 |
|
Mówiąc, że czas leczy rany wcale nie kłamali. Po prostu sami tak bardzo chcieli w to wierzyć.
|
|
 |
|
To była chwila. Jedna z tych decyzji, kiedy alkohol, to najdziecinniejsza wymówka. Budzisz się rano obok niego.Otwierasz oczy i przyglądasz się jak śpi, tak niewinnie, spokojnie. Obawiasz się jak to będzie. Czy będzie żałował? Powie, że to błąd, że jeszcze za wcześnie na nowe zobowiązania, a ta noc nic nie znaczyła. Wiesz, że nie mogłabyś mieć mu tego za złe. Masz jednak nadzieję na coś więcej, -cześć-mówi po chwili , odgarniając kosmyk Twoich włosów z twarzy. - Wiesz? Pierwszy raz od -zawahał się, wiedząc, że nie musi kończyć.- pierwszy raz od wielu miesięcy nie śniły mi się koszmary. A budząc się jestem szczęśliwy. - Przygryzasz delikatnie wargę i spoglądasz na niego z uśmiechem. Wiesz, że z czasem wszystko się ułoży. Tego szczęścia już nikt nie może Ci odebrać.
|
|
 |
|
Idiotka, idiotka, idiotka, idiotka, idiotka, idiotka, idiotka, idiotka, idiotka. Nie, nie. To nie łańcuszek, tylko coś w rodzaju "mea culpa".
|
|
 |
|
Już zbyt wiele się stało, co stać się nie miało, a to co miało nadejść, nie nadeszło.
|
|
 |
|
"Ja wszystko wytrzymam, tylko.. Muszę czuć że mnie kochasz"
|
|
 |
|
"Najgorszy jest moment, w którym czekasz na coś i tak boleśnie nic się nie dzieje. I prawdopodobnie nic się nie wydarzy. A mimo to Ty nie potrafisz przestać czekać."
|
|
 |
|
Krew zaczyna szybciej biec, kiedy słyszysz, że ktoś cię potrzebuję.
|
|
 |
|
Z czym mi się kojarzy...?
Z eleganckim garniturem. Drogą whiskey. Wodą kolońską. Z kubańskim cygarem. Ze szarmanckością, puszczaniem przodem, przesuwaniem krzeseł do stołu, zamykanie drzwi samochodowych.
Nie, tu nie chodzi o kasę. Tylko o klasę. Chodzi o coś, co sprawia, że to mi go przypomina. Tak właśnie go sobie zawsze wyobrażam. To coś więcej niż przedmioty. To styl i szyk. Jego charakter. To bardzo miłe wyobrażenie. Może się co do niego mylę, ale niech no która teraz powie, że to nie jest przyjemna wizja mężczyzny!
|
|
 |
|
“ Właśnie wstawiłam pranie i coś mi podpowiada, że sama się też dziś wstawię. ”
|
|
 |
|
-I co teraz? - Chyba musimy zapomnieć. To ten moment, gdy odwracamy się od siebie i każde idzie w swoim kierunku. - Dotąd zawsze chodziliśmy razem. Nie wiem, nie wiem czy potrafię.
|
|
 |
|
Czasami drogi się rozchodzą, żeby znów się zejść.
|
|
|
|