 |
|
z reguły jestem fajna , aczkolwiek w mordę tez potrafię dać.
|
|
 |
|
idąc na wysokich obcasach, mając na sobie seksowny makijaż, czując na sobie spojrzenia mężczyzn nikt nie ma pojęcia, że jeszcze tej nocy płakała w poduszkę wylewając potoki łez, że wczoraj wypiła tyle alkoholu, że nie wiedziała jak się nazywa, że patrzy w lustro i nienawidzi samej siebie. jeszcze miesiąc temu była zakochana, niezachwiana wiara w miłość była dla niej tak ważna, że stała się źródłem energii, że jeszcze miesiąc temu był jej przyjacielem. dzisiaj nie ma ani miłości, ani przyjaźni. w miłość przestała wierzyć a przyjaźń... każdego dnia zastanawia się co się z nim dzieje. makijażem, obcasami i podniesioną głowa ukrywa samotność, ukrywa płacz, a On ją kochał tylko jednej nocy.
|
|
 |
|
I chyba nie istnieje nic wspanialszego od tego jak na mnie patrzy.
|
|
 |
|
nigdy nie przestajemy chcieć, czego chcemy, i nieważne, czy to jest dobre dla nas, czy nie. [pierdolonadama]
|
|
 |
|
Muszę Cię zabić - w sercu i w głowie / i.need.you
|
|
 |
|
Najgorsza jest myśl, że to co sie wydarzyło jest tylko i wyłącznie moją winą. To ja wiele zaprzepaściłam i straciłam. Ty nie za wiele. Przecież dajesz radę. To ja źle postępowałam - żałuję, naprawdę / i.need.you
|
|
 |
|
Nie chce już niczego naprawiać, starać się, zdobywa, miec nadzieję. Jestem już wypalona i do niczego / i.need.you
|
|
 |
|
Proszę przestańcie, juz nie chce nic słyszeć, proszę przestańcie, nie mówcie nic, tak będzie lepiej / i.need.you
|
|
 |
|
Nikt mi cię nie zastąpi. Nikt nie jest choć trochę podobny do ciebie, Umrę / i.need.you
|
|
 |
|
Jestem lekko zmieszana. Przecież zawsze miałes być i zawsze miałeś mnie kochać - byłam taka idealna według ciebie. Tak mnie kochałeś a to nie ty teraz musisz się zbierać i wiecznie tęsknić. / i.need.you
|
|
 |
|
Opłakuję coś, czego nigdy nie miałam. Co za absurd. Rozpacz z powodu przeklętych nadziei, przeklętych marzeń i oczekiwań.
|
|
 |
|
usiadłeś na ławce . patrzyłeś w ziemię . ściągnąłeś ostatniego bucha papierosa i rzucając go na ziemię, zagasiłeś nogą . nadal patrząc w ziemię spytałeś: "ufamy sobie nadal?" . nie usłyszałeś odpowiedzi . nawet przez chwilę nie spoglądając na mnie wstałeś, kopnąłeś puszkę pełnego do połowy piwa i ze słowami: "zajebiście kurwa", odszedłeś, zakładając kaptur na głowe . stałam w miejscu, patrząc na ciebie jak odchodzisz, pod nosem wyszeptałam: "nie, przykro mi" .
|
|
|
|