 |
|
skąd mogłam wiedzieć, że jeden papieros sprawi, że do teraz będę nałogowym palaczem, łyk piwa skosztowany na osiedlowej ławce spowoduję,że będę stałym bywalcem tego miejsca z puszką w ręce, usłyszenie jednego z bitów Chady uczyni, że słuchawki będą już codzienną częścią mojej garderoby, skąd kurwa mogłam wiedzieć że zakocham się w Nim, tak po prostu bez powodu. / slaglove
|
|
 |
|
Wspomnienia tak szybko wracają jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki xD
|
|
 |
|
Nie żyje się dla siebie. Żyje się dla kogoś. A.V.
|
|
 |
|
- A Ty, chłopcze, masz dużo przyjaciół? - Oczywiście, ale żaden nie jest człowiekiem. A.V.
|
|
 |
|
"Te łzy, to, co czuję, łzy są krwią mojego serca, które jest ostro pocięte, ludzie pierdolą je co dzień i nie obchodzi ich, że skończyły się plastry."
|
|
 |
|
Cudownie było zapomnieć się na moment.Cudownie było czuć wiatr we włosach. Szła po plaży w letniej sukience,i leciutko się uśmiechała.Obudziła się w niej ta mała dziewczynka którą była,nim los zabrał jej radość życia,jednocześnie zabierając miłość. Po raz pierwszy od dłuższego czasu poczuła ,że wszystko się ułoży. Że może los nie chciał jej zranić.Tylko po prostu ochronić,przed miłością,która tak często raniła,która nie była taka wspaniała,za jaką ją początkowo miała.Zakochani ludzie wszystko widzą inaczej. Z rozmyślań o duchach przeszłości wyrwała ją przyjaciółka. -Mówiłam Ci,że z tym uśmiechem wyglądasz ślicznie? -Dziękuję-odpowiedziała cicho,nie przestając się uśmiechać.Szczerze cieszyła się z dopiero co odzyskanej umiejętności/hoyden
|
|
 |
|
-Zmienię się-obiecywał.
Nie mógł tego zrobić,nie mógł zmienić czegoś co już od dawna weszło mu w krew,razem z litrami wypijanego alkoholu.Kłócił się,kłamał,ranił swoją pokerową twarzą.Nie takiego go pokochała. Nie mogła czekać na coś co pewnie nigdy by się nie zdarzyło. Nie mogła dać mu kolejnej szansy. Decyzja by zakończyć toksyczny związek nie była łatwa. Bolało ją serce gdy patrzyła w te ukochane oczy. Przecież wraz z końcem związku,miłość tak po prostu się nie ulatnia. Kochała go.Dlatego musiała odejść.Musiał się nauczyć,że nie wolno dawać obietnic bez pokrycia.Musiał się nauczyć,że nie wolno ranić tych którzy nas kochają. Musiał.By nie został później sam /hoyden
|
|
 |
|
Poniedziałek.Lekcja polskiego. Jak w przeciągu minuty ulubiony przedmiot może stać się torturą? Otóż to zupełnie proste. Dziewczyna siedziała w zimnej ławce,nie obchodziło ją zupełnie nic. Nie było ważne co Marlow sądzi o ludziach czarnych.Czy jądro ciemności to tylko fikcja,i czy j.polski można tak sobie olewać. Drugorzędną sprawą stały się upragnione studia dziennikarskie. Absolutnie nic nie mogło wyrwać jej ze swojej skorupy.Była smutna...Jej świat skruszył się jak stare ciastko.Skruszył i posypał. Bo chłopak,którego kochała zostawił ją. Nie traktowała tego jak osobistej porażki, to tylko jej miłość wygrywała marsz żałobny w sercu. A tęsknota jej wtórowała. W tej melodii było coś strasznego, bo to oznaczało definitywny koniec. Umarła nie tylko jego miłość do niej. Umarła też jej wiara w ludzi/hoyden
|
|
 |
|
pamiętam. drżące dłonie, powiększone źrenice, jedynki w szkole, łzy mamy, gdy przed szóstą mijałam się z nią na schodach, puste butelki po gorzkich napojach, jakieś małe przezroczyste woreczki, czerwone marlboro, parę blizn które mam do teraz, naszą przyjaźń i pewnego bruneta, co nadal mąci mi w życiu./slaglove
|
|
 |
|
. i czasem czuję się jak ta cholerna marionetka . [ dzyndzel ♥ ]
|
|
 |
|
. Serce milknie i przez chwilę żyjesz tylko tą jedną chwilą , kiedy nieświadomie utonęłaś w Jego oczach . [ dzyndzel ♥ ]
|
|
 |
|
. Jak mam dalej żyć , by z tym wszystkim się pogodzić ? [ dzyndzel ♥ ]
|
|
|
|