  |
|
Nagle jest BUM i się
zakochujesz , potem drugie
BUM i dostajesz kosza . A
potem kolejne BUM i masz
złamane serce.
|
|
  |
|
Pocałował ją z nudów. Ona go
z miłości.
|
|
  |
|
Chciałabym umieć uodpornić się na ból, bądź w ogóle nie czuć nic. Chciałabym nie brać wszystkiego do siebie i nie być tak wrażliwą. No właśnie, chciałabym.
|
|
  |
|
Zjedz zakazany owoc i mów że jesteś Ewą, dziwko. ~schooki~
|
|
  |
|
skurwiel skurwielem, pozostanie. ~schooki~ ^^
|
|
  |
|
poznać, rozkochać, olać, odejść, zapomnieć.. - twój plan na kolejną naiwną dziewczyne. ~schooki~
|
|
  |
|
Już nie złapiesz mnie za ręke już nie posmakujesz moich ust już nie usłyszysz bicia mojego serca.. już nigdy. bo przestało ono dla Ciebie bić. ~schooki~
|
|
 |
|
łapiesz ustami mydlaną bańkę - błyszczy. uśmiechasz się, mimowolnie mrużąc oczy, pod których powiekami lśni iskierka szczęścia. wdychasz powietrze - zapach świeżości, i mijającego czasu. bańka pęka - nie znosząc lekkiego dotyku Twoich suchych warg. zamykasz oczy - spod powiek wypływa słona kropelka - to łza, łza żalu, bo wszystko tak szybko przemija. / veriolla
|
|
 |
|
cz.5. W jej życiu znów pojawił się on. I mimo,że będzie źle i może jeszcze gorzej niż było wiedzą,że potrzebują siebie. Odbudują to co stracili i nie dopuszczą to tego samego. I mimo,że mówili "tego kwiatu jest pół światu" i,że nie są doskonali wolą siebie niż ideały ludzkich poczęć, które z wierzchu są idealnie w środku zabłąkane. Wracając do domu powtarzała"Najpiękniejsza noc w moim życiu, najpiękniejszy dzień"Nie mogła w to uwierzyć, a on ja przez cała drogę powrotną do domu obejmował i szczypał,żeby uwierzyła,że to nie jest znów sen który ja dręczy gdy za nim tęskni.
KONIEC! ;)
|
|
 |
|
cz.4. Przytulił z całych sił i pocałował, mówiąc" minęło tyle czasu a ja nadal pamiętałem o Tobie, śniłem i marzyłem. Nie przestałem kochać nigdy! i mimo,że byłem taki zimny i oschły przepraszam. Kocham Cie tak bardzo" Ona, Ona! usłyszawszy te słowa, popatrzyła na niego i wtulając się w jego ramiona nie chciała już nigdy wypuścić. Kochała go tak mocno,że to co powiedział, utkwiło w jej myślach już na zawsze. Gdy on zapytał" Czy wytrzymasz ze mną?" ona na to" nie wiem, ale wiem, że żyjąc dalej tak jak przez ten czas dotychczas, nie mogłaby znieść, przez cały ten okres nie mogłam przestać o Tobie śnic i marzyc o takim dniu jak ten. Może i jesteś uparty i twardy,ale ja taka też jestem i dlatego wiedz,że już nigdy nie popełnię takich głupstw" on na to" To ja przepraszam za wszystko" Ten dzień był najszczęśliwszym dniem w jej życiu, Spełniła to co wydawało sie byc nie mozliwym. Stał sie wręcz cud!
|
|
 |
|
Cz.3. Tak! nagle westchnęła i zaczęła,zaczęła pytać, jąkając się zadała pytanie" Pamiętasz tę wiadomość, kiedy zapytałam Czy zdołałbyś najbliższej swemu sercu osobie wybaczyć najgorsze kłamstwo,któree..." nagle coś ją powstrzymało! Ale co!? jak to ? przecież już była w połowie drogi do jego duszy! Nie... to strach. Opętał jej ciało i pogrążył w niekoniecznie dobrym uczuciu. Z silnej kobiety umiejącej wszystko stała się strachliwa ii obawiająca o wszystkie jej rozterki. Stała się miękka . W ciągu kilku sekund z silnej kobiety i twardej do bólu zrobiła się kobieta o miękkim sercu i słabej psychice. Ale dlaczego? hmm, może dlatego,że kochała go. Kochała go ze wszystkich sił i chciała znów go przytulic i usłyszeć,że ją ktoś potrzebuje. Tak tak to straszne uczucie. Lecz nagle Gdy on powiedział tutaj się rozstaniemy, w nia coś wstąpiło. Nie myśląc co teraz może się stał powiedziała wszystko co czuła, wszystko wylała we łzach aa on? co zrobił on!?
|
|
 |
|
Cz. 2 Patrzący gdzieś w dal opowiadali sobie pół życia, które przebiegło po ich rozstaniu śmiali się z czasów, które wydawały się być tak daleko, a były jednokrotnie tak nie dawno. Bała się mu wyjawić prawdę. Bała się,że nigdy nie zrozumie jej postępowania. Lecz już prawie nadszedł ten moment, kres całego ich spotkania i wydawać się mogło,że jest naprawdę między nimi dobrze,lecz jednokrotnie wiedziała ona,że to mogło być ich ostatnie spotkanie.. i nie wybaczywszy sobie,że nie wyjawiła mu prawdy znów tułała by się po świecie szukając jego miłości. Nareszcie! nadszedł ten upragniony moment. Który zarazem, albo mógł jej życie zmienić w horror i mogła utracić wszystko nad czym tak długo pracowała, tyle czasu poświęciła i łez straciła lub w jednej chwili odbudować całe zło i być szczęśliwą. Tak to było ryzykowne. Lecz coś ja popchnęło do przodu. Pomogło wyjąc wszystkie smutki i żale z jej ust.
|
|
|
|