 |
|
eśli usłyszysz przypadkiem w radiu lub telewizji ,
o rozszalałej histeryczce tańczącej na skraju wieżowca z butelką wina ,
krzyczącej do przechodniów, że życie jest brutalne a cukier za słodki -
to będę ja zmagająca się z tą chorą miłości .
|
|
 |
|
CZ.80.. nagle pojawił się tyler. gdy on tylko spojrzał na tego wampira, od razu puścił mnie i znikł. kiedy upadłam mój były chłopak chciał mnie podnieść. -zostaw mnie, odrzekłam. -ej, dlaczego ten wampir od razu uciekł jak cię zobaczył? spytała elena. -bo my się znamy, no i on mnie się boi, tak jak większość wampirów, odpowiedział tyler. -ja się ciebie nie boję, odrzekłam. -ty nie musisz, rzekł. kiedy damon wyjął mi kołek, poszłam się położyć, gdyż chciałam jak najszybciej zapomnieć o tym, że zaraz mogę zaatakować elenę. byłam tak cholernie głodna, że to w głowie się nie mieściło. -masz, powiedział tyler, podając mi swoją rękę, abym wypiła jego krew. -nie chcę, odpowiedziałam. -przecież wiesz, że moja krew ulecza, odrzekł. -gówno mnie to obchodzi! powiedziałam podnosząc głos. -trzymaj, rzekła elena podając mi torebkę krwi. -dzięki, ej a nie mogę iść upolować? bo ta krew jest nieświeża, jak dla mnie, odpowiedziałam. -teraz nigdzie nie pójdziesz w takim stanie, rzekł stefano.
|
|
 |
|
CZ.79.. obserwowana przez dwa wampiry. czułam ich z odległości. kiedy weszłam do pokoju, damon kazał mi wyjść. nie posłuchałam się go. wtedy oparłam się o ścianę, gdy nagle ktoś złapał mnie od tyłu, to były te dwa wampiry. -wypuście go, a nic waszej siostrzyce nie zrobimy, powiedział jeden z nich. -muszę się zastanowić, odpowiedział damon. gdy wtedy wampir, który mnie trzymał, wyjął kołek i chciał wbić mi go w serce. -czekaj, rzekł stefano. -to jak? wypuścicie go, czy mam zabić waszą siostrzyczkę? spytał wampir. damon szybkim ruchem zabił jednego z nich, bo myślał, że ich przechytrzy. pomylił się. wbił mi kołek nie w serce, lecz obok serca, bo chciał zobaczyć jak moi bracia cierpią. -ała, krzyknęłam z płaczem, gdyż ogromnie mnie to zabolało. -dobra przestańcie! krzyknęła elena biegnąc i wbijając następnemu wampirowi kołek w serce. -wypuść ją, a nie zabijemy cię, odrzekł damon. -to się okażę, odpowiedział nieznajomy wampir. -proszę cię, powiedziałam, ledwo trzymając się na nogach.
|
|
 |
|
świat zmienił Cię, bo nie chciałeś go zmieniać,
na drugi raz pod uwagę weź dalekie zbliżenia.
|
|
 |
|
wyspy sentymentów i godziny trudnych rozmów
|
|
 |
|
nie myśl o błędach, większości z nich nie naprawisz
|
|
 |
|
CZ.78.. potem zeszłam się bawić do reszty gości. świetnie się bawiłam, dopóki nie wyczułam innego wampira. ktoś go zaprosił. wiedziałam, że ci wszyscy ludzie są w niebezpieczeństwie. nie wiedziałam czego chce. poszłam go poszukać, ale on pierwszy mnie znalazł. wysłałam damonowi wiadomość z treścią 'wracajcie do domu'. -czego chcesz? spytałam. -hm, czego ja mogę chcieć, hm, odrzekł nieznajomy wampir. -czego?! spytałam wkurzona. -nie złość się, bo to piękności szkodzi, powiedział, okrążając mnie. -odpowiadaj, albo cię zabiję, odpowiedziałam. -prędzej ja zabiję ciebie, słonko, rzekł. -zobaczymy, powiedziałam. gdy wtedy moi bracia przyszli z eleną do domu. a ja poszłam odwołać imprezę, gdyż zrobiło się zamieszanie i nie chciałam, aby tym ludziom coś się stało. wtedy spotkałam stefana i elenę. -zabierz stąd elenę, tutaj jest wampir, powiedziałam. gdy wszyscy goście wyszli, poszłam zobaczyć do góry, czy moi bracia go torturują, jak to zawsze robią. lecz po drodze czułam się obserwowana.
|
|
 |
|
musisz iść, wbrew przeciwnościom tego świata.
idź, nawet jak nie masz już do kogo wracać
|
|
 |
|
nie wracam do przeszłości, nie grzebie w starych brudach,
i co by się nie działo, ja wiem że mi się uda.
|
|
 |
|
pytasz co u mnie, trochę się pozmieniało. swoje rozjebane życie powoli układam w całość.
|
|
 |
|
widzisz to w moich oczach,kiedy pól litra wódki wypada z lodówki.
to serce krwawi, ciężko je zabić.
|
|
|
|