 |
|
I choćby ktoś przystawił Ci broń do skroni pewnych ludzi nie jesteś w stanie zapomnieć. Już zawsze, do końca będą stanowili pewną część Twojego życia. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
A jednak - życie zawiodłam się na Tobie, nawet nie wiesz jak bardzo. Cisza! Nie pomoże Ci to. Nie ukrywaj się. Popatrz jak wygląda teraz mój charakter, jaka jestem, kim jestem?? Co ze mną zrobiłeś!!
Czy to źle? - pyta życie. [Odpowiem tylko masakra z milionem łez na policzku!! ;(] Joluśś.;(ech.;(
|
|
 |
|
I co by tu więcej dodać... ;(
|
|
 |
|
Pocałunek jest tym momentem, kiedy zawsze mimowolnie opuszczasz powieki ku dołowi, delektując się smakiem, zapachem, bliskością. Jest jedną z tych chwil, których nie ogląda się z otwartymi oczami. To ten moment kiedy patrzymy sercem. Tylko sercem. -- sentencje.pl
|
|
 |
|
Życie mnie przerasta, cisza dołuje, ból uniża, serce przywołuje do rozsądku , uczucia marzą, rozum płonie.... i jak tu istnieć w takim bałaganie? Podnosząc się ku górze zdobywam cel, szybkie zmiany dobra na zło - zła na dobro w platoniczny sposób ZABIJA istote ludzką na nieprzewidywalny stan. A gdzie podziała się harmonia? Zagineła w tym wrzasku poplątań. Joluśś...
|
|
 |
|
Zanim coś mi powiesz, przemyśl to wcześniej kilkakrotnie. Zanim coś usłyszysz, nie bierz tego na poważnie tylko to rozpacz. Nie wierz pięknym słowom. One są złudzeniem dla serca i jego uczuć. Myśl ale logicznie i na powaznie. Joluśś...
|
|
 |
|
Spoczęła w cichym kącie, tam się rozpłakała, dłonie w swetr schowała, głową gwałtownie obracała; atak strachu kolejny raz w życiu doświadczała. [To o mnie... i jest jeszcze coś... nie powiem] ;/ Joluś... ://
|
|
 |
|
Codzienne udawanie uśmiechu, bycie szczęśliwą... Rutynowy ból. Zbyt dobrze pojęłam ten system. *** Może jakieś zmiany w końcu? * Taaa, może. -- 9h ; żyletka, płacz, samotność, cierpienie. 7h ; udawania. 23.00; sen. - BRAK KRCYCIA SIEBIE SAMEJ. Max. 6h 30min. WYSTARCZY!
|
|
 |
|
Moje lekarstwo na płacz - smak łez.
|
|
 |
|
Mam w sobie tyle smutku. Czy istnieje na to jakieś antidotum? (jeśli tak, to potrzebuje go w natychmistowym tępie). Joluśś...
|
|
 |
|
- Włóż w tą pracę trochę serduszka - mówi rozum.
- Nie mogę. Moje serduszko wygasło.
Pracy nie zrobię, uśmiechu nie będzie, zanim to wszystko przybedzie - ja polegnę - odpowiada serduszko.Joluśś...
|
|
 |
|
Moje drugie imię to samotność. Joluśś...
|
|
|
|