 |
|
a teraz proszę , zastanów się ,ile tak naprawdę dla Ciebie znaczyłam . i gdzie ta cała miłość , którą mi przyrzekałeś . ? i wybacz , że nie jestem w stanie pojąć , jak Twoje uczucia mogły ot tak wygasnąć .
|
|
 |
|
Nie mam zamiaru rzucić luźnych ciuchów na dno szafy ponieważ uważasz że przez to trace swoją kobiecość . Nie przestane przeklinać dlatego iż oznajmiłeś mi że nie lubisz źle wyrażających sie dziewczyn. Nie przestane pyskować rodzicą gdy mi coś nie pasuje dlatego że mówiłeś że nie lubisz bezczelnych dziewczyn. Nie mam zamiaru się zmienić bo ty jesteś na 'NIE' . Nadal bede słuchać w głośnikach Miuosha, Pezeta i Eminema, nosić szerokie bluzy , pyskować i bluzgać. NIE PRZESTANE
|
|
 |
|
Życie nie jest bajką, więc przestań się łudzić, Czekasz na fart aż on się obudzi ? Popatrz na ludzi ich los nie rozpieszcza Tylko od Ciebie zależy cała reszta.
|
|
 |
|
Była zakochana w sobie, myślała, że jest "pępkiem świata"
Mogła mieć każdego, ale straciła wszystko i wszystkich.
Pewnego razu poznała go na basenie, uśmiechała się kiedy on przeszywał jej ciało wzrokiem .
Zaczęli rozmawiać, coraz bardziej się dogadywać .
Byli idealnie dopasowani, robili to samo, kiedy się dotykali, przytulali było coraz lepiej .
Nie czuła już pustki. Strasznie pożądała jego ciała .
Nagle wszyscy zaczęli rozmawiać z nią, jakby wszystko wróciło do normy .
Wtedy czar prysł .
Dowiedziała się, że jest rok młodszy.
Powiedziała mu, że nic z tego nie wyjdzie, a on załamał się ...
Cierpiał tyle czasu. Po paru dniach znowu pojechał na basen i zobaczył ją .
Była osaczona chłopakami i "koleżankami", które tylko czekały aż coś zrobi .
Nie patrząc na innych, zerwała się i zaczęła biec w jego strone .
Ręką dotknęła jego usta, ciało. Pocałował ją tak jak nikt inny .
Uśmiechnęła się zadziornie, łapiąc go za rękę i wskoczyła do wody wyznając mu miłość
|
|
 |
|
Uwielbiam, gdy idąc miastem ze słuchawkami w uszach, rozmyślam o Tobie,
a odtwarzacz spośród ponad 500 piosenek losuje akurat tę,
przy której wyznałeś mi miłość.
|
|
 |
|
i nie mów mi o tęsknocie , bo nic o niej nie wiesz.to nie ty siedziałeś, w zimne wieczory na parapecie z kubkiem gorącego kakao , licząc wszystkie gwiazdy na niebie.
|
|
 |
|
nie jestem już taka jak kiedyś. stałam się silniejsza i wiem na czym stoję. koniec z dziewczyną, która wiecznie ma problemy i łamane serce. koniec.
|
|
 |
|
Wiesz.. Są osoby o których się nie zapomina przez całe życie.
I właśnie Ty taką osobą jesteś. Jestem pewna,
że Cię nie zapomnę. Tego jak mnie zawsze rozbawiałeś,
tego ja mnie raniłeś i tego jak później wszystko wracało do najlepszego porządku. i mimo tego, że to już koniec,
to były najpiękniejsze chwile mojego życia.
|
|
 |
|
ciąg dalszy ...:Kochanie, wróciłem!-za drzwi wyłoniłeśż się ty i spojrzałeś na nią.-Znów patrzysz na to zdjęcie?
-Jest pierwszym, jakie mamy wspólne.-odparła.
-Wiem.-usiadł koło niej i ucałował ją w czoło.-Pamiętasz, jak cię poznałem?
-Tak... nienawidziłeś mnie.
-A ty uparcie twierdziłaś, że od nienawiści do miłości jeden krok.-zaśmiał się.
-Ale ty dostrzegłeś to dopiero po roku, jednak nigdy nie powiedziałeś mi, że miałam rację.
-Myślałem że to oczywiste, że miałaś... Gdzie nasza córka?
-Znów pokłóciła się z synem sąsiadów... poszła chyba do koleżanki.
-Czy ona nie wie, że od nienawiści do miłości jeden krok?-znów się zaśmiał.
-Masz dziś wyjątkowo dobry humor. Jakiś powód?
-Zrozumiałem, że gdyby nie ten jeden krok, który zrobiłem lata temu, moglibyśmy się nadal nienawidzić
|
|
 |
|
Z uśmiechem wpatrywała się w jeden punkt na ścianie. A tym punktem było wasze zdjęcie. Twoje i jej. Wasze. Ona wtulona w ciebie, w bluzie, która należała do ciebie i która była na nią o wiele za duża. Jej to nie przeszkadzało. Kiedy ty byłeś koło niej nigdy nic jej nie przeszkadzało. Mogło padać, mogło się palić. Mogliście stać wsród tłumu ludzi, a ona go nie widziała. Widziała tylko ciebie, twoją uśmiechniętą twarz i twoje niebieskie oczy.To zdjecie przywoływało miłe wspomnienia. Jedne z najmilszych, spędzonych wspólnie. A to było już tak dawno..
|
|
 |
|
on wiedział że mam do niego słabość i bezczelnie wykorzystywał ją oraz moją cierpliwość , bo był pewny że i tak przyjmę go z otwartymi ramionami.
|
|
 |
|
Klne, bo chce . Płaczę, bo nie wytrzymuję. Kocham cie bo ... i nie wiem co napisać nie mam pojęcia czemu cię kocham tak po prostu
|
|
|
|