 |
|
-Pocałujesz ją w końcu? –powiedział jakiś facet, który przechodził obok nich, uśmiechnęła się i nie chciała dłużej czekać. Wplotła dłonie w jego gęste włosy i przyciągnęła jego twarz do swojej, żeby złączyć się w namiętnym pocałunku –Nareszcie…. –powiedział ten sam głos i klasnął kilka razy w dłonie. Uśmiechnęła się przez pocałunek ale nie odkleiła się od chłopaka. Całował ją tak delikatnie a zarazem stanowczo jakby bał się, że znowu może ją stracić. Delikatnie odsunął się ode niej i szeroko uśmiechnął -Może pójdziemy do Ciebie?-Świntuch…-Być może… ale przynajmniej mogłaś zmienić buty na spotkanie ze mną –zjechała wzrokiem na dół, miała na sobie kapcie z podobiznami Kubusia Puchatka i szary, wyciągnięty dres.-A ty mógłbyś docenić fakt, że leciałam tutaj jak szalona –jedną ręką złapał za rączkę od walizki a drugą objął ją czule ramieniem.
|
|
 |
|
-Możemy porozmawiać?-Nie,zostaw mnie -A kiedy będziemy mogli porozmawiać?
-kiedyś..-cóż,kiedyś będę prezydentem wiec na pewno nie będzie drugiej takiej szansy.
|
|
 |
|
ślubuję Ci miłość,wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię nie opuszczę do końca wesela.
-Ja biorę sobie ciebie na siebie,za siebie i pod siebie i ślubuję Ci miłość,wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię nie opuszczę aż do rana. XD
|
|
 |
|
Intersujesz się płucią przeciwną,któa Ciętak cholernie rani. Nazywasz rzecz,która jest między wami ,,Miłością'' chociaż tak na prawdę nie wiesz czym jest,jedyne osoby,które
dażysz tym uczuciem to najbliżsi,rodzina i wierzysz,że możesz kiedyś gdzieś tam znajdziesz kogoś kto będzie z tobą na dobre i na złe. Pokocha taką jaką jesteś bez możliwości zmiany.
|
|
 |
|
Posiadał najpiękniejsze oczy na świecie i dar do łamania mojego serca.
|
|
 |
|
Codziennie zastanawiam się czego tak naprawdę pragnę. Co by w tym momencie przyniosło mi ulgę. Dochodzę jednak do wniosku, że chyba nic. Z tego już nie ma wyjścia. Cokolwiek bym nie zrobiła nie jestem w stanie od tego uciec. Nigdy nie będę szczęśliwa ponieważ w moim sercu zawsze będzie ślad, który On po sobie pozostawił. Zawsze będę o Nim pamiętała, a to powoduje taki ogromny ból.
|
|
 |
|
Zastanawialiście się kiedyś co by było gdyby osoba, której na początku wprost nienawidziliście stała się waszym narkotykiem, bez którego nie jesteście w stanie żyć? Nie będąc nawet pewnym czy ta nienawiść całkowicie odeszła. Z jednej strony chcecie go usunąć z waszego życia i wyrzucić z pamięci, a z drugiej, jego nieobecność powoduje problemy w oddychaniu i nasilający się ból w sercu? Właśnie. Ja też nie.
|
|
 |
|
- Chłopcze otrząśnij się! Naucz się mówić własnymi słowami! Przypomnij sobie co w życiu najważniejsze...- Dobrze wiem co jest ważne i na pewno ktoś taki jak ty nie powinien mnie pouczać- Że co kurwa?! Że niby jestem gorsza? Bo nie mam okrągłego miliona na koncie i rozpoznawalnej buźki? Poczekaj... Masz rację... Nie mogę cię niczego nauczyć.- Tego jeszcze nie było! Przyłapana : Panna K. przyznała się do błędu. - Ciebie nawet Kung-fu panda niczego by nie nauczył.
|
|
 |
|
-klaudia, rozumiesz to.? - oczywiście proszę pani. - pssst Szymon, o czym mówimy.? / dzisiejsza lekcja chemii.; ]
|
|
 |
|
Wyszła z domu trzaskając drzwiami.Nie widziała dokąd zmierza,po prostu szła przed siebie szurając butami.Było zimno,lecz prócz łez spływających po policzkach nie czuła chłodu.Czuła ogromny ból,żal i wstręt do siebie po tym co się stało.Brzydziła się siebie i swojego ciała.Dokładnie pamiętała ten letni wieczór,te jego naćpane oczy i obleśne dłonie.Nie mogła przestać myśleć,nie umiała zapomnieć.Zaczęła biec ile siły w nogach,gdy usłyszała dźwięk dzwoniącego telefonu.Zignorowała go biegnąc dalej,lecz komórka nie przestała dzwonić.Zatrzymała i spojrzała na natręta próbującego się z nią skontaktować.Spojrzała na wyświetlacz ponownie wybuchając płaczem..Tak bardzo Go kochała,a tak bardzo krzywdziła.On nie miał pojęcia,nie zdawał sobie sprawy z tego co wydarzyło się przed kilkoma tygodniami,gdyby wiedział..zabiłby go..Uśmiechnęła się mimo łez,odebrała i obiecała sobie to zakończyć..Obiecała sobie mu powiedzieć..Lecz tyle czasu milczała i dusiła to w sobie,że zapomniała ile znaczą dla siebie..
|
|
 |
|
Dziwka to zawód, kurwa to charakter. Szmata to zachowanie, suka to kwestia wyglądu .
|
|
 |
|
nie zamierzam wjebać na twarz pół tony pudru i kilograma malinowego błyszczyku , założyć bluzki , w której będzie mi widać cycki i pozować do zdjęć z miną niedoruchanej kaczki . nigdy nie będę dziwką takiego wymiaru , no wybaczcie
|
|
|
|