 |
|
Cz. 1. Nastał ten niebiański dzień, zapowiadał się okrutnie źle mimo,że były to jej urodziny. Myślała:"tak tym razem będę znowu samotna" Gdy nagle przypomniała sobie,że jednak nie będzie tak źle, gdyż wieczorem wybiera się spotkać z przyjaciółmi. Gdy dobiegł ten moment, gdy spotkanie dobiegało końca nagle zaczęli się porozumiewać, rozmawiać od tak po prostu. Stali koło siebie jak bezwzględnie obcy i zimni wobec siebie ludzie. Lecz, gdy ona nagle usłyszawszy dziwne kroki wśród nich i warkot tak jakby dzikiego zwierzęcia chwyciła go za ramię,a on się nie oparł i uśmiechnął. Mówiąc dalej i objąwszy ją mówił pieszczotliwie,że to tylko dziwne myśli przebiegające przez ją głowę i jej się wydaje.
|
|
 |
|
Powiedz, że to ma sens. Obiecaj, że się nie poddasz w walce o mnie. Wiesz przecież jaka jestem trudna, nie? Tylko powiedz, że zostaniesz, bo jeszcze widzisz dla nas szansę./esperer
|
|
 |
|
napisał wiadomość, że jest już w naszym miejscu. szybko próbowałam się ogarnąć, niedokładnie wyprostowałam włosy, pociągnęłam rzęsy i wrzuciłam jakieś ubrania. nie zdążyłam dopić herbaty, gdy napisał " no ile można ? " . zaśmiałam się cicho wysuwając klawiaturę telefonu i odpisując " jak kochasz to poczekasz " . wzięłam łyk gorącej cytrynowej herbaty i owijając się szalikiem szłam w Jego kierunku. uśmiechnięta, z dokładnością słuchałam piosenek , które obijały mi się o uszy. dotarłam nad jezioro, które dotychczas było częścią naszych spotkań. usiadłam na zielonej trawie rozglądając się za Jego osobą. czekałam tak godzinę, po czym drżącymi rękoma odczytałam wiadomość " jakbym kochał, to bym poczekał
|
|
 |
|
Chciałabym mu opowiedzieć wszystkie te pieprzone rzeczy, które nie dają mi spać po nocach, te takie tam uczucia, tę całą miłość.
|
|
 |
|
Już dawno powinnam się rozkładać i gnić, powinny już zostać ze mnie tylko kości, kurwa powinno mi się wtedy udać, ale nie, życie dobiło mnie ostatecznie, świadomością, że nawet śmierć nie jest dla mnie.
|
|
 |
|
Jesteśmy młodzi. Nie zastanawiamy się. Robimy głupoty. Ranimy. Nie zapominamy.
|
|
 |
|
Za dużo tego wszystkiego, za dużo bólu, zbyt częsty płacz na ławkach w parku, zbyt dużo pustych butelek, puszek, lufek, opakowań po papierosach schowanych za łóżkiem, zbyt mało nocy spędzonych w domu, o wiele za dużo kompletnych idiotów, zbyt mało spełnionych marzeń i nocy bez płaczu i za mało Ciebie.
|
|
  |
|
Czuje tą pustke w sercu i nadmiar łez w oczach. ~schooki~
|
|
  |
|
ten kto nie śpi niech jebnie plusikiem *.* ~schooki~
|
|
  |
|
Włączyła swoją ulubioną
piosenkę, później usiadła na
szerokim parapecie wpatrując
się gdzieś daleko, wsłuchując
się w słowa piosenki i
powtarzając sobie: jesteś
twarda, no nie rycz mała! , a
łzy leciały jej po policzkach jak
grochy.
|
|
  |
|
DZIAŁA :jupi: ♥ a ja już w żałobie byłam. ~schooki~
|
|
|
|