 |
|
365 dni w roku, 31 dni w miesiącu, 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę myślę tylko o tobie bo ty jesteś moją wolnością i ucieczką, moim zamkniętym skarbem, moją nadzieją.
|
|
 |
|
Tak, potrafię przetrwać bez ciebie, potrafię żyć ze wspomnieniami tych zajebistych chwil razem z tobą, potrafię się zachować kiedy jesteś blisko mnie lub daleko ode mnie ale nie potrafię żyć z tą wyniszczającą i pochłaniającą uczucia pustką tam gdzie powinno być moje serce.
|
|
 |
|
Prognozy zapowiadają zajebistą ulewę z moich oczu.
|
|
 |
|
365 dni w roku, 31 dni w miesiącu, 7 dni w tygodniu i 24 godziny na dobę myślę tylko o tobie bo ty jesteś moja wolnością, i ucieczką, moim zamkniętym skarbem, moją nadzieją.
|
|
 |
|
Nic nie zastąpi dobrego przyjaciela...
|
|
 |
|
hahahahahahaha , i taki chuj kurwa
|
|
 |
|
Może fortuna mi sprzyja, może życie mnie upija, może jestem bezczelnym i wygasłym idiotom, może lecz może nie wszystko znaczy jestem jaki jestem i tak już zostanę, a to że komuś się nie podoba moje zachowanie, mój charakter, mnie to nie obchodzi, niech popatrzy na siebie i powie czy sam dobrze się orientuje w tym co robi.
|
|
 |
|
Przestaje czuć, przestaje słuchać, przestaje wołać o pomoc kiedy jej potrzebuje kiedy mój ból mnie gnębi i protestuje, nikt mi nie wyprostuje ścieżki życia i pomorze ją przebyć bez najmniejszego trudu.
|
|
 |
|
Wieczna wojna uczuć, a w wojnie uczuć wygrywają tylko te prawdziwe.
|
|
 |
|
To boli nawet nie wiesz jak gdy widzę ciebie a potem znikasz mi z oczu i nie wiem kiedy zobaczymy się znów.Czuje ten ból w kościach i w sercu,czuje że brakuje w nim pewnej cząstki,tak ważnej że żyć się nie da, ta cząstka zawsze odchodzi i przychodzi kiedy chce i nigdy nie na swoje miejsce...Chciałbym kiedyś podejść tak przy wszystkich przytulić cie, pocałować i powiedzieć całemu światu- Kocham cię ponad wszystko, ponad siebie, ponad życie, kocham twoje ciało, kocham twój charakter i wielbię te jebane odzywki którymi mnie gasisz zawsze, tak bardzo cię potrzebuje, nie wiesz jak cierpię kiedy cie nie ma,a potem pojawiasz się uśmiechnięta, tak bardzo chcę byś dała mi szanse, szanse naprawy błędów, szanse bycia przy tobie, mówię jak szaleniec...Ale ja jestem szaleńcem, kocham kobietę która mnie niegdyś zraniła i to bardzo, proszę daj mi choć jedną szanse.
Ale tak nie powiem, jestem tchórzem, przez te uczucia stałem się tchórzem, nigdy się o tym nie dowie, ale pewnie to dla niej dobrze.
|
|
|
|