 |
|
teraz słuszne i zbawienne byłoby na pewno wstać, wyjść i upić się
|
|
 |
|
Jesteś pośrodku mej głowy jak echo,
pogubiliśmy gdzieś kod,
potem pomyliliśmy peron.//Jamal
|
|
 |
|
Już teraz wiem, że nie można pomagać drugiej osobie mimo wszystko. Nie można pomagać komuś do takiego stopnia, żeby później samemu przez to w jakiś sposób cierpieć. Wszystko ma swoje granice. Nawet jeżeli jest to bliska nam osoba to w pewnym momencie kończą nam się siły, psychika nie wytrzymuje i na jakiś czas odpuszczamy. Jesteśmy tylko ludźmi, nie uniesiemy wszystkiego, nie damy rady uporać się ze wszystkim, co na nas spada. Moje siły też już się skończyły, przepraszam. / napisana
|
|
 |
|
Wybuchowa mieszanka kontarstów . Ból i euforia. Żal i wdzięczność. Gorycz i słodycz. Tęsknota i niechęć . Piękna i bestia. Miłość i nienawiść . Przeszłość i przyszłość . Uśmiech i łza. Dlaczego ? //naga_prawda
|
|
 |
|
“Leżę zupełnie spokojnie. Dookoła jest jasno i przytulnie. Nie widzę kolorów, tylko światło. Nic nie błyszczy, nic nie migocze. Tylko czyste, prawdziwe światło. Pamiętam, jak to było wcześniej. Jak wszystko było zimne. Teraz jest lepiej. Teraz zaczyna się inny czas. (...) rozumiem, że wydarzyło się coś wielkiego. Pomyśleć, że musiało to zająć tyle czasu. Pomyśleć, że musiało to trwać tak długo, zanim zrozumiałem (...).
|
|
 |
|
Trzy półki z około czterdziestoma książkami na każdej półce. Przeglądam je w nadziei na coś, co mnie stąd zabierze. Chcę i muszę wypierdolić stąd na chwilę. Jeżeli nie mogę tego zrobić fizycznie, chciałbym to zrobić w głowie. Tylko na chwilę. Kurwa, zabierzcie mnie stąd.
— James Frey- Miliony małych kawałków
|
|
 |
|
Nie potrafię już czytać literatury. Oglądać filmów. Chodzić do teatru. Poznawać ludzkich historii. Jedynie muzyka wchodzi we mnie jak czuły kochanek. I już tam zostaje. W środku. We mnie. I wzbudza niepokój. Dziwne kołatanie serca. I sprawia, że czasami trzęsą się ręce. Zdarza się jeszcze, że czuję słowa. Gdzieś w opuszkach palców, na spierzchniętych wargach. I nic więcej. Nic w stanie niewzruszenia. Obojętności. — Misia W.
|
|
 |
|
niezrównoważonym marzycielem życia co wszystko spierdolił
tak bardzo chciałem gonić, a czułem tylko mróz
tak bardzo tęskniłem za smakiem Twoich ust
błagam wróć, albo lepiej nie wracaj
byś nie musiała już przeze mnie płakać
i chyba taka droga będzie właściwa
byś porzuciła żal i w końcu była szczęśliwa.
Chciałem odpływać i z Tobą utopić smutek
i usłyszałem głos, pytałaś kiedy wrócę
i co tu robię, i że szukasz mnie wszędzie
a ja skłamałem, że wyszedłem tylko przejść się./ Skor/sherlOck - Płatki
|
|
 |
|
Nie chcę czuć się jak czuję, wiem, że wiesz o czym mówię.//Komar
|
|
 |
|
Bo liczą się zmiany, by nie minąć się z dobrem.
Choć świat pojebany zostawił dla nas ten problem.
I cały obłęd wokół błędnego znaczenia
snu, który jak nigdy był oznaką zmęczenia.//Jopel
|
|
 |
|
I zapominam, tych których kochałem ślepo.
Człowiek jest głupi jak jest z głupią kobietą.//Jopel
|
|
 |
|
Może po prostu musimy zacząć w tym samym miejscu, w którym wszystko się skończyło? Może musimy dojść do tej chwili kiedy nasza historia się zatrzymała, aby móc ją na spokojnie kontynuować? Może to właśnie o to chodzi? / napisana
|
|
|
|