 |
|
-Przepraszam..-rzeklam kiwając sie na łóżku czując jak wstaje i bierze kurtke z szafy.-Gdzie idziesz?!-Przejsc sie-odpowiedział pozostawiając mnie samą w pokoju.Spłynęła jedna kropla łzy,potem nie potrafiłam ich zliczyć.Nie wracał,nie odbierał tel.nie odpisywał..Jedna pomyłka zamieniła moje życie w koszmar..Zdradziłam,przyznałam się,zraniłam,skrzywdziłam najważniejszą osobę w moim życiu.-To nie ma sensu-usłyszałam kilka godzin później z jego ust-Jest!jeśli sie kochamy,a ja kocham bardzo..-próbowalam go dotknac,przytulić lecz odepchnął mnie..Gdy potem myślal,że śpię posmyrał mego policzka,jak kiedyś.Otworzyłam oczy,patrzył się..Trwalo to chwile,gdy poczułam,ze może to jeszcze nie koniec,ale on wtedy odwrócił się przewracając na drugi bok..Miłość zastąpił smutek,ból i cierpienie w jego oczach..To koniec..kazał mi wracać skąd przyjechałam.. || pozorna
|
|
 |
|
* Tamten nie może jej kochać tak jak on, nie może jej wielbić w taki sposób, nie jest w stanie dostrzec jej wdzięcznych ruchów ani tych szczególnych znaczków na jej twarzy. Jakby to tylko jemu było dane widzieć prawdziwy kolor jej oczu i poznawać smak jej pocałunków.
|
|
 |
|
Podobno nie można mieć wszystkiego, tego czego pragnie się najbardziej, ale mając Ciebie mam wrażenie, że jednak mam wszystko to, co chciałam mieć od zawsze. / Endoftime.
|
|
 |
|
nienawidze siebie, wiesz? tak bardzo jak pierdolę ten świat ! | vertana
|
|
 |
|
trzymajcie za mnie kciuki ! | vertana
|
|
 |
|
CZ.3 ~ jestem sobą a wam chuj do
tego, bo nie zmienicie mnie, w zaden możliwy sposób, pjona tym, którzy rozumieją mnie i sa ze mną od samego początku,
a nie tylko wtedy kiedy mam hajs, albo kiedy czegoś chcą. chcialabym się tu rozpisać na tysiące słów, bo moje refleksje
górują nad wszystkim , jestem tylko ja, zamknięta pośród czterech ścian i oczekująca cudu . ROZPOCZYNAM NOWY START.
start , który przyprawia mnie o dreszcze, który jest jeszcze bardziej emocjonujący niż poprzedni . | vertana
|
|
 |
|
CZ. 2 ~ moje oczy są już zmęczone patrzeniem na całe zło, któremu nie mogę zapobiec chociaz
bardzo bym chciała i uciekają przy każdym Twoim spojżeniu . wszystko jest takie trudne, ale ja nadstawiam policzek, a
gdy upadnę , wstaję i nadstawiam drugi, mam dość nie radzenia sobie z tak popierdolonymi sprawami, jestem silna i
niezależna, idę przez ten rozjebany świat sama i dobrze mi z tym, nie szukam kogoś, kto jeszcze podłoży mi kłody pod nogi,
chcę odszukać samą siebie w tym gównie . każda historia kończy się tak samo, przegrywam .. właśnie teraz biorę się w garść,
trzeba odnowić stare kontakty, nauczyć się samodzielności w tak wielkim świecie, od poniedziałku korki z matmy. zaczynam żyć, zaczynam nowy rozdział, mam nadzieję, że to mi się uda. ŻYCIE WIESZ CO CI POWIEM? idę z wyciągniętym środkowym palcem ! i pokazuję go każdemu, którym nie pasuje mój styl bycia, siemano skurwysyny | vertana
|
|
 |
|
CZ .1 ~ cześć kochanie, piszę do ciebie bo strasznie dużo się zmieniło i nie wiem jak ci o tym powiedzieć, a w liście wyraże siebie chyba najlepiej, bo zawsze gdy cie widzę, dech zapiera mi w piersiach i przestaję oddychać, tak.. to prawda, że dalej mi na Tobie zależy, ale wiem, że mam odpuścić, tak wiem doskonale o tym, że już nigdy nie będzie tak jak kiedyś, odpadam,
nie walczę, chcę ci napisać, że miłość jest do bani i nie jaram się tym już tak jak na początku, nie zrozum mnie źle, ale chyba
potrzebuję czasu na ogarnięcie całego swojego zycia zwanego potocznie syfem . zaczynając od szkoły, którą tak cholernie
spierdoliłam od samego początku. Chciałabym żebyś wiedział, że pomimo tylu spięć i tylu moich porażkach zwątpiłam, miałam
myśli najgorsze jakie mogą być. ale ostatni tydzień, nowo poznane osoby pomogły mi wstać na nogi. pomogły mi dostrzeć
to czego nie widziałam wcześniej. | vertana
|
|
 |
|
lubie sobie robić wolny dzień w środku tygodnia, tylko z tego powodu, że pije z matką na ławce piwo, lubie gdy mój stan przekracza wszystkie normy społeczne , a ona to rozumie i pisze mi zwolnienia. lubię ten stan gdy leże w łózku a cała reszta wieśniaków siedzi w szkole obijając się na lekcjach, ostatnie dni nauczyły mnie, że nie wolno sie poddawać choćby nie wiem co. trzeba dac radę, bo wiara to podstawa. kocham was wszystkich. miłeej nocy ! | vertana : *
|
|
 |
|
jutro będzie męczył mnie kac, nie ma co . lubie takie wyjścia na spontana, lubię lecha i desperadosa red max . lubię takie kino, lubie ten stan, gdy moje refleksje przewyzszają wszystko i jestem w stanie rozpisac sioę na miliardy słów, moje palce tylko wędrują po klawiaturze, tak jakby same miały wiedzieć co mam do powiedzenia . nie wiem jak wam napisać o tym co czuję , to chyba za bardzo skomplikowane, bo jestem zagubiona, ale dzisiejszy dzien nauczył mnie prau rzeczy, nie warto sę poddawać, tylko walczyc do samego końca. tak po prostu. lubię pierdolic wszystko na czym mi zależy, taka prawda. lubie ten stan gdy nie przejmuje sie niczym i tylko czekam, az przyjdzie ktos i mnie przytuli . | vertana
|
|
|
|