 |
|
ogarnijmy w końcu te wszystkie spiny o byle co. może powiecie, to trudne, że się nie da, ale jakby tak przestać czasami reagować na komentarze innych? własne zdanie na temat któregoś z moblowicza bądź moblowiczki, zostawić po prostu dla siebie? nie oceniać w komentarzach, czy robić jakieś pierdolone forum pod kolejnymi wpisami? przestańmy zwracać uwagę na innych, ZACZNIJMY ŻYĆ WŁASNYM MOBLO, nie rozpierdalajmy go, to naprawdę nie ma sensu. myślisz, że któryś z moblowiczów, jest dziewczyną? fakt, w modę weszło zmienianie płci, ale dobra, możesz zostawić to dla siebie, a po czasie, jeśli ma się okazać to okaże się, czy miałaś rację. nie spamujcie Im, tylko dlatego, że znalazły się tutaj już takie przypadki. Każdy ma prawo do pisania, do kilku słów tutaj, i kurwa mać, zrozum, Chłopak też może mieć uczucia, talent do pisania. wstrzymaj przypuszczenia, daj szansę na oddech innym. ~ nie potrzebuję dziesiątek komentarzy, jebanego forum, PO PROSTU PROSZĘ, WRZUĆCIE LUZ, BĘDZIE OK! cześć.
|
|
 |
|
Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?
|
|
 |
|
Komentarz dnia: Co Ty masz pod oczami? To miały być żyły? Wygląda jakby Ci krzaki z oczy wyrastały o_O
|
|
 |
|
Part I A wszystko dalej własnymi ścieżkami podąża.. toczy się bujając z lewa na prawo. Czasem idzie prosto później już na czworakach.. Potyka się przy okazji o każde swe pragnienie, o każde niespełnione jeszcze marzenie. Twarz coraz bardziej sina z bólu, ręce juz skostniałe od pełznięcia na przód po zimna lodzie. Serce tylko w biciu szybsze i jakby delikatnie mocniejsze. Tylko ono dalej pompuje kawałek uczucia które rozchodzi się po wszystkich żyłach i żyłkach. Po każdym zakamarku docierając do najdalszych arterii organizmu.
|
|
 |
|
Part II Tylko ono stawia nas na nogi podnosząc twarz z ziemi.. twarz po której sączy się bezlitośnie krew zasychając miejscami, twarz w której powieki podkrążone ukazują skrawek przygasłych już oczu.. bez iskry, bez płomieni które buhaja z nich zazwyczaj. Jednak maja tą pieprzona nadzieje na ujrzenie czegoś lepszego niż tylko ból i cierpienie z syfem całego świata połączonych. Oczekują z wielką nadzieją ze w końcu ujrzą „cos” a w zasadzie kogoś. Kogoś na kogo czekały już wieczności całej kawałek. Tak jak i serce na szybsze bicie w pięknym rytmie czasem. I tak błąka się po świecie wszystko czekając na chwili mały skrawek która to poprzeplata tamto z tym i to z tamtym. Odmieni nasz własny los.. / by Fluorek i rozmyślenie nocna porą.
|
|
 |
|
Bo to nie jest tak, że ja jestem smutna, bo coś się stało. Ja mam już tak z natury.
|
|
 |
|
oryginalność trzeba mieć w sobie, a nie na sobie.
|
|
 |
|
pierwsze promienie słońca przebijają się przez zasłonięte żaluzje, lekko otwieram powieki i widzę Ciebie. jak zawsze uśmiechnięty, z przyzwyczajenia obie dłonie trzymając w kieszeniach, kroczy w moim kierunku. po chwili, ostrożnie wyciągając swoją dłoń, nadal nie czuję uścisku. znów delikatnie dłońmi przecieram oczy, widzę jak nadal unosi kąciki swoich ust, jak na nowo z zafascynowaniem mi się przygląda. podchodzę bliżej, chcąc jak dawniej wtulić się w Jego bluzę. w przeciągu chwili, kilku sekund, znika, rozpływa się jakby w powietrzu a do mnie dociera, że znów, po raz kolejny, był jedynie wytworem mojej marnej, i czasem zbyt wybujałej wyobraźni. / endoftime.
|
|
 |
|
Prawdą jest, że nigdy nie docenisz czegoś dopóki tego nie stracisz.
|
|
 |
|
znów do domu wracam jedynie na noc, pięściami uderzając o ścianę, ze spokojem patrzę na ślady krwi. na dłoniach zauważasz solidne rany, kolejne szwy, lecz nie miej do mnie pretensji, że w twoich oczach na nowo dobijam dna, to pierdolony nawyk, bo kiedy wciągam, życie odczuwam jakby dwa razy lepiej. / endoftime & Berger.
|
|
 |
|
Mimo to kochała go nadal, bo - po raz pierwszy w życiu - poznała, co to wolność. Mogła go kochać, choćby miał się o tym nigdy nie dowiedzieć, nie potrzebowała jego pozwolenia, by niepokoić się tym, co ludzie knują przeciwko niemu. To właśnie była wolność - czuć to, czego pragnęło jej serce, nie bacząc na to, co pomyślą inni./ Paulo Coelho-Piąta Góra
|
|
|
|