 |
|
Wołanie o pomoc... masakra codzienna ...
|
|
 |
|
Gdybyś tak teraz zadał mi pytanie; Czym dla Ciebie jest życie? Moja odpowiedź brzmiałaby; życie , wypierdalaj ode mnie!
|
|
 |
|
Telefon w ręce i ekran dotykowy, pościel niebieska i smak na policzkach łez słony. Myśli wirują niczym powietrze, gubią znaczenie i uśmiech we śnie ale to nie wyobraźnia , fakt układam w wersie. Leżę i piszę, smutek wplata się w ciszę, w cisze wkrada się sekunda, zegar tyka; bim - bam , mineła kolejna beznadziejna minuta. Życie układam w wierszu, przyjacielem mym zawsze tym w sercu, rozumie doskonale sentencje i zdania wykładane o każdej porze bez chwli zabiegania. Zawsze tu wypłakać się mogę, żal schować w świetle kartki, kiedyś i tak utonę. [własny tekst] Joluś... * ;(
|
|
 |
|
Chciałabym napisać tu coś wesołego ale nie umiem zrobić nic tak fałszywego. Wolna wola, z ciężarem do przodu, z brakiem nadzieji mimo to zawsze po zmroku. Dopada ból i trzyma się mocno, utkwiona w sidłach zmywam kłamstwa ich z oczu. Ile jeszcze ran i .... doświadczę, nie godzę się z chwilą tą żadną . Nie? A tak właśnie. Rozumeisz? Dla Ciebie to troche nie jasne. Życie to nie bajka, przyzywczaj się do rozmaitych porażek. Milczę dalej z krzywdami na papierze. *** ;(
|
|
 |
|
"Ja już nie umiem kochać. Ludzie mnie oduczyli."
|
|
 |
|
Uśmiecham się przecież , cały czas . Nie widzisz ? Nie widzisz kurwa ':D' , ':)' czy 'xD' na gadu czy fejsbuku !?
|
|
 |
|
...Możesz po prostu się zamknąć? Dać mi spokój? Pójść sobie gdzieś i patrzeć po cichu z boku. Nie jest dobrze i nie będzie dobrze juz raczej. Co z tego? Kogo to obchodzi, żę płaczę? Nie ma szczęścia jest tylko zamęt...
|
|
 |
|
Nie mam sił by żyć. Codzienne smutki i ataki osłabiaja mnie całkowicie. Kiedy to się skończy? Nie może tak dalej być.;( i co teraz? Mam mieć na to wszystko wyjebane? Chciałabym i pewnie wszystko bym za to oddała ale nie mogę opóścić swojej wrażliwości, odrzucić ją na bok... Tak się nie godzi moje serduszko.;(
|
|
 |
|
Nie ufaj miłości, ona Cię znokałtuję.;( Nie ufaj...
|
|
 |
|
"Zapiję się, może coś mi się stanie, może coś się zatka i przestanę żyć, bo mam już dość tego bagna. Wszystko mnie męczy, a najbardziej życie."
|
|
 |
|
Nie potrafisz nazwać tego miłością, nie jesteś w stanie użyć tego określenia w stosunku do uczucia, którym Go darzysz. Chcesz by był, trzymał Twoją dłoń, wsłuchiwał się w Twoje słowa, chcesz by opowiadał Ci, jak czuję się przy Tobie. Za wszelką cenę pragniesz Jego szczęścia, ale nie wyznasz Mu miłości, to zbyt ryzykowne. Przywiązanie, którego tak bardzo się boisz. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Możesz doznać szoku, odczuć to najgłębiej jak tylko to możliwe, możesz upaść z powodu bezsilności, z braku Jego miłości, nagłego, niespodziewanego odejścia. Ale nie możesz wmawiać sobie, że to Twoja wina, nigdy, przenigdy nie obwiniaj się za czyjeś tchórzostwo. / nieracjonalnie
|
|
|
|