głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika mariola8

  patrz  schudłam na buzi .   kochanie  nie schudłaś  zmyłaś make up .

nataalii dodano: 28 października 2013

- patrz, schudłam na buzi . - kochanie, nie schudłaś, zmyłaś make-up .
Autor cytatu: ansomia

Nie zawsze 1+1 daje 2 Skarbie.   Nataalii

nataalii dodano: 28 października 2013

Nie zawsze 1+1 daje 2 Skarbie. / Nataalii

   teksty olcia181241 dodał komentarz: ;) do wpisu 28 października 2013
Wszystko co było dawniej wydaje się dziwne. Czasem wydaje się  że tego w ogóle nie było. Czasem wydaje się to wszystko straszne  czasem śmieszne  czasem głupie. Ale nie takie jak było naprawdę

kooocie dodano: 27 października 2013

Wszystko co było dawniej wydaje się dziwne. Czasem wydaje się, że tego w ogóle nie było. Czasem wydaje się to wszystko straszne, czasem śmieszne, czasem głupie. Ale nie takie jak było naprawdę

przypuszczałem: kiedyś ci się znudzę  ale jeszcze jeszcze  czekam przychodzisz  no to jeszcze  czekam  nie przychodzisz  ano to już   nie przypuszczałem

kooocie dodano: 27 października 2013

przypuszczałem: kiedyś ci się znudzę ale jeszcze jeszcze czekam przychodzisz no to jeszcze czekam nie przychodzisz ano to już [nie przypuszczałem]

Moja bezsilność co do wielu spraw zawsze ma swój koniec w kąciku oka.

oliwka14 dodano: 27 października 2013

Moja bezsilność co do wielu spraw zawsze ma swój koniec w kąciku oka.

 Nie uznajesz żadnych wartości. Całe twoje życie to nihilizm  cynizm  sarkazm i orgazm.

autodestructions dodano: 27 października 2013

"Nie uznajesz żadnych wartości. Całe twoje życie to nihilizm, cynizm, sarkazm i orgazm."

„Mamo  tato  pozwólcie mi jechać na Woodstock” – wytrwale błagałam od czerwca zeszłego roku. Ciągle słyszałam jednak odpowiedź negatywną. Uzasadnień było wiele  dla mnie wszystkie niedorzeczne. W tym roku się udało. Marzenie kiełkujące w moim sercu od kiedy skończyłam dwanaście lat wreszcie miało się spełnić! Dwa tygodnie przed festiwalem byłam już spakowana  bilety czekały na biurku a ja śniłam o „najpiękniejszej łące świata” każdej nocy. Jak z bicza strzelił upłynął czas i nadszedł dzień 30 lipca. O godzinie 17 po raz pierwszy w życiu wsiadłam do pociągu. Ruszyliśmy zgodnie z planem  wszyscy podekscytowani  oczekujący  z szerokimi uśmiechami na twarzach. Co chwilę słyszeliśmy śmiejących się ludzi  w przedziale obok wytrwale ktoś szarpał za struny gitary śpiewając nieco niecenzuralne piosenki.  cdn

autodestructions dodano: 27 października 2013

„Mamo, tato, pozwólcie mi jechać na Woodstock” – wytrwale błagałam od czerwca zeszłego roku. Ciągle słyszałam jednak odpowiedź negatywną. Uzasadnień było wiele, dla mnie wszystkie niedorzeczne. W tym roku się udało. Marzenie kiełkujące w moim sercu od kiedy skończyłam dwanaście lat wreszcie miało się spełnić! Dwa tygodnie przed festiwalem byłam już spakowana, bilety czekały na biurku a ja śniłam o „najpiękniejszej łące świata” każdej nocy. Jak z bicza strzelił upłynął czas i nadszedł dzień 30 lipca. O godzinie 17 po raz pierwszy w życiu wsiadłam do pociągu. Ruszyliśmy zgodnie z planem, wszyscy podekscytowani, oczekujący, z szerokimi uśmiechami na twarzach. Co chwilę słyszeliśmy śmiejących się ludzi, w przedziale obok wytrwale ktoś szarpał za struny gitary śpiewając nieco niecenzuralne piosenki. [cdn]

Minęło 12 godzin drogi w zatłoczonym  głośnym pociągu  gdzie każdy jest przyjmowany z otwartymi ramionami  gdzie w ośmioosobowym przedziale mieści się piętnaście roześmianych buzi  gdzie nikt nie mówi „jest mi źle  chcę wracać do domu”. Bo wszyscy czekają. Znoszą niewygody i marzą  aby usłyszeć już głos Owsiaka rozpoczynającego XIX Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą.  cdn

autodestructions dodano: 27 października 2013

Minęło 12 godzin drogi w zatłoczonym, głośnym pociągu, gdzie każdy jest przyjmowany z otwartymi ramionami, gdzie w ośmioosobowym przedziale mieści się piętnaście roześmianych buzi, gdzie nikt nie mówi „jest mi źle, chcę wracać do domu”. Bo wszyscy czekają. Znoszą niewygody i marzą, aby usłyszeć już głos Owsiaka rozpoczynającego XIX Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą. [cdn]

