 |
|
odłóż mnie na potem, na najdalszą z wysp
i przyjdź po mnie gdy znów będziesz mnie
chciał \ joasia682
|
|
 |
|
czasem patrzę na Nas ze smutkiem, bez lęku. \ joasia682
|
|
 |
|
Cz. 3 Więc wydusiła z siebie ciche: -będzie dobrze. by ją uspokoić. Chciała zostać sama. Potrzebowała chwili by pomyśleć i ułożyć życie na nowo. Bez miłości. Bez Niego. W oczach innych zawsze była pogodną i silną kobietą, która nie zważa na żadne przeciwności i z uśmiechem i uporem bierze to co do Niej należy, kobietą która potrafi walczyć. Lecz dziś przyszedł ten dzień. Dzień by się poddać. \ joasia682
|
|
 |
|
Cz.2Zawsze gdy się smuciła był przy Niej, obejmował ją swym silnym ramieniem i dawał tym samym niewyobrażalne poczucie bezpieczeństwa, pod którego ciężarem mogła zamknąć spokojnie oczy z przekonaniem, że nikt Jej nie skrzywdzi. Bała się wszystkich, mimo iż nigdy nikt nie pozwolił aby cierpiała nie ufała prawie nikomu, w każdym wyczuwała potencjalnego kłamce, łamacza serc, lub zwykłego pospolitego skur**wiela. Z Nim było inaczej, nie potrzebowała wiele czasu by oddać mu się bez reszty, by zaufać i postawić Go najwyżej w swojej hierarchii, czuła, że jest z Nią szczery, zarówno wtedy jak mówił, że kocha tylko ją jak i w momentach w których przekonywał, że nie potrafi krzywdzić.
Wszystko upadło. Nie tylko Jej cały świat, którego On był fundamentem, lecz Jej uczucia i wiara w to, że ten świat ma jeszcze szanse na dobro. Nie mogła nawet zmusić się do sztucznego uśmiechu dla swojej mamy. To wszystko było takie trudne. Nie mogła patrzeć jak z mamy ucieka życie na widok łez Jej księżniczki
|
|
 |
|
Cz. 1 Doskonale wiedziała, że płaczem nic nie zdziała, lecz nie potrafiła robić nic innego. Mogła tylko schować twarz w swoje dłonie i czuć jak każda ze słonych kropel odbywa podróż z oczu aż po nadgarstki. Nigdy nie płakała, jak mogła płakać kobieta która ma wszystko? Wspaniały dom, cudownych rodziców, i największe marzenie, które spełniało się każdego ranka - Jego. Często była smutna, lecz nigdy nie poplamiła rzęs łzami. To nowe doświadczenie spodobało Jej się na tyle, by nie móc przestać, nie przeszkadzało Jej to, że idealny jak dotąd makijaż spłynął i pierwszy raz w życiu wygląda niedbale, dla Niej liczyło się tylko jedno, a właściwie tylko jeden - mężczyzna - On. Mężczyzna którego próbowała się pozbyć, być może mając nadzieję, że wypłynie z Niej wraz z którąś łzą, mężczyzną który był zdolny do wyrządzenie tak ogromnej krzywdy. Zastanawiała się nad tym jakim musi być człowiekiem by spokojnie żyć z myślą, że Ona pierwszy raz od wielu lat samotnie wylewa tony łez?
|
|
 |
|
kiedy mówisz na jej temat uważaj na słowa, nie musisz jej kochać, ale musisz ją szanować
|
|
 |
|
swoich się nie rani, swoim się pomaga
|
|
 |
|
wyjebane mam na te twarze nic nie warte ;)
|
|
 |
|
są wakacje i jest menelowy tryb życia, lubię to!
|
|
 |
|
cieszmy się młodością, bo dorosłość uderza w nas tak na ostro i wali prosto w mordę.
|
|
 |
|
muszę do niego napisać, muszę. tylko co? że kocham? że tęsknie? że mimo iż od tego wszystkiego co było między nami minęło pięć miesięcy a ja nadal się nie pozbierałam? że nie potrafię nikogo innego pokochać? że wykorzystałam jego brata by zapomnieć o nim? że to drugi związek który mi rozbił tylko przez to, że po prostu go kocham? że każdy dzień bez niego to piekło? że już nie umiem normalnie funkcjonować? że tylko jego tak naprawdę kochałam? że ciągle ryczę jak o nim pomyślę? że non stop słucham 'naszej' piosenki? że godzinami wpatruje się w jego imię w kontaktach telefonu i przypominam sobie jak fajnie było widzieć od niego wiadomość? że po upływie pięciu miesięcy ja nadal mam trudności z zaśnięciem bez jego 'dobranoc skarbie'? że jest dla mnie najważniejszy? że jestem w stanie oddać za niego życie? że ciągle się łudzę że wróci? co mam powiedzieć, kiedy mnie wyśmieje? zbyt mocno kocham żeby siedzieć bezczynnie a tym bardziej cierpieć po odrzuceniu. /
grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
nie mam tylko siły do jego picia. przeraża mnie, że nie potrafi nigdy odmówić. marudzi wieczorami coś o tym, iż nie mogliśmy pogadać spokojnie przez jego stan, a kiedy zapewniam go, że jutro nadrobimy, słyszę 'jutro też chlamy'. nie muszę być dla niego najważniejsza, po prostu nie chcę by takie gówno było wyżej w tej hierarchii wartości.
|
|
|
|