 |
|
oczy błyszczały, a usta drżały. ona cała drżały. stała na środku parku, promienie słońca pieściły jej twarz lekki chłodny wiatr doprowadzał do rozkoszy. nic nie mogło popsuć tej chwili. stała się tylko jeszcze piękniejsza kiedy on podszedł i objął ją w talli. //cukierkowataa
|
|
 |
|
za mało odwagi by czasem wprost coś powiedzieć, ale ambicja brała górę by zostawić to dla siebie. [neet]
|
|
 |
|
korytarz schodów wprost do bramy jego serca. < 3 //cukierkowataa
|
|
 |
|
szedł tym majestatycznym krokiem w moją stronę z promiennym uśmiechem. jedną rękę trzymał w kieszeni a w drugiej trzymał wielkiego lizaka serduszko. podszedł blisko tak, że zapach jego ciała unosił się wokół mnie. patrzyłam na niego a on wyciągną rękę z kieszeni pochylił się lekko i musną moje usta delikatnie. //cukierkowataa
|
|
 |
|
pięć godzin szczęścia. ! ♥ //cukierkowataa
|
|
 |
|
Zagramy w pomidora ? - Ok. - Co robisz ? - Pomidor. - Jak ma na imię twój tata ? - pomidor. - Jakie warzywo Cię w nocy prześladuje ? - Pomidor. - Kochasz mnie ? - Nawet nie wiesz jak bardzo. [jachcenajamice]
|
|
 |
|
kocham go, ale nie wytrzymuję z nim psychicznie.
|
|
 |
|
miej wyjebane, a będzie ci dane ! / nwm.
|
|
 |
|
i znowu życie nabiera kolorowych barw . chcę, aby było już tak na zawsze, nie chcę płakać, nie chcę żyć w strachu. chcę więcej szczęścia ! ♥
|
|
 |
|
- widziałaś jaki on jest brzydki? - no, a co ty myślałaś? za bardzo był miły, aby wyglądał jak bóg. - ale myślałam, że choć troszkę będzie ładny. - tak, rozumiem. pisząc z nim, spodziewałaś się, że po drugiej stronie monitora siedzi ' Justin Bieber '.
|
|
 |
|
- wypierdalaj ! - że co proszę? - mam ci przeliterować?! w-y-p-i-e-r-d-a-l-a-j !
|
|
 |
|
ostatnio życie coraz bardziej przegina.
|
|
|
|