Kilka minut po 5  dosłownie wypadliśmy z pociągu  popychani przez ludzi  potykający się o cudze bagaże. Niesamowicie było patrzeć  jak taki ogrom ludzi  wręcz rzeka obywateli naszego  i nie tylko  kraju łączy się ze sobą  nie zważając na różnice  kolor skóry  odmienne poglądy  aby przeżyć coś niesamowitego  wartego zapamiętania. Po prawie godzinie marszu z ciężkimi plecakami zobaczyliśmy JĄ. Scenę. Najpiękniejszą na świecie. Przed nami rozciągała się wielka polana  znów pełna roześmianych ludzi rozkładających swoje obozowiska. Rozbiliśmy się za Hare Kryszną  gdzie zasnąć było naprawdę ciężko  ze względu na dźwięki dobiegające ze sceny niemalże przez całą noc.  cdn

autodestructions dodano: 27 października 2013

Kilka minut po 5, dosłownie wypadliśmy z pociągu, popychani przez ludzi, potykający się o cudze bagaże. Niesamowicie było patrzeć, jak taki ogrom ludzi, wręcz rzeka obywateli naszego, i nie tylko, kraju łączy się ze sobą, nie zważając na różnice, kolor skóry, odmienne poglądy, aby przeżyć coś niesamowitego, wartego zapamiętania. Po prawie godzinie marszu z ciężkimi plecakami zobaczyliśmy JĄ. Scenę. Najpiękniejszą na świecie. Przed nami rozciągała się wielka polana, znów pełna roześmianych ludzi rozkładających swoje obozowiska. Rozbiliśmy się za Hare Kryszną, gdzie zasnąć było naprawdę ciężko, ze względu na dźwięki dobiegające ze sceny niemalże przez całą noc. [cdn]

Kiedy postawiliśmy swoje namioty  udaliśmy się na zwiedzanie i w celu odświeżenia do kraników. To chyba właśnie tam zawiera się najwięcej znajomości i spędza się najwięcej czasu  tam też można najlepiej się bawić  trzeba jedynie mieć w wyposażeniu wiadro bądź butelkę  która pozwala nam bombardować wodą innych Woodstockowiczów.   Zobaczywszy ogrom imprezy  kolorowe dusze błąkające się po całym terenie  byłam wniebowzięta. TAK! Właśnie na to czekałam! Pozostało przeżyć jeszcze jeden dzień i oficjalnie rozpocząć festiwal. W tym czasie przeszłam cały teren wzdłuż i wszerz niezliczoną ilość razy  razem ze znajomymi zbudowałam chyba najbardziej pomysłowy szałas dający cień  przytuliłam kilkadziesiąt osób i przybiłam kilkaset piątek.  cdn

autodestructions dodano: 27 października 2013

Kiedy postawiliśmy swoje namioty, udaliśmy się na zwiedzanie i w celu odświeżenia do kraników. To chyba właśnie tam zawiera się najwięcej znajomości i spędza się najwięcej czasu, tam też można najlepiej się bawić, trzeba jedynie mieć w wyposażeniu wiadro bądź butelkę, która pozwala nam bombardować wodą innych Woodstockowiczów. Zobaczywszy ogrom imprezy, kolorowe dusze błąkające się po całym terenie, byłam wniebowzięta. TAK! Właśnie na to czekałam! Pozostało przeżyć jeszcze jeden dzień i oficjalnie rozpocząć festiwal. W tym czasie przeszłam cały teren wzdłuż i wszerz niezliczoną ilość razy, razem ze znajomymi zbudowałam chyba najbardziej pomysłowy szałas dający cień, przytuliłam kilkadziesiąt osób i przybiłam kilkaset piątek. [cdn]

I nadszedł ten dzień.  1 sierpnia i Rozpoczęcie. Usłyszeliśmy tradycyjnie syrenę  zaśpiewało Mazowsze  był konduktor PKP i on  mistrz ceremonii  Jurek Owsiak. Tak kochany przez ludzkość. Po pięknym rozpoczęciu wystąpił Kamil Bednarek  z którego występu prędko umknęłam  jako że muzyka kompletnie nie w moim guście. Z otwartymi ramionami przyjęła mnie Wioska Kryszny  gdzie zjadłam przepyszną halawę i słuchałam mądrych rzeczy w jednym z namiotów. A później był pochód. Stałam oczarowana i nie mogłam się ruszyć. Wszyscy tańczyli  śpiewali  byli razem. A ja byłam częścią tej społeczności  co wywołało we mnie najlepsze uczucie – świadomość akceptacji.   cdn

autodestructions dodano: 27 października 2013

I nadszedł ten dzień. 1 sierpnia i Rozpoczęcie. Usłyszeliśmy tradycyjnie syrenę, zaśpiewało Mazowsze, był konduktor PKP i on, mistrz ceremonii, Jurek Owsiak. Tak kochany przez ludzkość. Po pięknym rozpoczęciu wystąpił Kamil Bednarek, z którego występu prędko umknęłam, jako że muzyka kompletnie nie w moim guście. Z otwartymi ramionami przyjęła mnie Wioska Kryszny, gdzie zjadłam przepyszną halawę i słuchałam mądrych rzeczy w jednym z namiotów. A później był pochód. Stałam oczarowana i nie mogłam się ruszyć. Wszyscy tańczyli, śpiewali, byli razem. A ja byłam częścią tej społeczności, co wywołało we mnie najlepsze uczucie – świadomość akceptacji. [cdn]

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć