 |
|
powiedziałeś, że jak będę kiedykolwiek chciała cię zostawić, nie pozwolisz mi odejść , zatrzymasz mnie, nawet jak bardzo będę wkurwiona , trzymam cię za słowo
|
|
 |
|
Nagle z ust wyrwało się ciche 'wyjebane mam.' Tak właśnie smakowała wolność. /just_love.
|
|
 |
|
Jak oni robią te kapselki od tymbarka że zawsze pasują idealnie do sytuacji? / kanaan
|
|
 |
|
Kochanie tęsknie za Twoją osobą./fest
|
|
 |
|
On ideał na chłopaka, z kilkoma małymi wadami. Ona zwykła nastolatka z marzeniami, może trochę dziecinna. On pił i palił, ona piła najwyżej pepsi w puszce, papieros to jej wróg. On był typem zabawnego, odważnego chłopaka z niebezpiecznym hobby, ona zachowywała się jak mała księżniczka, grzeczna i niewinna, czasami lubiła poszaleć. Zawsze miała to co chciała, a on, żeby coś mieć musiał na to zapracować. On to wulkan energii, a ona spokojny ocean. Różnili się od siebie wszystkim, a jednak się spotkali.
|
|
 |
|
Kiedy wszystko zaczyna się nagle pieprzyć, kiedy wszelaka nadzieja staje się tylko narzędziem do wywiercania dziur w głowie, to nie pozostaje nic jak tylko siedzieć przed tym monitorem, patrząc co chwila na beztroskie owady lgnące bezmyślnie do jego światła. Być może oczekują od światła, czegoś, czego pragną, być może popycha je tam wrodzony instynkt, jednak przez całą tą wędrówkę giną, prędzej czy później, porażone prądem czy zgniecione ludzką ręką. Chyba czasami jest tak też z nami. Chyba cała nasza droga ku marzeniom, jest otoczona ich trupami. Albo giniemy sami z rozczarowania, z żalu lub niespełnienia, albo ktoś nas rozgniata, najzwyczajniej w świecie.
|
|
 |
|
Szła pustą ulicą. Jej włosami targał zimny, jesienny wiatr. Właściwie nie myślala o niczym. Nie spieszyło jej się specjalnie. Wiedziała, że gdy dojdzie do celu, czeka ją rozczarowanie.
|
|
 |
|
Szła pustą ulicą. Jej włosami targał zimny, jesienny wiatr. Właściwie nie myślala o niczym. Nie spieszyło jej się specjalnie. Wiedziała, że gdy dojdzie do celu, czeka ją rozczarowanie.
|
|
 |
|
czerpie życiową energię ze wszystkiego co mnie wkurwia.
|
|
 |
|
Od dzisiaj gówno mnie obchodzi, co pomyślą inni. Będę wredną suką, która zabiera każdego chłopaka każdej dziwce. Będę tak dbać o siebie, że nawet stare dziady na ulicy się za mną obejrzą. Będę najbardziej zajebistą laską w całej szkole i każdy chłopak będzie rozmawiał na mój temat z kumplami. Od dzisiaj albo nie... - od jutra
|
|
|
|