 |
|
♥ Nic tak serca nie studzi, jak poznawanie ludzi. ♥
|
|
 |
|
6.. Miała wstrząs mózgu. Dawali jej 30% szans na przeżycie. On? Podał jej imię i nazwisko. Zadzwonili po jej rodziców, zjawili się po jakimś czasie, w końcu nie było to tak blisko. On siedział przy niej cały czas. Złapał ją za rękę i ze łzami w oczach mówił: ''Nie możesz umrzeć wiesz? Nie możesz zostawić mnie tutaj samego, samego w tym wielkim świecie. Pamiętasz jak się poznaliśmy? Napisałem do Ciebie siema ''co tam? '' Poznaliśmy się przez internet, tylko dlatego, że jesteś prześliczna, tylko dlatego do Ciebie wtedy napisałem. Gdy Cię poznałem, nie wyobrażałem sobie już świata poza Tobą. Ty byłaś moim światem. Chcesz zabrać mi mój świat? Pamiętasz Sylwester? Najwspanialszy pod słońcem. Nie wiem dlaczego pozwoliłem Ci później mnie zostawić. Pamiętasz jeszcze jak planowaliśmy ogromny dom i trójkę dzieci? Nadia, Blanka i Marcel? Płakał, płakał bardziej niż malutkie dziecko tęskniące za mamą..
|
|
 |
|
5.. Chciała go tylko zobaczyć. Kiedy weszła na salę wszyscy zwrócili na nią uwagę. Długie rozpuszczone włosy, mocno pomalowane oczy i czerwona szminka na ustach - bardzo się zmieniła od rozstania z nim, kiedyś o pomalowanie oczu trzeba było ją błagać. Wyglądała pięknie. On gdy ją zobaczył , najchętniej podbiegłby do niej i przytulił. Nie mógł, Weronika, była tam, była na sali .Grał super w tym meczu, chciał pokazać swojej dziewczynie jaki jest świetny. Gdy zobaczył ją coś w nim pękło, przecież cały czas ją kochał. Gdy wszedł na boisko nie łapał piłek, nie trafiał - nic mu nie wychodziło. Po meczu miał zamiar do niej podejść, porozmawiać. Nie zdążył. Nie dlatego, że wyszła. Wsiadła do windy, chciała zjechać na dół. On poszedł schodami. Winda się zacięła. Zatrzymała się tak gwałtownie, że dziewczyna uderzyła głową o ścianę z taką siłą, że kolor jej szminki zlewał się z kolorem reszty jej twarzy. Gdy naprawili już windę i zobaczyli co jej jest. Przewieźli ją do szpitala - na ostry dyżur.
|
|
 |
|
4.. To był najlepiej rozpoczęty rok w jej życiu. Później było już coraz gorzej. Nie miała dla niego tyle czasu. On cierpiał. Odeszła, przestała mu odpisywać,r aniła go. Znowu wróciła, znowu było okej. Do czasu. Pewnego dnia wszczęła kłótnię, on nie wytrzymał. Kochał ją, ale nie wytrzymywał jej foszków o wszystko. Postanowili, że od siebie odejdą.Tak też było. Miał wtedy najważniejsze mecze w lidze, wypadł najgorzej ze wszystkich. Za bardzo chciał być z nią. Nadążyła się okazja by mogli się znowu zobaczyć. Miał mecz w jej mieście.. Przyszła, chciała chociaż spojrzeć na niego. On podszedł do niej chciał ją przytulić, mimo wszystko. Ona nie chciała, spojrzała mu w oczy, uśmiechnęła się i wyszła.To go złamało. Zaczął ją nienawidzić. Kochać i nienawidzić. Znalazł inną - Weronika. Niby mu się podobała, ale nie była nią. Ona poznała dużo chłopaków, żaden nie był nim żaden jej nie pasował. Po 3 miesiącach nie wytrzymała. Pojechała do niego, tata ją zawiózł, on miał mecz...
