam nic nie wychodzi. W szkole jest niby okej  uśmiech na twarzy  a w domu ? W domu wszystko powraca  wszystkie myśli  wspomnienia powracają. W głowie szum  w oczach łzy siadasz i płaczesz. Nie masz siły na nic  nie wiesz co masz robić  bo przecież go kochasz i sobie nie wyobrażasz życia bez niego.

chill.out dodano: 13 marca 2012

Czasami mamy dosyć. Chcemy uciec od tych wszystkich problemów. Uciec na kilka dni aż to wszystko się poukłada. Mamy dosyć tego, że nam nic nie wychodzi. W szkole jest niby okej, uśmiech na twarzy, a w domu ? W domu wszystko powraca, wszystkie myśli, wspomnienia powracają. W głowie szum, w oczach łzy siadasz i płaczesz. Nie masz siły na nic, nie wiesz co masz robić, bo przecież go kochasz i sobie nie wyobrażasz życia bez niego.

Skasowałam wszystkie Twoje wiadomości  skasowałam wszystkie Twoje smsy  a świat istniał dalej  dalej oddychałam  i dalej biło mi serce..  schooki

schooki dodano: 13 marca 2012

Skasowałam wszystkie Twoje wiadomości, skasowałam wszystkie Twoje smsy, a świat istniał dalej, dalej oddychałam, i dalej biło mi serce.. ~schooki~

Pewnego ranka otworzysz oczy  a on przyniesie Ci śniadanie do łóżka.  schooki

schooki dodano: 13 marca 2012

Pewnego ranka otworzysz oczy, a on przyniesie Ci śniadanie do łóżka. ~schooki~

nie potrzebuję przereklamowanej miłości z filmów. z słodkimi opisami na gadu. z przesłodzonymi postami na fejsie  czy mnóstwem pinezek na nk. nie potrzebuję żebyśmy mieli ustawione statusy  w związku . potrzebuję prawdziwych uczuć  prawdziwej tęsknoty  prawdziwego przywiązania.

schooki dodano: 13 marca 2012

nie potrzebuję przereklamowanej miłości z filmów. z słodkimi opisami na gadu. z przesłodzonymi postami na fejsie, czy mnóstwem pinezek na nk. nie potrzebuję żebyśmy mieli ustawione statusy "w związku". potrzebuję prawdziwych uczuć, prawdziwej tęsknoty, prawdziwego przywiązania.
Autor cytatu: skejter

Stanęłam pod drzwiami Jego domu  po czym stanowczo nacisnęłam dzwonek. Chwilę później otworzyła Jego mama. Lubiła mnie  jeszcze kilka miesięcy temu przyrządzałyśmy razem obiady w Jej kuchni. Uśmiechnęła się  dobrze  że jesteś  szepnęła    on jest u siebie  idź tam  proszę Cię'' . Spojrzałam na Jej osłabioną osobę  która nocami wylewała łzy w poduszkę. Weszłam po schodach wchodząc do Jego pokoju. Siedział przy otwartym oknie paląc szluga. Zaśmiał się ironicznie zaciągając się.  Jesteś z siebie zadowolony? Nie tylko wykańczasz siebie  ale i własną matkę. Widziałeś  jak Ona wygląda? Nie zauważyłeś tego jak bardzo Ją ranisz? Ogarnij się  skończ z tymi fajkami  alkoholem i dragami. Nie bądź pierdolonym egoistą  bo sam na tym świecie nie jesteś!   krzyczałam. Zgasił peta na popielniczce i zszedł z parapetu  po czym przytulając się do mnie cicho szepnął  Tęskniłem..  .

no.lovee dodano: 12 marca 2012

Stanęłam pod drzwiami Jego domu, po czym stanowczo nacisnęłam dzwonek. Chwilę później otworzyła Jego mama. Lubiła mnie, jeszcze kilka miesięcy temu przyrządzałyśmy razem obiady w Jej kuchni. Uśmiechnęła się "dobrze, że jesteś" szepnęła, "on jest u siebie, idź tam, proszę Cię'' . Spojrzałam na Jej osłabioną osobę, która nocami wylewała łzy w poduszkę. Weszłam po schodach wchodząc do Jego pokoju. Siedział przy otwartym oknie paląc szluga. Zaśmiał się ironicznie zaciągając się. "Jesteś z siebie zadowolony? Nie tylko wykańczasz siebie, ale i własną matkę. Widziałeś, jak Ona wygląda? Nie zauważyłeś tego jak bardzo Ją ranisz? Ogarnij się, skończ z tymi fajkami, alkoholem i dragami. Nie bądź pierdolonym egoistą, bo sam na tym świecie nie jesteś! " krzyczałam. Zgasił peta na popielniczce i zszedł z parapetu, po czym przytulając się do mnie cicho szepnął "Tęskniłem.." .
Autor cytatu: jachcenajamaice

Potrzebuje wtulić się w jego ramiona i zapomnieć o problemach.  schooki

schooki dodano: 12 marca 2012

Potrzebuje wtulić się w jego ramiona i zapomnieć o problemach. ~schooki~

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć