 |
|
nudnymi porankami i długimi nocami tęsknota wyprawia z ludźmi różne głupie rzeczy.
|
|
 |
|
gdy widzę, że rozmawiasz z jakąś dziewczyną momentalnie się na nią 'krzywo patrzę' . ciekawe czy robisz to samo, gdy widzisz, że zaczepia mnie jakiś chlopak.
|
|
 |
|
"Dziś nie odbieram telefonów, przetańczę całą noc, upiję się do nieprzytomności, zagadam z byle kim.. choć na chwilę chce zapomnieć o tobie ."
|
|
 |
|
ta noc będzie niesamowita. pogrążę się w muzyce, posiedzę na parapecie przed oknem do piątej rano i będę myślała. myślała i myślała. dobrze wiesz, że wyłącznie o Tobie. o Nas. i o tym, czego nie ma i już nigdy nie będzie..
|
|
 |
|
I kiedy tak patrze w okno, leżąc na łóżku z nogami na ścianie i słuchawkami w uszach zastanawiam się czy choć przez jedną jedyną sekundę zatęskniłeś za moją obecnością, za moimi głupimi żartami i irracjonalnymi pomysłami, czy choć przez jeden, jedyny raz powiedziałeś szeptem "brakuje mi jej".
|
|
 |
|
muzyką próbuję zagłuszyć bezsilność, tęsknotę i samotność.
|
|
 |
|
odchodzę z moblo. nie mam za bardzo czasu na prowadzenie go, a i tak pewnie nikt nie czyta tych wypocin. papa :)
|
|
 |
|
” No powiedz to, powiedz ze już mnie nie kochasz. Ze to koniec. No dalej, czekam ” Wykrzykiwała te słowa nie patrząc w jego oczy, chciała mu pokazać ze jest silna, i wcale jej już nie zależy. Zaciskając zęby zebrała się w sobie aby spojrzeć w jego oczy, i gdy tylko na chwile pochwyciła jego spojrzenie, zamilkła. Pierwszy raz widziała w jego oczach coś takiego, coś czego nie potrafiła nawet nazwać. " Nie mogę ci powiedzieć ze to koniec, chyba ze chcesz abym skłamał. Wiem ze wiele się prze zemnie wycierpiałaś, wiem jakie to było dla ciebie cholernie bolesne, ale jedyne co mam na swoje usprawiedliwienie to te 2 słowa. Kocham cie. Jeżeli nie będziesz chciała mnie znać to zrozumiem ale ja... no.. ” zamknij się już i mnie przytul powiedziała drżącym głosem. ” " Dziękuję ” wyszeptał do jej ucha, po czym ona poczuła jak po raz kolejny ogarnia ja poczucie bezpieczeństwa jakiego była wstanie doznać tylko w jego ramionach. [cz 3]/ passionforlife ♥
|
|
 |
|
Stał w ich framudze niepewny czy powinien zrobić kolejny krok w jej kierunku. ‘ Wejdź ’ powiedziała głosem tak chłodnym i pełnym nienawiści , ze gdy się do niej zbliżył nie był pewny czy patrzy na ta sama osobę co kiedyś. Przysiadł na jej łóżku spoglądając niepewnie w jej stronę, bał się tego co ujrzy w jej oczach. Ona nie potrafiła już dłużej się maskować, ilekroć spoglądała w jego kierunku oczy jej się szkliły a ból pod postacią cierpienia jakie doznawała przez niego nasilił się jeszcze bardziej, teraz kiedy był tak blisko. [cz 2]
|
|
 |
|
Leżała na łóżku, nie liczyła już na nic. Od kilku dni ten sam schemat powtarzał się w jej życiu. Dzwonił robiąc jej nadzieje na to, że niedługo przyjedzie, po czym perfidnie ja burzył z każdym kolejnym telefonem wymyślając to coraz słabsze wymówki. Miała dość, czuła się oszukana i zdradzona. W myślach przeklinała sama siebie za to ze dala się tak łatwo nabrać na jego słowa. Monotonnie wbijała wzrok w ekran telewizora, chociaż i tak nie docierało do niej to co działo się na ekranie. Myślami była daleko z nim. To bezsensu powtarzała sobie, lecz słowa do niej nie docierały. Skrzypienie starej podłogi wyrwało ja z zamyślenia „ Mamo, mówiłam ci, że nie jestem głodna Obróciła się w stronę drzwi od swojego pokoju. Nie ujrzała w nich mamy, lecz jego. [cz 1]
|
|
|
|