 |
|
uwielbiam noce, uwielbiam to, że gdy patrzę w gwiazdy czuję się inaczej, tak właśnie uciekam od rzeczywistości.. czuję, że wcale nie jestem taka samotna na jaką się wydaje. czuję, że mam obok siebie bliskich mi ludzi na których moge polegać, jednak tak nie jest . i nie potrafię wytrzymać nawet sekundy z myślą, że nie dam rady. bo jestem słaba? tak, chyba tak.. zawsze tu pisze jak to moja psychika juz nie wytrzymuje ciśnienia ble, ble, ble ... ale chciałabym widzieć waszą reakcję jakbyście byli na moim miejscu. wszystko co mnie otacza.. staje sie takie obce, wszystko jest takie odległe o miliardy kilometrów . a tak naprawdę dzieli mnie od wszystkiego bardzo cienka nitka, która zawsze może pęknąć . | vertana
|
|
 |
|
Kochani..Musicie mi pomóc,bo sama nie wiem co mam zrobić..A raczej już zrobiłam największą głupotę świata..Jestem pół roku ze swoim chłopakiem,bardzo go kocham,ale wyjechał do szkoły 200km..Poszłam na imrezę,nie wiem jak mogłam się tak upić! Mam urywki z tamtego wieczoru,ale wiem,ze całowałam się dość namiętnie z innym..Mam wyrzuty,boję się spotkania,nie wiem co robić,jak się zachować..wiem,że w jakiś sposob to była zdrada,a on mi tego nie wybczy,nie ma szans..Żałuję bardzo..Ale boję się tego co może się zdarzyć..Nie chce go stracić,ale też oszukiwać..wiem,że brzmi to jak dziwna prośba,ale proszę.. Pomózcie mi.. Co byście zrobily na moim miejscu? Powiedzielibyście mu mimo konsekwencji? Błagam..
|
|
 |
|
i co ? i zniknął z gadu, na sms'y nie odpisuje, a ja siedze sama jak palec z kubkiem gorącej herbaty w dłoni , przykryta kocem i patrze się jak jakiś wariat, który musi mieć nieźle zwaloną psychikę, gorszą nawet od mojej, skacze z 36 kilometrów w górę, ze stratosfery ,w dół, w ziemię, będzie cud jak wszystko pójdzie według jego myśli, a ja trzymam za niego kciuki i myślę, że przydałby się ON, właśnie tutaj, właśnie ze mną, właśnie w tym momencie ! | vertana
|
|
 |
|
“mocno bije serce, lecz nie wymieniamy zdania,
więc odwracam się na pięcie, odchodząc bez pożegnania”
|
|
 |
|
wszędzie w domu, najlepiej dobrze.
|
|
 |
|
jesteś moim szczęściem, narazie szczęścia nie mam.
|
|
 |
|
napisać czy nie napisać ? otwarte okno rozmowy, piszę szybko kilka liter, ale jeszcze szybciej je usuwam . zmieniam słowa 45083640597 razy na sekunde, tego co czuje nie da się opisać słowami, pomocy ! | vertana
|
|
 |
|
zawsze będziesz moim numerem jeden, nieważne co by się stalo, nieważne jak byś mnie postrzegał, moje serce jest tak głupie, że nie mam na to wpływu, po prostu zawsze bedziesz - i taka jest prawda ! | vertana
|
|
 |
|
myślałam, że MY to będzie coś niezwykłego, coś czego nikt nie będzie w stanie zburzyć,czułam, że to bedzie wyjątkowe uczucie, dwóch kochających się ludzi, a tu wystarczył tylko tydzień, żebym martwiła się o nas jeszcze bardziej, żebym nie wiedziała co o tym wszystkim mysleć, teraz patrzę jak szczęście wybiera inną drogę od tej, na której ja stoję , wystarczył tydzień, jeden głupi, bezwartościowy tydzień , po którym wszystko się spierdoliło . | vertana
|
|
 |
|
potrzebowałam kilku dni na odstresowanie, na ogarnięcie kilku spraw, z którymi sobie nie radzę , przepraszam, że nie pisałam , że nie dało się ze mną dogadać, w żadnej kwestii, tak to ja - nie ogarnięta dziewczyna , która usmiecha sie sztucznie do swojej duszy .. | vertana
|
|
|
|