 |
|
Mówił, żeby za nią umarł. Kurwa, nigdy nie widziałem żeby ktoś się tak rozumiał
|
|
 |
|
Choćby jutro nie było już do czego wracać
to pobiegłbym do Ciebie, choćby na koniec świata
|
|
 |
|
Jesteś moim drogowskazem, moim horyzontem
Ty jesteś końcem, ale i tworzysz początek
pamięć pełna pamiątek, listów i sentencji
których nawet we wszechświecie nie pomieścisz
|
|
 |
|
Mamy nas, mamy siebie, to mamy wszystko
mamy swoje zdania, inne przy naszych milkną
mamy blask, który zbuduje naszą przyszłość
mamy niebo, które pozostanie pośród istot
|
|
 |
|
Ale przez ciebie zachowuję się jak dziewczyna
Maluję paznokcie i noszę obcasy
Tak ty, sprawiasz, że się tak denerwuję
Że po postu nie mogę utrzymać twojej ręki
|
|
 |
|
i o to właśnie chodzi, co nie? bo masz przyjaciół a kiedy sie coś dzieje, to zostaje tylko garstka. moi sie sypneli. i wiesz kurwa... jak to jest...masz mase znajomych a potem nie masz nawet z kim na spacer wyjść.
|
|
 |
|
Jesteśmy jak książki. Większość ludzi widzi tylko naszą okładkę, mniejszość czyta wstęp, wielu wierzy tylko krytykom, nieliczni poznają naszą treść.
/ ?
|
|
 |
|
Śmiała się głośno, wyraźnie z odpowiednim grymasem twarzy... tylko,że im głośniejszy śmiech tym bardziej płakała jej dusza, tym więcej chciała powiedzieć, wykrzyczeć.. ale nikt tego nie widzi, nie słyszy, nie ma pojęcia.. przecież ona się śmieje.
|
|
 |
|
Pewne dźwięki, obrazy, słowa zdarzenia niczym podmuch wiatru pozwalają odkryć, że w sercu nadal tli się płomień. Płomień pełen pasji i pragnień, który pokazuje jak bardzo żywe są nasze marzenia.
|
|
 |
|
i jakoś chłodniej tu bez Ciebie. jakoś szybciej marzną mi ręce, a błysk w oku traci na sile. ciiiicho! słyszysz? tak tęskni serce.
|
|
 |
|
Wiesz kiedy jest miłość? Czekasz na niego bez względu w jakim stanie ma wrócić, zawsze masz otwarte ramiona, aby go po prostu przytulić, chociaż na zewnątrz zgrywa tego dużego, niegrzecznego chłopca. Miłość jest wtedy, kiedy się kłócicie, nie odzywacie kilka dni, a potem i tak wracacie, bo bez siebie to już nie jest to wasze wymarzone życie. Miłość to kłótnie, podniesione głosy, łzy, miłość to ból, ale na to cierpienie to też właśnie miłość jest antidotum.
|
|
 |
|
Póki Cię nie poznałam, nie zwracałam uwagi na uśmiech innych. Nie wiedziałam, że zwykły uśmiech może być tak cudowny. To było coś absolutnie niezwykłego. Wystarczyło, że kąciki Twoich ust unosiły się z byle powodu, a ja zapominałam o całym świecie. Przez te kilka sekund wszystko było proste i piękne. Jak na najlepszym haju.
|
|
|
|