 |
|
wolałabym uczyć się na błędach bez ówczesnego ich popełniania.
|
|
 |
|
szłam chodnikiem . był wąski , bo obok leżało dużo śniegu . było już ciemno . ludzi też nie było . śpieszyłam się , żeby jak najszybciej dojść do domu . nagle ktoś mnie popchnął tak , że wpadłam w ten śnieg . przestraszyłam się . wstałam . rozglądałam się ale nikogo nie widziałam . za chwilę dostałam esa od niego . "przepraszam maleńka . musiałem jeszcze iść na chwilkę do domu . poczekaj na mnie jeszcze 5 minut " . / mietowyusmiech
|
|
 |
|
lubiłam Twój przepity wzrok i skurwysyński wyraz twarzy . wielbiłam tą arogancką minę i chamski głos . kochałam mimo tego iż miałeś w sobie tak dużo ze skurwiela .
|
|
 |
|
Twój uśmiech warty mojego spojrzenia . / mietowyusmiech
|
|
 |
|
ej, Mała - nie płacz. rób wszystko - pij, pal, klnij ile wlezie, wal pięścią o ścianę, gryź wargi z bólu - ale nie płacz. nie pozwól zaszklić się oczom, pokaż, że potrafisz być silna.
|
|
 |
|
Daj bucha , flaszkę i pięć minut a opowiem Ci o moim życiu ..
|
|
 |
|
` teoretycznie, jesteś zwykłym dupkiem, praktycznie - całym moim światem.
|
|
 |
|
"I Gdybyś był ziołem - jarała bym Cię 24h na dobę"
|
|
 |
|
nie ma go - mówiła podczas szkolnej wigilii. Mieli się nie zobaczyć ponad tydzień. Chciała go tylko zobaczyć, już nie musiała z nim koniecznie rozmawiać, na sam widok była by szczęśliwa.Ale go nie widziała. Powolnym krokiem szła za nimi, którzy pewnie szli oglądać te nudne jasełka. Nie chciała się wyróżniać z tłumu, stojąc przy oknie i płacząc. Udawała, że jest wszystko okej i szła z głową spuszczoną w dół. Zauważyła znajomą parę butów -idiotka, takich butów jest masa...- myślała, podnosiła wzrok. To był on. Z olbrzymim uśmiechem patrzył na nią tymi miodowymi oczami. Rzuciła mu się w objęcia, życząc wesołych świąt i danego sylwestra.
|
|
 |
|
ejj . zrozum . teraz mi odechciało się Ciebie kochać . / mietowyusmiech
|
|
|
|