 |
|
Szła ciemna ulicą, nie było w okolicy żywej duszy. Nuciła sobie "La vie en rose" i rozmyślała o tym co do tej pory zdążyła zniszczyć. Heh wszystko byłoby prostsze gdyby jej serce nie krzyczało i wydawało z siebie dźwięku smutku. połączonego z płaczem. Może nawet udałoby jej się coś pookładać gdyby nie umierała.
|
|
 |
|
Wieczorne spacery w samotności smakują najlepiej.
|
|
 |
|
Tak, najlepiej na własne dziecko zrzucić zło otaczającego świata. Dziękuję mamo.
|
|
 |
|
wolę powiedzieć zwyczajowe "k**wa" niż pie**olić 30 sekund"bardzo mnie irytują nierówności chodnika, które z nienacka narażają mnie na upadek"
|
|
 |
|
na podstawie artykułu 8 paragrafu 11 kodeksu miłosnego skazuje Ciebie na dożywotni pobyt w moim sercu. wyrok jest prawomocny i nie możesz się od niego odwołać..
Tak na prawdę, to pierdolić miłość.. !!
|
|
 |
|
Odłożyła na bok sentymenty, przestała płakać po nocach, zapomniała, kim dotąd była. Odnalazła w sobie wolę by odkrywać nowy świat. Użalanie się nad sobą i brakiem kogoś bliskiego nie miało sensu. Serce może zaczekać.
|
|
 |
|
Udawała silną kobietę, którą nic i nikt nie może złamać. Tak naprawdę miała Serce tak delikatne, jak z papieru, sztuczny uśmiech, a łzy, przy których inni myśleli, że są ze szczęścia naprawdę były z bólu. Nosiła długie rękawy, ręce miała całe w sznytach po cięciu. Wszyscy patrzyli na to, jak się zachowuje. Gdyby popatrzyli jej w oczy zobaczyliby smutek, jakiego nigdy dotąd nie widzieli. Strach, jakby gonił za nią bandyta z nożem i tą bezradność, która doszczętnie ją niszczyła..
|
|
 |
|
W czym tkwi problem? W tym, ze obieram własną drogę, chcę się zmienić, chcę żyć inaczej, a Ty to wszystko blokujesz i zatrzymujesz, bo nie chcesz żeby stała mi się jakaś krzywda. Cholera, to mój wybór! Jeśli zginę to tylko i wyłącznie poprzez podjęta przez siebie decyzję. Ty nie masz tutaj zbyt duzo do gadania, bo i tak zrobię to co będe chciała. Dobrze wiesz, ze kochasz mnie do tego stopnia, że nie będziesz w stanie do niczego mnie zmusić.
|
|
|
|