 |
|
odejdź . . to potrafisz najlepiej .
|
|
 |
|
Wiesz jak boli kiedy się nie zjawiasz? A kiedy przyjdziesz to opuszczasz i boli jeszcze bardziej...
|
|
 |
|
pamiętam pierwszy pocałunek, nie pamiętam ostatniego. nie wiedziałam,że jest ostatni. nie starałam się go zapamiętać.
|
|
 |
|
potrzebowałam silnych ramion, by się w nie wtulić i zmoczyć rękaw łzami, a potem zaśmiać się, że zachowuje się jak histeryczka.
|
|
 |
|
Gdyby każdy z nas otrzymał możliwość wykonania jednego strzału , w stronę osoby której nienawidzi, jak myślisz przeżyłbyś.?
|
|
 |
|
Z szukaniem faceta jest jak z mierzeniem spodni w sklepie: gdy coś nie pasuje zastanawiasz się czy przypadkiem nie masz za dużej dupy .
|
|
 |
|
nieszczęścia są jak serwetki - ciągniesz jedną , wyciągasz dziesięć .
|
|
 |
|
Pamiętam, zakochana w tobie nieprzytomnie była też niemożliwie senna letnia noc.. wtedy byłeś blisko, księżyc i gwiazdy nisko..
|
|
 |
|
Co się dzieje z nami? Nie chciałam ciebie zranić...
|
|
 |
|
nienawidzę, gdy mama opowiada mi o swoich nowo nabytych nowinkach . jak mówi mi o tej szmacie, która przeniosła się do sąsiedniego osiedla. jak przytacza mi Jej słowa, które usłyszała od tamtych ludzi. nie cierpię, kiedy uświadamia mnie, że ona pali i włóczy się po ulicach, jak koncertuje i zalicza zgony na imprezach. wręcz nie znoszę, gdy mówi , że ta dziewczyna przeklina i donośnie krzyczy tuż po ciszy nocnej. nienawidzę, gdy tak idealnie momentami potrafi opisać mnie , sama o tym nie wiedząc. tak cholernie boli fakt, że moja własna mama nie jest uświadomiona w moich czynach. / yezoo
|
|
 |
|
Teraz już wiem, dlaczego nam nie wyszło.. Byłeś całkiem inny, niż ja.. nie pasowałeś wcale do mojej układanki.. nie byłeś elementem, którego szukałam.. a mimo to, chciałam cię na siłę dopasować..
|
|
 |
|
I nie ważne jak dużo działo by się w jednym dniu i tak zawsze będzie to samo, dziwna, nieskończona monotonia. I nie ważne ile gości by przyszło i tak zawsze na końcu zostanę sama. I nie ważne ile ludzi widziała bym cierpiących i tak zawsze znajdę coś, co wyróżniało by mnie w ich bólu. Nie ważne ile ten świat da mi jeszcze radości, zawsze będę pewna, że mój potrafi więcej.
|
|
|
|