 |
|
Nie ogarniam swojego życia, nie ogarniam ludzi którzy życzą mi jak najgorzej a mijają mnie na ulicy mówiąc 'siema', nie ogarniam fałszywej przyjaźni, która ostatnio zdarza mi się często, nie ogarniam tej miłości która ciągle wystawia mnie do wiatru. Nie ogarniam siebie, życia, problemów. jestem słaba .
|
|
 |
|
nie potrafię ścierpieć kłamstwa, nie mogę już patrzeć na tych wszystkich fałszywych ludzi, nie mogę znieść tej sztuczności, udawanej przyjaźni i ledwie szczerej tolerancji.
|
|
 |
|
Dlaczego wszystko obraca się przeciwko mnie? Bo sama jestem przeciwko sobie. Niszczę się systematycznie, nie daję sobie żadnej szansy. Dokonuję okrutnego mordu na sobie.
|
|
 |
|
pieprzyć głupoty za plecami każdy umie, ale żeby mijając się na ulicy, spojrzeć w oczy to już w chuj ciężko.
|
|
 |
|
Już czas. To odpowiednia chwila, aby się obudzić. Zanurzyć głowę w rzeczywistości. Opuszkami palców dotknąć prawdę. Musnąć wargami życie. Czas otworzyć oczy i pokazać, że pozostało w nich chodź trochę światła. Odrzucić złe uczucia. Czas zacząć rozkoszować się życiem. Należy przestać krwawić, płakać. Wprowadza się zakaz umierania. Tylko życie, tylko światło. | yea.baby
|
|
 |
|
stoję na krawędzi. właśnie czekam na upadek. czas mija nieustannie, z początku wolno, przyspieszając co jakiś czas. wiem, że w najbliższym stanę przed sądem. to będzie dzień od którego zależy moja przyszłość. nadejdzie on niebawem. czas się kończy. boję się. wiem, że zaliczając porażkę przyniosę wstyd rodzinie. boję się, cholernie się boję. / pochlonieta.wspomnieniami
|
|
 |
|
Miłość jest taką chorobą. Najpierw czeka na odpowiedni moment, gdy jesteś zauroczony, osłabia cię i atakuje. Wyniszcza twój organizm, aż w końcu nie myślisz racjonalnie i jesteś wstanie zrobić dla niej wszystko.
|
|
 |
|
10.. - Jest zła? Tematem była ''nieszczęśliwa miłość'' - Jest cudowna, ale skąd taki pomysl, przecież to brzmi jakby naprawdę się wydarzyło -Wie pani, ona kiedyś żyła.. A on? On mi to wszystko opowiedział.To jest mój tata, a mam na imię Nadia, bo ona wielbiła to imię, zawsze chciała, żeby jej pierwsza córka miała na imię Nadia, Nadusia. Tata często do niej wraca, opowiada nam. Mieli wtedy czternaście lat, ona nauczyła go kochac i cieszyć się życiem. Teraz mój tata kocha moją mamę i każdego dnia jej to pokazuje, boi się, że ją straci... / kinia10107
|
|
 |
|
9.. .O koszykówce w ogóle zapomniał. Nie mógł czerpać z niej szczęścia, skoro jego szczęście odeszło. Nie było w szpitalu wolnych sal, prócz tej jednej. Szybkiego ratunku. Leżał na tym samym łóżku, co ona miesiąc temu. Wspomnienia uderzyły w niego momentalnie. Przypomniał sobie jej piękną twarz, którą oplatały długie kręcone włosy, które mimo prostowania zawsze się kręciły. Przypomniał sobie także, jak go pożegnała wtedy na gadu, kiedy był ten ''definitywny koniec''. Napisała dokładnie - ''Nie będziemy już razem, nie będziemy już mieli kontaktu, ale moim marzeniem jest, żebyś wygrał mistrzostwa polski, żebyś znalazł przecudną dziewczynę i żebyś miał ogromny dom i psa, bo ja jestem uczulona, ale Ty zawsze chciałeś mieć psa. Zawsze będę w Twoim sercu, gdziekolwiek będę pamiętaj ''Zagryzł wargi i mimo tego, że był bardzo słaby, wstał poszedł do łazienki i omył twarz. -Będę silny dla Ciebie - powiedział sam do siebie. '' - Nadia, jak wpadłaś na tą historię?-Zapytała pani od polskiego..
|
|
 |
|
8.. ODESZŁA, NIE MA JEJ, TO MOJA WINA, NIE ŻYJE BO CHCIAŁA MNIE PRZEPROSIĆ. GDYBYM DO NIEJ WTEDY NIE NAPISAŁ, GDYBYŚMY SIE NIE POZNALI, ŻYŁABY!'' Za tydzień odbył się jej pogrzeb, w jej mieście. Od tego czasu nie wychodził z domu, nie chodził do szkoły ani na treningi. Pojechał na jej grób. Usiadł i zaczął mówić, wierzył, że ona go słucha.'Hej słoneczko, jak tam? Jak tam jest w niebie? Wiesz, że Cię kocham prawda? Nie przestanę nigdy. Chciałem być z Tobą do końca życia, ale nie tak to sobie wyobrażałem. Byłaś taka młoda, taka piękna! Nie wierzę, że to stało się przeze mnie. KOCHAM CIĘ ! Znowu płakał, tak samo mocno, jak wtedy gdy siedział przy niej w szpitalu. Poznali się w internecie a znaczyła dla niego więcej niż wszystko. Więcej niż ktokolwiek inny, potrzebował jej bardziej niż powietrza. Była jego tlenem. Po miesiącu wylądował w szpitalu. Powodem była anemia i odwodnienie. Nic nie jadł, nic nie pił. W szkole miał problemy, przychodził raz na jakiś czas...
|
|
 |
|
7.. - ''Słoneczko, a pamiętasz jak grałaś w dziwną grę i wyszło, że Twoim mężem będzie Fabian i upierałem się, że muszę zmienić imię? Przyjechałaś tutaj, nawet nie wiesz z jaką siłą całe uczucie do Ciebie wróciło. Narodziło się na nowo z większą siłą. ''Przebudziła się, on trzymał ją za rękę. Uśmiechnęła się lekko. Spojrzała mu w oczy. '' Przyjechałam, żeby Cię zobaczyć. Chciałam Cię przeprosić. ''Otarł jedną ręką łzy ze swoich oczu i spojrzał jej prosto w oczy. ''Kocham Cię'' powiedziała mu po czym zamknęła oczy. Umarła, jej serce nie wytrzymało, przestało bić. Lekarze twierdzili, że przy takim mocnym uderzeniu i tak cudem było, że przebudziła się na chwilkę. Twierdzili, że chciała się pożegnać, jak gdyby Bóg nie pozwoliłby jej opuścić tego świata bez powiedzenia mu prawdy. On się załamał. Przyjechali jej rodzice, wbiegli na jej salę, on cały zapłakany spojrzał na nich i zaczął krzyczeć.. :
|
|
|
|