|
|
 |
|
3.. skończymy chcę Twojego szczęścia bardziej niż czegokolwiek. Kocham Cię i będę o Ciebie walczył, nie wiem jak, ale nie poddam się, ktoś mi kiedyś powiedział ''walcz o to co kochasz. Teraz jesteś w moim sercu i w nim zostaniesz.''- napisał. Nie wiedziała co ma odpisać, był dla niej najważniejszy, ale miał rację - potrzebowała bliskości. Nie odpisała mu, nie była w stanie. Po kilku dniach napisał do niej.''Hej słoneczko'' rozmawiali wtedy bardzo długo. Wyjaśnili sobie wszystko.''Widzisz, jeszcze troszkę i będziemy dorośli przyjadę do Ciebie i zabiorę na drugi koniec świata'' zapewniał. Nie wierzyła w to, a coraz bardziej oddawała mu siebie. Sylwester. Miała iśc do przyjaciółki, nie wyszło, rodzice nie pozwolili. On został w domu. Nie dlatego, że nie miał gdzie iść. Został dla niej. 23:59 - Wiedział, że boi się fajerwerek - ''kochanie nie bój się, jestem przy Tobie, przecież wiesz'' 00:00 - Kocham Cię -napisał..
|
|
 |
|
2.. uzależnili się od siebie, w końcu pewnej nocy otrzymała wiadomość '' Wiesz, ja chyba serio się w Tobie zakochałem''. Zaniemówiła, łzy napłynęły do jej zielonych oczu. Uśmiechnęła się sama do siebie, nie wiedziała co ma zrobić. ''Kocham Cię'' Odpisała. Dlaczego? Obiecali sobie kiedyś szczerość, wiedzieli, że dla siebie znaczą o wiele więcej niż dla kogokolwiek innego. Odległość zabijała ich każdego dnia. Po dwóch tygodniach nie wytrzymała, chciała to wszystko zakończyć, nie mogła wytrzymać tego, że on jest tak daleko. Napisała mu, że to nie ma najmniejszego sensu i, że powinni o sobie zapomnieć. Przepłakała wtedy kilka godzin, po czym wyszła na dwór i chciała zapomnieć. Gdy przyszła z powrotem do domu, usiadła przy laptopie.''Kocham Cię i zdaję sobie sprawę,że potrzebujesz kogoś kto mógłby Cię przytulić, kto byłby przy Tobie zawsze, wiem, że nie mogę tego zrobić, nie moge być przy Tobie, ale mogę Cię kochać i kochać będę Cię zawsze, szanuję to, chcesz to skończyć..
|
|
 |
|
1.. Poznali się w internecie. Napisał do niej, bo mu się spodobała. Z początku rozmawiali po godzine, po dwie. Olewała go, mieszkał daleko, łączyła ich tylko pasja - koszykówka. Z czasem rozmowy zaczynały się coraz bardziej rozkręcać. On zakochiwał się w niej, a ona? Ona nienawidziła siebie, nie wierzyła, że może się komukolwiek podobać. Kiedyś z nudów zagrali w pytania i wyzwania.. - Masz chłopaka? -Nie mam. -Lubisz mnie? -Nawet bardzo. Pisanie z nim zajmowało jej każdą wolną chwilę, odsunęła się od przyjaciół, rodziny. On był ważniejszy. Mówiła mu wszystko. On jej również. Kiedyś nie było go na gadu, nie było i już. Włączyła jakąś bezsensowną grę ''Imię Twojego męża'' pozaznaczała parę odpowiedzi ''Fabian'' w tym samym czasie napisał do niej on. Pochwaliła mu się wynikiem z gry, tak sobie - dla śmiechu .Otrzymała odpowiedź ''chyba będę musiał zmienić imię'' - ''Chcesz być moim mężem?'' - ''Nawet nie wiesz jak bardzo'' Odpowiedziała mu na to tysiącem buziaków, zaczęły się wakacje..
|
|
 |
|
W życiu wszystkiego trzeba spróbować. Trzeba zapalić papierosa, upić się do nieprzytomności, tańczyć całą noc, zgubić telefon, nieszczęśliwie się zakochać, jechać w bagażniku, pływać w nocy, zgubić się w obcym mieście. Ale jeśli robisz coś złego, to przynajmniej baw sięprzy tym dobrze. Może jutro będzie koniec świata? Przecież może. Spróbuj. Może gdzieś między nową książką a podróżą do Ciechocinka znajdziesz właśnie swoje szczęście.
|
|
 |
|
Wpatrzona w szybę autokaru mijasz budynki nieznanych miast. Nigdy więcej nie powtórzysz błędów, które wiesz, że popełniłeś ostatni raz.
|
|
 |
|
w życiu każdego z nas jest ta jedna, jedyna osoba, którą poznajemy tylko po to, by mogła zniszczyć nam psychikę i spieprzyć życiorys.
|
|
 |
|
Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej przez trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość.
|
|
 |
|
'' nas nie ma już dawno, nie będzie już nigdy. Mam blizny, bo parę chwil pokłuło jak igły ''
|
|
|
|