 |
|
To takie dziwne, gdy widzisz codziennie ukochaną Ci osobę, a nie możesz podejść i porozmawiać [ w.poszukiwaniu.krwi ]
|
|
 |
|
wróćmy do tego czasu, gdy nie było żadnych kłótni. tak gdzie liczyliśmy się, tylko Ty i ja . i nasza piękna miłość . [ w.poszukiwaniu.krwi ]
|
|
 |
|
gdy piję, gdy jem, gdy sprzątam w pokoju, gdy siedzę na lekcji, gdy oglądam, gdy słucham muzyki, gdy rozmawiam, gdy leże na łóżku, ciągle myślę o Tobie . to dziwne co nie? [ w.poszukiwaniu.krwi ]
|
|
 |
|
szczerze, szczerze to pociągasz mnie w huj . Możesz się cieszyć, bo jesteś tym pierwszym. [ w.poszukiwaniu.krwi ]
|
|
 |
|
jeżeli kochasz to zostań, jeżeli mam cierpieć to lepiej odejdź . [ w.poszukiwaniu.krwi ]
|
|
 |
|
chciałabym wrócić do etapu z życia, gdy byłam mała . tam nie było, tyle problemów . [w.poszukiwaniu.krwi ]
|
|
 |
|
a teraz złap mnie za rękę i idź ze mną w świat. [ w.poszukiwaniu.krwi ]
|
|
 |
|
4// Po pewnym czasie wszystko się uspokoiło, a ja poznałam nowych ludzi. Wiem, że oni mnie nigdy nie zostawią w trudnej sytuacji i nie doprowadzą mnie do takiego stanu. Teraz już wiem, że w życiu trzeba być twardym i silnym. Myśleć o konsekwencjach zanim cokolwiek się zrobi. Ta sytuacja nauczyła mnie dużo w życiu i ja będę to wykorzystywać. na przyszłość po prostu nie dawać się namawiać innym na jakieś idiotyczne pomysły i myśleć o sobie - to taki plan na dalsze kroki w życiu. [ w.poszukiwaniu.krwi ]
|
|
 |
|
3// wtrafiłam do
szpitala. Lekarz stwierdził, że o mały włos nie
straciłam życia i wtedy tak na prawdę zaczełam myśleć
co dalej z moim życiem. Przyjaciele, którzy tak
świetnie się ze mną bawili wcale nie przyszli
mnie odwiedzić. sprawdzić czy w ogóle żyje. mój stan był ciężki, a gdy wyszłam ze szpitala było jeszcze gorzej. Te wszystkie twarze skierowane w moją stronę i ten głupawy śmiech wszystkich do okoła . Ci wszyscy kochani przyjaciele zostawili mnie z tym samą i jeszcze lepiej to oni mieli największy ubaw z mojego przeżycia. Noce przepłakane, pokój w chusteczkach . ale po paru tygodniach składały się we mnie siły. wiedziałam, że muszę im wszystkim pokazać, że jesteś silna i dam sobie radę, choć jestem całkowicie sama, ale to już nie wchodziło w grę. Potrafiłam odgryźć się tym co wytykali mnie palcami i się śmiali. [ w.poszukiwaniu.krwi ]
|
|
 |
|
2// jestem osobą, która szybko takim
ludzią się poddaje. w sumie myślałam co to
może być po nich? nie bałam się niczego,
chciałam poprawić sobie samopoczucie,
zapomnieć o problemach, odciąć się od
rzeczywistości tak, jak każdy przez chwilę o
tym marzy. po pierwszym razie nie będę udawać
strasznie mi się to spodobało, ale mój organizm
potrzebował coraz więcej dawek, aż w końcu
zrobiłam się taka, jak oni. z dnia na dzień było
coraz gorzej, a ja coraz bardziej się zmieniałam.
trwało to dłuższy okres, a w domu był totalny
chaos. kłótnie co minutę. i tak szczerze to potrzebowała
znów tej dawki, aby przestać o kłopotach w domu.
Pewnego dnia wyprubowałam coś innego, a to nie
przypadło do mojego organizmu. i wtedy ta cała
przygoda zaczeła się komplikować. [ w_poszukiwaniu_krwi]
|
|
|
|